wtorek, 27 maja 2014

"W krzywym zwierciadle" Maciej Stuhr + wybór na czerwiec


Wbrew pozorom nie zapomniałam o swoim własnym przyrzeczeniu, czyli o stosie, który sobie ułożyłam na dwanaście miesięcy 2014 roku. Owszem mam mały poślizg, ale dzisiejszy post pozwala mi trochę go nadrobić.
Tym razem sięgnęłam po książeczkę Macieja Stuhra "W krzywym zwierciadle". To zbiór felietonów, które ukazywały się przez ostatnie lata w magazynie Zwierciadło.
Zwierciadło czytuję, choć już nie tak często jak kiedyś. Kiedyś byłam bowiem maniaczką tego czasopisma i mam bodajże numery z czterech lub nawet pięciu lat wstecz. Oczywiście felietonów Macieja Stuhra w czasopiśmie tym sobie nie odmawiałam, ba... można by rzec, że nawet na nie czekałam. Czy zatem zadowolona jestem z lektury "W krzywym zwierciadle". Niestety raczej nie. Choć nie dlatego, że mi się treść nie podobała...

piątek, 16 maja 2014

"Historia pewnego jajka" Urszula Kozłowska

Dziś będzie króciutko, bo i książeczka o której chcę Wam wspomnieć króciutka. Króciutka, ale bardzo treściwa! I bardzo ważna!
Pewnie nie raz słyszeliście o adopcji, o rodzinach zastępczych i tym podobnych sprawach. Może i nawet Was to dotyczy, może i nie. Jednak czy zastanawialiście się jak poruszyć temat adopcji z dzieckiem? Kiedy o tym dziecku powiedzieć i czy w ogóle powiedzieć? No i jak to zrobić?
Och, pewnie, że tak - odpowiecie. A Ci, którzy tego robić nie muszą mimo wszystko niech nie przestają czytać dalej.
Tym których ten temat dotyczy i którzy mają takie rozmowy przed sobą ogromnie pomocna może okazać się ta mała, niepozorna książeczka.
"Historia pewnego jajka" Urszuli Kozłowskiej - historia, która może być wstępem do tych trudnych rozmów.

niedziela, 11 maja 2014

"Niebo istnieje... naprawdę" Todd Burpo, Lynn Vincent (książka i film)


Wierzycie w to, że niebo istnieje, że po śmierci czeka nas coś jeszcze, nasze życie skończy się na ziemi, ale to i tak nie będzie nasz koniec?
Ja wierzę i bardzo wierzyć chcę. 
Bez względu na to jak odpowiecie na to pytanie opowiem Wam dziś o filmie i o książce, które tę moją wiarę może nie pogłębiły, ale jakoś tak dodały jej jakby powera, jakby mi o niej przypomniały i dodały nadziei.
Zatem jeśli i Wy chcecie trochę nadziei w Waszym życiu zapraszam najpierw do przeczytanie tego o czym Wam chce opowiedzieć, a następnie wybrania się albo do księgarni, albo do kina.

niedziela, 4 maja 2014

"Nas dwoje czyli miłosna układanka" Maria Rotkiel


 Niecały tydzień temu pisałam Wam, że rzadko sięgam po poradniki. I chyba po to by sama sobie zaprzeczyć po poradnik kolejny sięgnęłam w przeciągu kilku dni od wygłoszenia mej tezy. A co, można by powiedzieć, że jestem niesłowna, prawda? Mówcie sobie co chcecie, ja i tak obstawała będę przy teorii, że po poradniki sięgam rzadko i do tego raczej z opłakanym skutkiem. 
Tym razem skusiłam się na przeczytanie tej książki przede wszystkim przez nazwisko jej autorki. Marię Rotkiel lubię i cenię.
Spodziewałam się więc, że w swojej książce - poradniku przekona mnie do siebie również. Cóż czasem nawet najlepsze nastawienie i ogromna sympatia do autora może nie wystarczyć do tego by się książką zachwycić. Tym razem się nie zachwyciłam, ale dalej postaram się Wam wyjaśnić, że mimo to wcale się nie zawiodłam. Po prostu to nie był poradnik dla mnie. 

czwartek, 1 maja 2014

"Co nowego?!" Maj!

Oto i kolejny miesiąc za nami. Kwieceń, który obfitował w ciekawe nowości książkowe sprawił, że moja biblioteczka pęka w szwach!
Cieszy mnie to ogromnie, ale i trochę przeraża, bo niestety doba mam wrażenie jest ostatnio za krótka na wszystko to co po głowie mi chodzi.
Niestety maj książkowo wcale nie jest gorszy od kwietnia - no może trochę mniej pozycji zwróciło moją uwagę, ale te które wybrałam są jak dla mnie naprawdę ciekawe! Zresztą zobaczcie sami, może i Wam coś w oko wpadnie!