niedziela, 16 listopada 2014

"Jedwabnik" Robert Galbraith


 Na kolejną książkę spod ręki J.K. Rowling vel Roberta Galbraitha czekałam dosyć mocno, choć jeśli mam być zupełnie szczera to w pewnym momencie o tym czekaniu zapomniałam. Tak właśnie! Taki ze mnie właśnie wierny fan, nic dodać, nić ująć. Ewentualnie pozostaje się tylko zawstydzić. A że wstydzić się z tego powodu nie zamierzam, to już inna sprawa. Chyba po prostu nie należę do osób, które mają swoich ulubionych pisarzy, serie książkowe czy choćby nawet literackie gatunki. Wy tak macie?
Niemniej, gdy otworzyłam przesyłkę (której się kompletnie nie spodziewałam) radość moja była tak ogromna, jakbym czekała na tę książkę odmierzając wręcz minuty do jej premiery.
Oto znowu mogłam udać się w podróż do mglistego Londynu, by potowarzyszyć Cormoranowi Strikowi w rozwiązywaniu kolejnej mrocznej zagadki. Tym razem bardzo mrocznej. Do tego mocno związanej z literackim środowiskiem.