poniedziałek, 8 grudnia 2014

co pod choinkę? - propozycje dla kobiet


Zawsze, gdy ktoś mnie pyta jaki prezent chciałabym znaleźć pod choinką odpowiadam, że książkę. Tego mi nigdy dość. A Wy wiecie co chcielibyście znaleźć pod choinką w tym roku? A może głowicie się nad tym czym obdarować swoich bliskich? Chętnie rozwiążę Wasz problem moją podpowiedzią... oczywiście zaproponuję Wam jako prezent książkę! Oklepane? Och, nie kochani, książka nigdy, ale to nigdy nie jest prezentem oklepanym..., co roku przecież można kupić inną :).
Dlatego jeśli szukacie pomysłu na książkowy prezent to zapraszam na serię przedświątecznych postów z propozycjami właśnie książkowych prezentów.

Dziś coś dla kobiet. Z różnej tematyki. Trochę też tytułów, które mnie samą interesują, bo nie sposób się odgrodzić od "chciejstwa", gdy przegląda się strony z nowościami książkowymi z zamiarem zrobienia wpisu dla Was. Wszystko więc przez Was - mogę na Was zrzucić, gdy pobiegnę do księgarni kupić sobie kolejną książkę, prawda!? 
Na pierwszy ogień idzie więc literatura obyczajowa. Coś co ja lubię najbardziej.
Jest i Evans, który do Świąt Bożego Narodzenia mi zawsze bardzo pasuje, jest Ahern - sama magia, urok i ciepło. Niewątpliwie świąteczny klimat stworzą nam też dwa zbiory opowiadań ze świętami w tle czyli "Cicha 5" oraz "W śnieżną noc". "Mapa nieba" też wydaje mi się być pozycją iście na ten czas, może pomoże bardziej duchowo przeżyć te Święta. 
Jak zawsze kobietom polecam też J.L. Wiśniewskiego, a w tym najnowszym zresztą wydaniu czuję, że od nowa i mnie by autor zauroczył. Nie mogłam też sobie odpuścić Paulliny Simmons, bo to autorka, którą każdemu notorycznie polecam, więc i teraz sama chętnie tę książkę przygarnę, a i Wam jakoś czuję, że mogę ją nawet bez wcześniejszego czytania polecić. Kolejną książkę Carli Montero też chętnie bym sama przygarnęła, ba w tamtym roku dostałam pod choinkę jej wcześniejszą powieść i byłam naprawdę szczęśliwa. Jeśli zaś lubicie (lub ktoś kogo obdarować książką postanowicie) sagi, to rewelacyjnym pomysłem może okazać się nowa książka Ałbeny Grabowskiej. I na koniec coś dla fanów książek w książce czyli "Księgarnia spełnionych marzeń". 
Oczywiście to nie wszystkie pozycje z literatury obyczajowej, które chciałabym Wam polecić, to nawet nie wszystkie pozycje, które mnie samą zainteresowały, ale starałam się ograniczyć do dziesięciu książek. 
 
Podobnie było przy wybieraniu książek z kategorii kulinaria i poradniki. Bo przecież i to kobiety lubią. Ja osobiście ostatnio mam ogromnego fioła na punkcie książek kucharskich, bo uważam, że są tak pięknie wydawane, że nie sposób od nich oka oderwać i utrzymać wagę w ryzach. Nawet największe kulinarne beztalencia mogą poczuć się zachęcone do samodzielnego gotowania po otrzymaniu takiej książki. Wybrałam więc dla Was dziesięć tych, przy których po prostu umieram z pragnienia posiadania! Mamy tu Annę Starmach z kolejną książką z serii "Pyszne" (wkrótce opinia na blogu), mamy Agnieszkę Maciąg, z książką, która już jakiś czas na rynku jest, ale mnie tak bardzo się podoba, że nie mogę o niej nie wspomnieć. No i sporo blogerów kulinarnych z ich książkami: Paulina Stępień z kotlet.tv, Zosia Cudny z makecookingeasier.pl czy Marta Dymek z Jadłonomi. I blogerka można powiedzieć o światowym zasięgu czyli "What Katie Ate" - książka na którą z wielkim utęsknieniem czekałam. A dla tych co lubią bardziej po polsku proponuję "Swojsko" i "Najlepsze przepisy dla całej rodziny" przesympatycznego Grzegorza Łapanowskiego. Na koniec zaś polecam Wam gorąco coś co sama muszę mieć czyli książkę "Lawendowy dom" - dlaczego muszę mieć? Bo bloga pani Beaty obserwowałam od samego początku, podziwiam wszystko co tworzy, zarówno kuchennie, jak i fotograficznie. I nie tylko w sumie, bo gdy wejdziecie na jej bloga to możecie paść z zachwytu nad jej kreatywnością i talentem. A dla tych którzy tak jak ja wpadli w szał sokowania polecam spis ciekawych przepisów w książce"Zsokowani". 

I już zupełnie na koniec pięć tytułów, które właściwie nie do końca mieszczą mi się w określonych kategoriach. Z zakresu mody i urody mam tu trzy pozycje. Książka kolejnej blogerki Anwen czyli poradnik dla wszystkich włosomaniaczek. Zdecydowanie też polecam Wam książkę jednej z youtubowych vlogerek Radzki czyli "Radzka radzi" - książka rewelacyjna dla wszystkich kobiet, zresztą opiszę Wam ją już wkrótce. Troszkę mniej, ale nadal polecam książkę też niby z zakresu mody, a jednak trochę trącącą autobiografią czyli książkę Doroty Wellman - co prawda jakoś mnie osobiście nie zachwyciła, ale nie chcę zapeszać, bo dopiero się jej przyglądałam. 
Będą już tak trochę przy autobiografiach to muszę Wam się przyznać, że jest jednak książka, której sobie sama nie odpuszę czyli autobiografia Magdy Gessler - jestem ciekawa tej kobiety, lubię jej program i mam nadzieję, że książką mnie do siebie nie zrazi. Dla wszystkich fanek "Kuchennych rewolucji" będzie w sam raz. A dla smakoszek kuchni rozmowy o jedzeniu i przy jedzeniu w książce Piąty smak". 

Mam nadzieję, że zainspirowałam Was do obdarowania jakiejś bliskiej Wam kobiety książką. Na pewno Wasze mamy, siostry, babcie, ciocie i koleżanki cieszyłyby się z takiego prezentu. A jeśli nie to zawsze mogą Wam go potem odstąpić - chytry plan, prawda? Nie no żartuję, niemniej jednak książkę na gwiazdkowy prezent polecam jak najbardziej! A może już dzięki mnie same wiecie co chcecie znaleźć w wigilijny wieczór pod choinką? 
Dajcie proszę znać jakich innych książek pragniecie? 
Wkrótce kolejne inspiracje, dla reszty waszych bliskich...nikt nie może zostać w te Święta bez książki!

11 komentarzy:

  1. Niestety nie dostaję prawie nigdy w prezencie książek. Ale bardzo chętnie je kupuję. Dla przyjaciółki kupiłam "Północ i Południe w pięknym wydaniu, bo ona lubi książki Austen. Zastanawiam się co kupić mamie, waham się pomiędzy ":Księgarnią spełnionych marzeń" a jakąś ładnie wydaną książką kucharską.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to w sumie jednak bym tutaj nic dla siebie nie znalazła :D Wolałabym jakieś fantasy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat polecanych przez Ciebie tytułów nie czytałam, ale kilka chętnie zobaczyłabym u siebie pod choinką. Zwłaszcza te kulinarne coś mnie kuszą ostatnio, choć nie pogniewałabym się za "Love, Rosie". A jak Radzka (która jest fenomenalnie wydana) to tylko zamawiana przez answear.com. Nie dość że tańsza o te kilka złotych to jeszcze przepięknie zapakowana!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kilka ciekawostek znalazłam, chciałabym je mieć. Szkoda, że pod choinkę raczej ksiażek nie dostaję :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja najchętniej zawsze przygarniam podróżnicze :) Ale np. moja mama interesuje się głównie rosyjską literaturą historyczną - pozostałe książki odrzuca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja prawie w ogóle nie dostaję książek jako prezentów świątecznych, sama jednak staram się obdarowywać bliskie osoby takimi prezentami, o ile oczywiście zdradzają takie zainteresowania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja oczywiście że książki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja rzadko dostaję książki w prezencie, bo każdy boi się, że już mam tę pozycję, którą zamierza mi kupić:) Zawsze jednak kupuję książki w prezencie dla siostry - znam jej gust i wiem, co lubi. A tak w ogóle , to z książką czasami ciężko trafić, tak jak z perfumami;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Święta bez książek nie są prawdziwymi świętami :P
    Ja zawsze mam wręcz problem, co wybrać spośród dziesiątek tytułów, które chcieliby otrzymać moi bliscy, podobnie jak oni mają problem, jak się nie pogubić w tych tytułach, których ja pragnę już teraz, natychmiast! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja listę przyszłych książkowych zakupów dołączają "Love, Rosie" i "W śnieżną noc".
    A Cicha 5 leży i czeka, by ją przeczytać w zbliżającym sie okresie ;)

    OdpowiedzUsuń