piątek, 5 grudnia 2014

Blogmas - autopromocja na maksa


Dziś będzie post totalnie autopromocyjny.
Chciałabym Was zachęcić do obserwowania bloga na różnych platformach. Bo achy ochy z książką to nie tylko blogspot. Achy ochy z książką to też facebook, g+, instagram, bloglovin, lubimy czytać czy pinterest.



Na przykład o wiele więcej mnie i moich "achów i ochów" na instagramie. Instagram pokochałam miłością ogromną i szczerze powiedziawszy zaczynam chyba być od niego uzależniona. Niemniej jest to źródło moich codziennych inspiracji, radości i zachwytów. Naprawdę często jestem pod wrażeniem zarówno samych zdjęć, jak i kreatywności ludzi, którzy mają profile na instagramie. Sama też uwielbiam wrzucać tam fotki. Instagram stał się jakby moim albumem ze zdjęciami, albumem ze wspomnieniami. Ostatnio wydrukowałam sobie nawet zdjęcia z tej platformy na instadruk, teraz wiszą na lodówce jako magnesy i zabieram się też za ułożenie kompozycji z 48 kwadracików, które wybrałam. Zatem zapraszam do podglądania mojego życia na INSTAGRAMIE.

Kolejnym portalem na którym dosyć często się udzielam i tu już bardziej w sprawach bloga, ciut mniej mnie tam prywatnie to oczywiście Facebook. Blog ma swoją własną stronę, którą obserwuje już dosyć dużo duszek, ale nie zaprzeczam, że marzy mi się jeszcze więcej. Tam najczęściej wrzucam linki do postów na blogu, zdjęcia książek i przedstawiające tematy około książkowe, cytaty i różne inne ważne dla mnie informacje, którymi chciałabym się szybko z Wami podzielić. Jeśli chcecie być bardzo na bieżąco z tym co się u mnie książkowo dzieje to zapraszam do polubienia strony achy ochy z książką na FACEBOOKU.

Bardzo podobnie jest z google+, choć nie ukrywam, że to miejsce nie do końca przypadło mi do gustu. Jest bo jest, ale chyba nie do końca jeszcze zrozumiałam jego funkcjonowanie i tego funkcjonowania zasadność. Niemniej i tam Was zapraszam. GOOGLE+.

Co jeszcze, co jeszcze? Moje odkrycie roku 2014, czyli BLOGLOVIN. W końcu mam wszystkie obserwowane przeze mnie blogi w jednym miejscu, w końcu jestem (częściej lub rzadziej) na bieżąco z tym co piszecie, a nieprzeczytane przeze mnie jeszcze posty, czekają sobie spokojnie na to aż i im poświecę czas. Oczywiście Was też zachęcam do przekonania się o funkcjonalności bloglovina i obserwowania mojego bloga właśnie w ten sposób.

Jeśli chcecie wiedzieć co ostatnio wylądowało nowego na moich półkach, co teraz aktualnie czytam, jakie książki oferuję na sprzedaż lub wymianę to zachęcam Was do zerknięcia od czasu do czasu na moje półki na portalu lubimyczytac.pl

I na koniec coś dla wzrokowców. Takich jak ja. Nie tylko inspiruję się tym co wrzucają ludzie na instagrama. Jeszcze więcej inspiracji odnajduję w portalu PINTEREST. O czegóż to ja tam nie odnalazłam, ileż razy to ja nie wzdychałam tam z zachwytów. Niezglebiona skarbnica wszystkiego. Jeśli chcecie zobaczyć co mi się tam tak bardzo podoba to możecie obejrzeć sobie moją tablicę na PINTEREST.

Dobrze, skoro dotarliście do końca to mam nadzieję, że sami mi opowiecie, które portale społecznościowe Was interesują, gdzie jest Was i o Was dużo? Co pozwala się Wam na łatwe komunikowanie z czytelnikami Waszego bloga, albo z piszącymi blogi, które czytacie? Co mi jeszcze możecie polecić? Bo czuję, że polecić mi coś możecie na pewno!

5 komentarzy:

  1. Ja taka nie czasowa, bo o Pinterest pierwszy raz słyszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dopiero parę dni temu założyłam konto na Instagramie, ale to naprawdę wciąga. Teraz stale chodziłabym z aparatem i robiła zdjęcia moim książkom :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Instagram od pewnego czasu mnie zastanawia. Nie ma mnie tam na razie ale coraz bardziej kusi mnie, żeby założyć sobie tam konto :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja głównie korzystam z facebooka i google + (powiązałam wordpress z google +) oraz z Lubimy Czytać. Co do LC, podmień tam link, bo podałaś taki, że każdego odsyła do jego konta ;) To jest moje konto na LC: http://lubimyczytac.pl/profil/12721/karolina-sosnowska :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na razie Fb, Google+, LC, Zblogowani... Tam można znaleźć mojego bloga, ale Instagram mi zdecydowanie chodzi po głowie :) Boję się tylko, że się nie odkleję od komputera jak wsiąknę w te wszystkie zdjęcia ^^

    OdpowiedzUsuń