czwartek, 18 grudnia 2014

co pod choinkę? - propozycje dla dzieci


Dziś inspiracje na prezenty książkowe z kategorii tej którą najbardziej lubię i czuję się w niej zdecydowanie pewnie. Nie ukrywam, że uwielbiam literaturę dziecięcą- bo o niej dziś mowa - i najchętniej kupowałabym sama dla siebie książki przeznaczone dla tych zdecydowanie młodszych ode mnie czytelników. Dla nich zresztą też zawsze na prezent polecam właśnie książkę. Monotematycznie wręcz, kto by mnie nie zapytał co kupić dziecku, odpowiadam: książkę, po czym wymieniam całą litanię. Dziś ograniczyłam się tylko do dwudziestu tytułów. Dziesięć dla tych dzieci młodszych, dziesięć dla tych ciut starszych.
Zacznijmy więc od tych młodszych. Mamy tu takie książki, które dziecko może próbować sobie czytać samo lub po prostu może mu czytać rodzic. I dziecko, i rodzic się nudzili nie będą.
Dodatkowo proponuję Wam dwie trochę inne książeczki. "Mapy" bowiem to zbiór 51 ogromnych map, do oglądania, do zachwycania się nimi. Bo są naprawdę wykonane tak, że zapiera dech w piersiach. Z kolei "Jasiek i..." to książka do zabawy. W spektakl, który dzieci mogą stworzyć same lub ze starszymi. Czytelnik lub słuchacz (gdy dziecko samo jeszcze nie czyta) może bowiem sam wymyślić dalsze przygody tytułowego Jaśka.
Co jeszcze? Oczywiście "Księga językowych porad" - moi podopieczni uwielbiają Joanne Krzyżanek i jej Cecylkową serię książeczek, więc i tę mogę Wam z czystym sumieniem polecić. 
Do wspólnego z rodzicami czytania nadawać się rewelacyjnie będzie książka "Sceny z życia smoków". A gdyby Wam zależało na tym by zachęcić jakoś dzieci do interesowania się książkami, tak w ogóle to ciekawa wydaje się książka o Papuku. Książka dla dzieci o książkach. Dziś z kolei w księgarni moją uwagę przykuła "Tuczarnia motyli", trochę mroczna, ale dla dzieci lubiących przygody z dreszczykiem będzie jak znalazł. Samodzielnie dziecko może poczytać na przykład "Kto tam zerka na Kacperka". I coś co polecam zawsze wszystkim z ogromnym entuzjazmem. Seria książek "Poczytaj mi mamo" - teraz wyszedł już piąty tom, a mój zachwyt nie maleje. Zresztą w tej serii jest też sporo innych interesujących tytułów. 
"Bolka i Lolka" pamiętacie? A Wasze dzieci w ogóle wiedzą kto to? Tak? To zdecydowanie kupcie im przygody tej zabawnej dwójki w formie książki. Nie? Tym bardziej ją kupcie! 
I na koniec coś w świątecznym klimacie czyli "Prezent dla Cebulki" czyli 25 rozdziałów (na każdy dzień adwentu inny rozdział), pełnych emocji i mądrych treści do przekazania.
Co zaś proponuję dla tych ciut starszych? 
Przede wszystkim "Pompona" i "Elfa" - dwie ulubione postacie książkowe pośród moich świetliczaków. Niezawodne lektury! Sama mam na nie ogromną ochotę! 
Najnowszą książkę pani Musierowicz też bym chętnie przytuliła. I "Labiryntem Lukrecji" też bym nie pogardziła. 
O Prokopie i jego książce już Wam pisałam kilka dni temu, więc nie dziwi Was to raczej, że ją polecam. 
Dla tych, którzy lubią przygody odpowiednie będą te dwie książki "Ale plama" oraz "Mat Hidalf i Błyskawica Widmo" - ponoć godny następca Harrego Pottera. Ewentualnie kolejna część "Domu tajemnic", choć tym którzy jeszcze nie mieli z tą książką styczności polecam sięgnięcie po pierwszy tom najpierw. 
Dla dziewczynek zaś polecam książkę autorki książek o Mary Poppins czyli "Ciotka Sass. Opowieści świąteczne" - sama chętnie się z nią zapoznam! 
I na koniec, w przypadku, gdy dziecko, które książką zechcecie obdarować lubi historię, zdecydowanie polecam "A to historia!" czyli opowiadania z dziejów historii Polski, podane w przystępny, humorystyczny sposób.
To by było na tyle. Choć innych tytułów mogłabym Wam tu jeszcze z pięćdziesiąt polecić. Cóż mam na punkcie literatury dziecięcej lekkiego fioła. A od zarażania dzieci książkową pasją jestem uzależniona. I nic na to nie zamierzam poradzić! 
Mam więc nadzieję, że przynajmniej pod jedną choinką ktoś znajdzie książkowy prezent, bo kogoś obdarowującego do zakupu książki zainspirowałam. 




5 komentarzy:

  1. Warto polecić też Pożyczalskich.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lektury, z którymi warto zapoznać dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że na drugą część ,,Domu Tajemnic" sama poluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mapy z pewnością kiedyś trafią do mojego synka. Na razie jest jeszcze chyba ciut za mały. A Marcina Prokopa chyba sama sobie kupię :)
    www.krzywaprosta.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Mapy kupiłam chrześniakowi, który je przekartkowal w poszukiwaniu hajsu, a potem rzucił w kat:/ mogłam zostawić mojemu tacie, który książkę pokochał i oddać nie chciał :)

    OdpowiedzUsuń