wtorek, 27 stycznia 2015

Wałkowanie Ameryki Marek Wałkuski

Jak pewnie wiecie (a jeśli nie to się zaraz dowiecie) na punkcie Stanów Zjednoczonych mam lekkiego fioła. No mam i już, wypiera się tego nie będę. Widzę więcej zalet niż wad tego kraju i niestety nic i nikt mi nie jest w stanie tego wyperswadować. Zresztą niby dlaczego ktoś miałby chcieć to robić? Każdy ma jakiegoś bzika, a moim jest po prostu Ameryka. Czym się ten bzik objawia? U mnie tym, że ciągle marzę o zwiedzeniu USA, w sporej części uwielbiam filmy amerykańskie, kocham książki, których tłem jest właśnie wspomniany kraj i nie jestem w stanie przejść obojętnie obok lektury, która Stany Zjednoczone opisuje w sposób dosyć szczegółowy! Nie powinno więc Was dziwić, że przeczytałam więc kolejną książkę o Ameryce i znowu jestem jeszcze bardziej krajem tym zachwycona, jeszcze bardziej marzę o podróży do niego i mam jeszcze większy apetyt na wszystko z nim związane. 
A apetyt ten rozbudziła tym razem książka Marka Wałkuskiego "Wałkowanie Ameryki".
Marka Wałkuskiego chyba nie muszę Wam jakoś specjalnie przedstawiać. Dla tych, którzy jednak go nie kojarzą wspomnę tylko, że jest on dziennikarzem radiowej Trójki i wieloletnim korespondentem Polskiego Radia w Waszyngtonie. I właśnie okiem korespondenta przedstawia w swojej pierwszej książce o Ameryce jej oblicza. 
Opowiada o życiu w Stanach Zjednoczonych, o specyfice tego kraju, o jego kulturze i społeczeństwie, które je zamieszkuje. Ukazuje kontekst tego wszystkiego co się o Ameryce mówi, tłumaczy pewne zjawiska i wyjaśnia pewne tematy, które nas - mieszkańców zupełnie innego kontynentu - czasem dziwią, czasem fascynują, a czasem kompletnie zaskakują. Jest tu mnóstwo ciekawostek, ale też sporo treści naprawdę przydatnych, pomagających zrozumieć jakim krajem jest tak naprawdę Ameryka. Jak dla mnie troszkę za dużo było statystyk, cyfr i dat, niemniej pewnie autor nie raz po prostu musiał je umieścić by zobrazować nam pewne zjawiska. Nie raz Wałkuski sięga po historyczne fakty, by zobrazować teraźniejszość Ameryki, nie raz tłumaczy nam od podszewki pewne terminy, ale wszystko to ma na celu lepsze zrozumienie przez czytelnika "inności" tego kraju. 
I tak na przykład z książki tej dowiemy się na czym polega amerykański patriotyzm, jak etnicznie wygląda Ameryka, jak kształtował się język amerykański, czym jest sławna amerykańska wolność czy nawet jaki jest tak naprawdę prawdziwy Amerykanin. Wałkuski ukazuje też to jak Ameryka stawała się światowym mocarstwem, jak wygląda podejście do religii, polityki i kultury. Przełamuje stereotypy dotyczące samych Amerykanów, tłumaczy ich podejście do tematów, które wydają się nam kontrowersyjne (np. posiadanie broni). Ukazuje takiego prawdziwego Amerykanina, z jego zaletami i wadami. Oprócz tego spory rozdział autor poświęcił też samej Polsce w kontekście Ameryki. 
Wałkuski nie krytykuje Ameryki, ale też nie wysławia jej pod niebiosa, owszem czuć, że lubi ten kraj, ale nade wszystko chce byśmy go zrozumieli właśnie przez to co próbuje nam przekazać. Wiedzę tę  przekazuje merytorycznie, przenikliwie i dosyć dowcipnie, nie brak tu bowiem anegdotek, które czytelnika rozbawią. Stara się jednak nie oceniać i nie narzucać odbiorcy swojego zdania.
I według mnie udaje mu się to. Jakoś jeszcze łatwiej mi zrozumieć po przeczytaniu tej książki, że Ameryka to zupełnie inny kraj niż ten w którym przyszło mi żyć. Czy lepszy? Jeszcze nie wiem, na to pytanie pewnie mogłabym odpowiedzieć rzetelnie dopiero po tym, gdyby udało mi się w nim choć na jakiś czas zamieszkać. Niemniej czuję, że spokojnie dałabym radę to zrobić. Sporo w podejściu do życia Amerykanów mi się podoba, a to co mi się nie podoba wcale nie jest większe niż w innym kraju, nawet tu w Polsce.
Zatem kochani, jeśli fascynuje Was Ameryka tak jak mnie to absolutnie nie wahajcie się czy przeczytać tę książkę. Jest ona na bank lekturą dla Was. Dla tych, którzy trochę mniej się Ameryką fascynują też będzie to dobra lektura. Dlaczego? Po pierwsze poznacie wiele ciekawych faktów na jej temat. Po drugie pewnie będziecie chcieli ich po lekturze poznać jeszcze więcej. A dla tych, których już samo słowo Ameryka odrzuca? O tak, Wy też po nią sięgnijcie! Choćby po to tylko by dać sobie szansę na zrozumienie tego czego nie lubicie. A nuż polubicie to nagle, a jeśli nie, to będziecie mieć tylko więcej argumentów za swoim zdaniem. 
Ja polecam! Oceniam na solidną *****5***** i już niebawem zabieram się za najnowszą książkę autora o USA, "Ameryka po kawałku" ponoć jest jeszcze lepsza.

M. Wałkuski, "Wałkowanie Ameryki", Wyd. Helion, Editio, Gliwice 2012, s. 312


16 komentarzy:

  1. Ja tam musze się w końcu wziąć za "Amerykę po kawałku" (czy jak to leciało), bo stoi i stoi, aż sę w końcu w bibliotece zaczną upominać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie chętnie bym przeczytała coś o Ameryce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bzika na pewno na punkcie USA nie mam, nie mniej jednak bardzo chciałabym zwiedzić wiele miejsc w tym kraju :) Książkę chętnie przeczytam ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie byłam w Ameryce i na razie nie zapowiada się, abym odwiedziła ten kraj, więc tym chętniej sięgnęłam po "Wałkowanie Ameryki", aby chociaż w niewielkiej części dowiedzieć się czegoś więcej o Stanach. Książka jest napisana tak interesująco, że czyta się ją wręcz błyskawicznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tę książkę miałam w swoich czytelniczych planach. Mam nadzieję, że uda mi się ją niedługo przeczytać. Z tego co czytałam w twojej recenzji, szykuje się całkiem ciekawa lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też fascynuje mnie Ameryka, a raczej obie Ameryki :) Jakiś czas temu czytałam wywiad z autorem i pod jego wpływem wypożyczyłam jego pierwszą książkę. Jeszcze się za nią nie zabrałam, bo podczytuję sobie "Wyspę na prerii" Cejrowskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po książce Karola Lewandowskiego "Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów" jeszcze bardziej zafascynowałam się Stanami Zjednoczonymi. Na tę książkę mam ogromną ochotę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka czeka już od jakiegoś czasu na mojej półce, mój mąż zachwycony, a ja się boję za nią zabrać. Bo będę chciała do Stanów polecieć na pewno i w ogóle, i będzie mi przykro, że nie mogę ;)) no i tak odkładam w czasie odkładam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie nie interesuje mnie taka tematyka. Jeśli jednak gust mi się zmieni, to będę o niej pamiętała! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i wydaje mi się, że naprawdę warto po nią sięgnąć. Przede mną "Ameryka po kawałku" i bardzo mnie to cieszy, dziś jeszcze bardziej skoro ma być lepsza :) a co do zwiedzania, to byłam i to stanowczo za mało! Chce się wracać:) Życzę powodzenia w spełnieniu marzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie się "Ameryka po Kawałku" wydawała znacznie słabsza niż "Wałkowanie", które jest świetne!

    OdpowiedzUsuń
  12. Tematyka jest mi znana ale w praktyce, może gdy sięgnę po książkę porównam swoje własne doświadczenia a autora "Wałkowanie", może być ciekawie.
    Jak masz chwilę i chęć to zapraszam do czytania mojej historii o miłości i motywacji - umieściłam ją na własnym blogu - akcja dzieje się w stanach, bo gdy ją pisałam jeszcze tam mieszkałam książkowyromans.pl PODMUCH ODWAGI - zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubie tego typu książki, do Ameryki mam pewien sentyment więc z chęcią sięgnę po ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  14. http://recenzjeami.blogspot.com/2015/01/zostan-jesli-kochasz-gayle-forman.html - link do mojej styczniowej książki z wyzwania "12 książek na 2015" rok :) nie wiem gdzie wklejać takie zgłoszenia? pod jakimkolwiek postem, czy pod głównym? :) nie chcę Ci robić bałaganu...

    OdpowiedzUsuń
  15. Również polecam, nawet jeśli ktoś do tej pory nie interesował się USA, niech przeczyta, bo to po prostu dobra książka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Również polecam. Zaletą jest to, że autor nie jest Amerykaninem i dlatego pisze o rzeczach dla Amerykanów oczywistych, a dla Polaków niekoniecznie. Fascynująca lektura!

    OdpowiedzUsuń