niedziela, 23 marca 2014

happines is...

Witam moi kochani książkoholicy!
Mogę się tak do Was zwracać, prawda?
Jeśli nie jesteście tego pewni spróbuję Wam udowodnić, że jesteście typowymi książkoholikami.
Jak?
W bardzo prosty sposób.


Na początek pooglądajcie sobie te obrazki...


 Ciekawe, prawda?


 Z czymś się Wam to kojarzy, jest Wam bliskie???


Hm...hm....a może to?

Tak?
Czyżby tym właśnie i dla Was było szczęście???Czy przypadkiem choć połowa z tych obrazków nie obrazuje tego co czujecie ?
Bo dla mnie zdecydowanie tak jest i ja zdecydowanie nazywam siebie książkoholikiem.
Szczęśliwym książkoholikiem.
Bo tym między innymi jest dla mnie szczęście...
No i jeszcze tym....


Zatem mogę i do Was tak się zwracać? Kochani książkoholicy?
Może napiszecie mi czym jeszcze jest dla Was szczęście?


Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony pinterest.com

8 komentarzy:

  1. Ah ale świetne obrazki! Nie ma to jak bycie samemu w domu i nikt nie przeszkadza w spokojnej lekturze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W piątek wyruszyłam z koleżanką na miasto w poszukiwaniu butów. Pytanie mojej koleżanki - gdzie teraz? przechodziłyśmy koło księgarni. Mówię - może do Matrasa?
    Poszłyśmy zatem do księgarni gdzie mają stoisko z promocyjnymi książkami. Moja kumpela wybrane miała już dwie pozycje zaś ja pooglądałam tylko okładki i już szykowałam się do wyjścia kiedy na samym dnie coś przykuło moją uwagę. Okazało się, że to książka którą uwielbiam!!! to nic że druga część! Ważne że tam była i czekała na mnie w mega cenie 9,90 gdzie normalnie kosztuje 34 zł... nie było nawet sekundy zawahania. Od razu ją kupiłam i tak jakoś rozpierała mnie mega radość! :) także wiem co to znaczy :D i może nie jestem tyle książkoholikiem bo zazwyczaj jaram się jak mam coś co juz kiedyś czytałam i należy do moich ulubionych pozycji, ale tak. Można mnie takowym człekiem nazwać ze względu iż czytam non stop coś nowego :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie szczęście poza książkami to budzenie się przy moim facecie, słuchanie jak siostrzenica śpiewa mi przez telefon, nawet jeśli śpiewa disco polo. No i oczywiście ryk silnika motocyklowego, szczególnie na zawodach FMX :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne! :) Po każdym obrazku się uśmiechałam i myślałam - tak to prawda. Chyba jestem książkoholikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. BARDZO prawdziwe - jak widać jestem książkocholikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. :) oooch... z kilkoma obrazkami zdecydowanie się utożsamiam :) a szczęście dla mnie? Od wczoraj fruwam, bo kupiłam bilet na Hugh Laurie :) jadę do Poznania! Rzeczywiście możliwość poczytania w spokoju... z kawką bądź herbatką to też szczęście :) Moim szczęściem będzie też kiedy napiszę własną książkę :) to moje marzenie :)


    P.S. :) dziękuję Ci za zaproszenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, możesz się tak do mnie zwracać! Szczęście to wielkie stosiko książek piętrzące się na moim biurku. :))

    OdpowiedzUsuń