poniedziałek, 27 października 2014

jest i moja poTargowa relacja!


EXPO wita, a hol główny wygląda obiecująco...
Jestem chyba ostatnią osobą piszącą relację z jakże sławnego wydarzenia jakim są coroczne Targi Książki w Krakowie. Nie bez powodu nazwałam sobie to wydarzenie sławnym, gdyż mam wrażenie, że z roku na rok chętnych do odwiedzeniach zagłębia czytelniczego jakim Kraków w październiku się staje, mam wrażenie jest coraz więcej. Coraz więcej też blogerów książkowych na Targi Książki w Krakowie przybywa i potem relacje z nich pisze. Zatem krakowskie Targi stają się sławne w całej Polsce.
Moja relacja pewnie będzie relacją najkrótszą. Szczerze powiedziawszy co do samych Targów mam ochotę napisać tylko tyle, że byłam. Jednak to już pewnie wiecie. A chcieć możecie czegoś więcej na ten temat poczytać. Zatem: byłam. W sobotę i w niedzielę.

i niech mi teraz ktoś powie, że Polacy nie czytają książek!
W sobotę dłużej, w niedzielę krócej. Choć i w sobotę, i w niedzielę czułam się lekko w hali EXPO zagubiona. Bynajmniej nie dlatego, że hala jakaś ogromna, a ja taka malutka..., hala owszem duża, ja...nie za wielka..., ale moje zagubienie dotyczyło czegoś innego. Spodziewałam się po nowym miejscu jakiejś takiej większej przestrzeni, lepszego zorganizowania stoisk, większej ilości informacji co gdzie jest i jak do danego punktu dotrzeć. Jedyne co mi się spodobało to hol główny, gdzie po wejściu pomyślałam sobie, że jest dobrze. Gdy koleżanki-blogerki wprowadziły mnie na hale ze stoiskami moja mina zrzedła i marzyłam tylko o tym by zrozumieć układ hali i dotrzeć tam gdzie dają kawę jak najszybciej. Kawę zdobyłam, układu nie zrozumiałam. Na plus mogę jednak zaliczyć sale konferencyjne. W jednej z nich odbył się Zlot Blogerów. Choć nie wiem co miał na celu. Nic do mojego blogerskiego życia nie wniósł, no może trochę zażenowania - bo jeśli już bierzemy się za organizację czegoś to byłoby miło jednak to zorganizować choć w najmniejszym stopniu. Przykre to wszystko po prostu było. Pewnie byłoby nam blogerom miło, gdyby ktoś nam wyjaśnił dlaczego planowana impreza się tak posypała.
a tu i tak niestety nie widać wszystkich uczestników
Mniejsza już jednak o to. Przejdźmy do przyjemniejszej części soboty. Jak pewnie wiecie organizowałam PoTargowe Spotkanie Blogerów, które na szczęście klapą się nie okazało, ba przerosło moje oczekiwania. Zostałam pozytywnie zaskoczona ilością osób, które na nie przybyły. W końcu poczułam (nieskromnie), że jednak mimo tysiąca wątpliwości i lęków WARTO było po raz kolejny (bodajże piąty) zorganizować TO spotkanie. Mam nadzieję, że i uczestnicy spotkania wyszli z niego zadowoleni. Niektórzy dzięki Wydawnictwu Prószyński i S-ka, Wydawnictwu Czarna Owca i Wydawnictwu MUZA wylosowali jako bonus spotkania książkę. Niestety nie miałam książek dla wszystkich, ale na kolejne spotkanie postaram się o jeszcze więcej egzemplarzy. Było naprawdę sympatycznie!

Spotkania takie jak te dają mi jednak wiarę w to, że blogerzy książkowi to świetni ludzie, dogadają się ze sobą zawsze, czasem nawet mimo różnić w podejściu do blogowania.
No i mogę Was lepiej poznać, tych, których już czytałam i tych, których czytać dopiero dzięki takiemu spotkaniu właśnie zaczynam.
Czas najwyższy więc na listę osób, które w spotkaniu wzięły udział.
Enjoy! (w kolejności, w której wpisywaliście mi się na liście, oczywiście każdy blog podlinkowany- po kliknięciu możecie się na niego przenieść). 
1. Janek  Tramwaj nr 4
2. Kasia  Moja pasieka
3. Adrian  Secrus w Tramwaju nr 4
4. Klaudyna Ekstrawagancko
5. Łukasz  3Trolle
6. Jan  kocham książki
7. Tomek MentalHit
8. Natalia Recenzje według Natali
9. Magdalena Książkowe wyliczanki
10. Małgorzata Lepsza strona książki
11. Gabriela Skarbnica książek
12. Monika Magnolie
13. Anna Pisaninka
14. Nikola Bucherwelt
15. Jarka Jarkowe Bazgroły
16. Anna PROczyliZa
17. Marta Kawa z Cynamonem
18. Anita Moja okładka
19. Julia Kochajmy książki
20. Agata Bałagan kontrolowany
21. Magda Stulecie literatury
22. Paulina Krakowskie czytanie
23. Maciej Cichy Fragles
24. Mateusz REVIEW
25. Karolina Books Silence
26. Wiktoria Mercy In Your Eyes
27. Magda MOJE CZYTANIE
28. Małgorzata Gosiarella
29. Anna Świat ukryty wśród atramentu
30. Marta Booksbibbing
31. Katarzyna Przekładaniec kulturalny
32. Aneta Czytanie przy kominku...
33. Zuzanna Książki Sardegny
34. Wiktoria Przeczytaj mnie
35. Urszula Pełen zlew
36. Magdalena Pożeracz słów
37. Mag Kącik z książkami
38. Agnieszka Dowolnik
39. Kasia KsiążkowoLC
40. Daniel Danway's Books
41. Ania  Zielono w głowie
42. Ania Myśli i słowa wiatrem niesione
43. Weronika Literaturomania
44. Iwona Poczytajka 
45. Marta Do ostatniej pestki...
Plus ja i kilka osób towarzyszących. :)
Oczywiście jeśli kogoś pominęłam lub coś pomieszałam w linkach/ tudzież coś nie działa  to dawajcie znać.
A niedziela na Targach? Trochę lepiej pod względem tłoku, kolejka do kas nie była już tak ogromna jak w sobotę, między stoiskami też trochę mniej ludzi, ale ja to jednak się chyba do końca do masowych imprez nie nadaję. Tam mnie ktoś popchnie, tam szturchnie, tam mi drogę zajdzie, a ja tylko kipię ze złości zamiast czerpać radość z obcowania z książkami.
Morał? Muszę się w końcu na Targi Książki wybrać w czwartek lub piątek - mniej ludzi.
Drugi morał: rób dziewczyno zdjęcia, bo jak potem przychodzi do pisania relacji to zdjęcia masz AŻ trzy! Szał! No ok, cztery...bo i zdjęcie stosiku książek, które na Targach nabyłam jest. Zresztą sami widzicie.
Jestem nimi zachwycona! A Wy co kupiliście? Byliście na Targach w ogóle? A może zachęciłam Was choć trochę do tego by się w końcu na nie wybrać, a zwłaszcza na PoTargowe spotkanie? :)
Pozdrawiam Was serdecznie i jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy na PoTargowe Spotkanie Blogerów przybyli, mam nadzieję, że bawiliście się dobrze...lub może...bardzo dobrze?

26 komentarzy:

  1. Droga organizatorko, spisałaś się na medal. Było fantastycznie! Już się wpraszam na następne spotkanie za rok. :D

    W piątek było zdecydowanie mnie osób, więc myślę, że lepiej byś się odnalazła w tym chaosie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jesteś ostatnia. Ostatnia zawsze jestem ja ;) To już tradycja :(
    Kasia, jeszcze raz wielgaśne dzięki za wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bawiliśmy się cudownie :) Dzięki Kasiu! :* <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie, że dobrze, że potargowe robisz ;). Są już sławne ;). Mam nadzieję, że za rok też spotkanie zorganizujesz, bo się może w końcu mi uda na nie dotrzeć. A tak, to teraz mi tylko listę blogów pozostało poprzeglądać, żeby choć w ten sposób jakichś nowych blogerów zapoznać ;). // Targi w sobotę były przez ten tłum męczące. Czwartek był idealny na rekonesans, bo mało się działo, ale to piątek był idealny - w sam raz ludzi, stoisk więcej, atrakcji więcej - miodzio po prostu. Niedziela też podobno lepsza niż sobota była.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wcale nie taka krótka ta relacja. I nie ostatnia - moja jest ostatnia :) Bardzo się cieszę, że przyjechałam i Was poznałam. Spotaknie potargowe bardzo mi się podobało, za rok wpadnę tylko ze względu na nie (o ile będzie kolejne ;D). Tymczasem zapraszam w maju do Warszawy. Na pewno będzie ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja opublikowana teraz o 23-ciej, więc ostatnia nie jesteś :D
    Dzięki za kolejne chwile podczas Targów, mimo że w biegu to się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że będzie nas co najmniej kilka aspirujących do miana "ostatniej" relacjonującej swoje wrażenia z targów. Ja, póki co, nie mogę wyjść na prostą w domu i w pracy po weekendowej nieobecności. A wróciliśmy do domku dopiero w niedzielę o 21:30 (nowego czasu!).
    Kasiu, dziękuję za ciepłe przyjęcie (mimo, że miało mnie nie być ;). Było ogromnie sympatycznie i cieszę się, że mogłam Was poznać!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo, bardzo dziękuję za to spotkanie! Teraz pozostaje mi tylko prześledzić dokładnie listę blogów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasiu, dziękuję za wspaniałą organizację spotkania.
    Jesteś wielka!
    Dziękuję Ci też za rozmowę, choć jej nie skończyłyśmy... Temat cały czas mam w głowie i znowu rozmyślam...
    Trzymam kciuki, wiesz za co!

    OdpowiedzUsuń
  10. Było wspaniale - ciepła atmosfera i otwartość zgromadzonych ludzi aż onieśmielały. A ilu ciekawych rzeczy się o sobie dowiedziałem! :D

    To co, za rok mała powtórka? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Spotkanie blogerów bardzo sympatyczne - miły odpoczynek po męczącym dniu ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasiu, dziękuję :)
    Za listę też, będę miała co poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak czytam te wszystkie relacje to mi się wydaje, że byłam jedną z nielicznych blogerek, która na Targi nie dotarła. W przyszłym roku już muszę być :)

    OdpowiedzUsuń
  14. 45 osób nowy rekord, a pewnie jeszcze były rodzynki, które się nie wpisały:) To co za rok wynajmujemy Halę Wisły:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chwalą Ci się te spotkania blogerów - 50 osób to już nie spotkanie, a konferencja... A widzę, że co do targów masz podobne odczucia, co ja... mówi się, że lepsze jest wrogiem dobrego: dla organizatorów to może lepiej, że było więcej ludzi, dla zwiedzających - już mniej

    OdpowiedzUsuń
  16. Organizatorki po-targowego spotkania spisały się na na medal i owacje na stojąco :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kasia, wcale nie jesteś ostatnia...
    To ja bedę (chyba) tą ostatnią, która napisze swoje wspomnienia/relację z tych Targów ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, no to już mnie zapisuj na listę na przyszły rok.
    Na spotkaniu blogerów w Wiedniu A gościłam dosłownie 10-15 minut, bo byłam ograniczona czasem. Większość twarzy wydała mi się obca i tak sobie pomyślałam, ilu z Was czytam, nawet nie znając twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję za miłe spotkanie i do zobaczenia przy następnej okazji! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie mogłam być, ale może w przyszłym roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba załapałam się jako jedna z osób, która nie prowadzi bloga typowo książkowego. Było jednak świetnie poznać tak wspaniałych ludzi! :) Zawsze książki były moją cichutką pasją, o której nie mówiłam innych, teraz miałam okazję poznać tylu wspaniałych ludzi podobnych gustach. Dziękuję i do zobaczyska w następnym roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pamiętasz pierwsze spotkanie? Było nas chyba pięć wtedy :)). Jeśli nie cztery (nawet nie pamiętam dokładnie, kto był). Szkoda, że wywiało mnie na drugi koniec świata i nie mogę już w tym uczestniczyć. Co roku za tym tęsknię i ogromnie mi tego brakuje. Żywię nieustanną nadzieję, że w końcu mi się uda dotrzeć :). Póki co zazdroszczę, oj, zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  23. A pomyśleć, że na pierwszym spotkaniu było nas cztery... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja już się prawie ku pięciu skłaniałam :D.

      Usuń
  24. ehh ale zazdroszczę :) Mam nadzieje, że uda mi się kiedyś być na Targach no i oczywiście spotkać się z innymi bloggerami :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja relacja dopiero w planach, także wiesz :D

    OdpowiedzUsuń