czwartek, 4 grudnia 2014

inspiracje - Janet Hill znacie?

Dziś w ramach blogmasu wpis zupełnie inny niż wcześniejsze. Tym razem owszem książki też w nim zagoszczą, ale w o wiele mniejszym stopniu niż zazwyczaj i w zupełnie innej formie. Wpis ten zapoczątkuje mam nadzieję serie postów, w których chciałabym dzielić się z Wami wszystkim tym co mnie około książkowo inspiruje. Bo jest tego sporo. Zatem... 
Znacie może Janet Hill? Słyszeliście kiedyś o niej cokolwiek? A może natknęliście się gdzieś w internecie na jej obrazy? To znaczy na zdjęcia jej obrazów, bo artystka ta mieszka w Kanadzie? 
Jeśli tak to na pewno wiecie, że jest ona malarką. Malarką na którą natknęłam się na pitnereście (co za skarbnica wszystkiego) i od tego czasu jestem pod ogromnym wrażeniem wszystkiego co tylko uda mi się zobaczyć - czy to na jej stronie czy na etsy lub pinterest właśnie. 
Wszystko zaczęło się od jednego zdjęcia, które gdy zobaczyłam od razu wrzuciłam na facebooka. Musiałam się nim podzielić z Wami! Dlaczego? Bo akurat czułam się tak jak bohaterka obrazu, który mnie tak zachwycił. Zagrzebana w pościeli czytałam sobie jakąś książkę, było idealnie. I tak po tym jak to jedno zdjęcie zwróciło moją uwagę, tak niczym
po nitce do kłębka dotarłam do coraz to piękniejszych obrazów malarki i zachwycałam się jej twórczością coraz bardziej. Janet Hill dosyć często w swoich dziełach sięga po motyw książki, a przedstawia te książki tak, że po prostu marzę o tym by choć jeden jej obraz zawisł u mnie w "książkowym" pokoju. Pomyślałam, że i Wam się więc mogą te obrazki spodobać. Wszystko jest takie subtelne, ale ma też w sobie sporo życia, piękne kolory, delikatność. Cóż... po prostu jestem nimi zachwycona. Nie będę Wam nic więcej o nich pisała, bo co jak co, ale na malarstwie się kompletnie nie znam. Po prostu coś wpadnie mi w oko i w moje gusta się wpasowuje. I chętnie się tymi moimi zachwytami dzielić zamierzam z Wami. Może i Wam się spodobają, zainspirują Was do czegoś. Zresztą zobaczcie sami, czyż nie są urocze? 





Mam nadzieję, że Wam też się moje inspiracje podobają i że macie ochotę na takie wpisy u mnie na blogu. 
Jeśli zainteresowałam Was tym co tworzy Janet Hill to zapraszam Was na jej oficjalną stronę, gdzie zobaczycie o wiele więcej tych cudowności. Ja wybrałam dla Was po prostu te, które podobały mi się najbardziej i łączyły się z książkową tematyką bloga.


5 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o malarce, dzięki za ten wpis. Masz rację jej obrazy przyciągają. Również na sztuce sie nie znam, ale taki obraz z chęcią bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację, te obrazy są cudowne! Dziękuję za wpis - zapamiętam sobie to nazwisko :) Jak już kiedyś będę bogata to kupię sobie jej obraz :D No dobra, pewnie będzie stać mnie tylko na reprodukcję z internetu ale... Marzą mi się takie obrazy na ścianie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie najbardziej rzucił się fakt, że kobiety w tych długich sukniach i koszulach zapiętych pod samą szyję były o wiele bardziej intrygujące niż te roznegliżowane obecnie. Obraz tej w niebieskiej sukni jest po prostu zjawiskowy, nie mogę oderwać wzroku... a jestem kobietą! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za ten wpis! Odkryłam dzięki Tobie wspaniałą malarkę :)
    Proszę o więcej :)

    OdpowiedzUsuń