poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Siedem lat później Emily Giffin

Przeczytałam już chyba wszystkie książki  Emily Giffin wydane w Polsce. Czytywałam je już dosyć dawno temu (chyba jedna z nich była jedną z pierwszych opisywanych tu na blogu), wrażenia z ich lektury miałam zazwyczaj dosyć dobre, bardziej w stronę bardzo dobre, niż raczej średnie. Zostało mi więc zmierzyć się z dwoma tytułami autorki, które czekały na półce. Jeden z nich czyli "Siedem lat później" wyznaczyłam sobie jako książkę do przeczytania w ramach mojego wyzwania "12 książek na 2015 rok". Tak więc w miesiącu marcu (tak wiem, że jest koniec kwietnia, tak wiem, że mam spore opóźnienia ze wszystkim) przeczytałam przedostatnią książkę autorki i wrażeniami z tej lektury najwyższa pora podzielić się z Wami.

środa, 15 kwietnia 2015

12 książek na 2015 rok - miejsce na linki do Waszych marcowych lektur!

Kwiecień już się mocno rozhulał więc znowu mam obsuwę z moim własnym wyzwaniem. Jednak jak wiecie teraz powoli wracam do blogowania, po dosyć długiej przerwie i nie jest to proste. Stos książek czeka na opisanie, drugi stos czeka na przeczytanie. A ja utknęłam w pewnej książce i nie mogę jej dokończyć jakoś tak (nie żeby była zła, po prostu jakoś średnio mi idzie jej czytanie), a przede mną jeszcze kwietniowa lektura z wyzwaniowego stosiku. Mam nadzieję, że wyrobię czasowo. 
A jak tam Wasze lektury? Coś czuję, że już niektórzy to i kwietniowe przeczytali. :) Jednak tym razem proszę jeszcze o dzielenie się (w komentarzach) linkami do Waszych  marcowych lektur. Miejsce na linki do kwietniowych lektur pojawi się w maju. 
Jeśli chcecie być na bieżąco z tym co u mnie słychać to zapraszam na mojego instagrama i profil na facebooku
Pozdrawiam Was serdecznie i cudownych książek Wam życzę!

niedziela, 12 kwietnia 2015

Kraina zwana Tutaj Cecelia Ahern

Dziwnie się wraca do pisania po tak długiej przerwie, tym bardziej dziwnie się pisze o książce, którą czytało się już naprawdę prawie dwa miesiące temu. Bo "Kraina zwana Tutaj" to jeszcze moja lutowa lektura, wybrana w ramach wyzwania "12 książek na 2015 rok". Myślę, że będzie to dla tej książki ogromny sprawdzian. Bo dowiem się sama ile z niej zapamiętałam, ile z niej pozostało w mojej głowie i sercu. I czy mam na tyle pozytywne wrażenia z jej lektury byście i Wy się nią zainteresowali. 
Cecelie Ahern kojarzy pewnie niejeden mol książkowy, zwłaszcza ten który lekturą książki lubi się porządnie wzruszyć. Zresztą nie tylko "czytacze" mogą ją kojarzyć. Wszak na podstawie jeden z jej książek powstał film, "Ps.Kocham Cię"- na którym ja osobiście płaczę od samego początku do jego końca.
Po emocjach, które zafundowała mi właśnie lektura i film "Ps. Kocham Cię"w końcu sięgnęłam po "Krainę zwaną Tutaj", bo i tak już dosyć długo na mojej półce czekała na czytanie. I nastawiłam się na kolejny spory wysyp emocji.

środa, 1 kwietnia 2015

the end

 Jak widzicie sami nie było mnie tutaj cały miesiąc. Długo nie długo- jak dla mnie to chyba najdłuższa absencja na blogu w całej jego historii. Nie pisałam, nie dawałam znaku życia.
Niestety czasem zdarza się tak, że w życiu coś Was do blogowania przyciąga, a czasem od niego odsuwa. Czasem jest tak, że staje się przed ścianą i nie wie się w którą stronę pójść i czy się w ogóle chce iść dalej. Czasem nie ma się też na to sił. Bo życie prywatne czasem płata figle. I trzeba sobie z nimi poradzić, i wtedy nie zawsze jest czas na to co z blogiem związane czyli czytanie i pisanie. Nie będę ukrywała przed Wami, że przez ostatnie tygodnie od blogowania mnie odrzucało, nie miałam w sobie na tyle sił by skupić się i podzielić się z Wami tym co przeczytałam. Musiałam się więc zastanowić co dalej, jak to dalej ma wyglądać. I przykro mi bardzo, ale po wielu przemyśleniach doszłam do wniosku, że to KONIEC!