poniedziałek, 13 stycznia 2014

jednak jest postanowienie + prośba do Was :)

Miało nie być żadnych planów, postanowień. Nie lubię stawiać sobie celów tam gdzie nie muszę, czytanie ma być prostą przyjemnością, bez zmuszania się do czegoś, bez bycia pod presją.
Jednak... coś mi w głowie zaświtało i postanowiłam jednak dokonać jednego planu.

Otóż jak zapewne każdy z Was (mniej lub bardziej się do tego przyznających) mam w swojej biblioteczce sporo książek nieprzeczytanych! Takich, które z jakiegoś powodu kupiłam lub otrzymałam i do dziś niestety nie zostały przeczytane. A przecież skoro znalazły się w mojej biblioteczce to na przeczytaniu ich mi zależało!
Dlaczego do dziś tego nie zrobiłam? W sumie nie wiem sama, wiem jedno - muszę choćby spróbować to nadrobić. Stąd moje postanowienie.
Przeszukałam moje półki i wybrałam z nich 12 książek, które w tym roku na sto procent przeczytać muszę! 12 na 12 miesięcy tego roku. Po jednej na każdy miesiąc.
Jakie to książki? Sami zerknijcie. Wszystkie wybrane są na zdjęciu obok. (oczywiście zdjęcie powiększa się po kliknięciu w nie)
Od czego zacznę? W jakiej kolejności je będę czytała? Nie wiem! I dobrze.

Może Wy zatem mi w wyborze pomożecie?!
Co miesiąc będę Was pytała którą książkę ze stosiku wybrać, ta która będzie miała Waszych głosów najwięcej, trafi w danym miesiącu w moje ręce.

Zaczynamy więc już teraz, co chcielibyście bym przeczytała z tego stosu w styczniu??? 
Bardzo proszę Was o podpowiedzi!
Co w ogóle myślicie o moim pomyśle? Podoba się wam, a może ktoś się do mnie przyłączy i sam taki dwunastoksiążkowy stos utworzy? Zachęcam!

Lista książek ze stosu:
- Kitty Kelley "Oprah"
- Berenika Kluczykowska-Sienkiewicz, Bartłomiej Sienkiewicz "Onegdaj w Krakowie"
- Gretchen Rubin "Projekt szczęście"
- Elizabeth Gilbert "Ostatni taki Amerykanin"
- Anna Ficner-Ogonowska "Alibi na szczęście"
- Kathryn Stockett "Służące"
- Natascha Kampusch "3096 dni"
- Grażyna Plebanek "Dziewczyny z Portofino"
- Cathy Kelly "Tylko między nami"
- Robin Dunbar "Ilu przyjaciół potrzebuje człowiek"
- Maciej Stuhr "W krzywym zwierciadle"
- David Nicholls "Jeden dzień" 

39 komentarzy:

  1. Z chęcią poczytałabym o "Jednym dniu". Sama staram się czytać książki, które dawno temu kupiłam i które czekają na swoją kolej. Także jestem z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na mnie czeka na półce. Proszę o jej recenzję :)

      Usuń
  2. Ja również obstaje za "Jednym dniem" lub "Projekt szczęście" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią przeczytałabym "Służące", a że nie mam tej książki, z wielką chęcią przeczytam opinie o niej :) Sama mam wiele książek, które czekają, ale póki co, jeszcze poczekają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja obstawiam "Służące" szalenie mnie one interesują. Pomysł świetny, ja też myślałam o podobnym, z tym, że nie z książkami z półki, ale takimi, które ogólnie za mną latami już chodzą. Byłyby to "Władca much", "Lolita", "Zabić drozda"... czaję się na nie od dawna, ale zawsze coś. Formuła miała być tez 12 książek na 12 miesięcy, więc być może się przyłączę:):):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie książki mnie również interesują, ale jednak chyba najbardziej ,,Służące" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Maciej Stuhr "W krzywym zwierciadle" !
    Zdecydowanie to, sam bym przeczytał i nie wiem czy warto :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pare dni temu obejrzelam film 'sluzace' i chyba bym cie zachecala do rozpoczecia swojego postanowienia od tej wlasnie ksiazki :) ja sama jej nie czytalam, bazuje tylko na filmie, ktory byl fantastyczny, bardzo dobrze mi sie go ogladalo-wciagnal mnie bardzo, bylo przy jego ogladaniu duzo smiechu jak i wzruszenia. obejrzalam tez film 'jeden dzien'-mieszkam w Edinburghu a tutaj wlasnie rozgrywa sie akcja stad bylam jego bardzo ciekawa, szczegolnie, ze od wielu brytyjskich znajomych slyszalam, ze ksiazka jest swietna (przynajmniej w wersji jezykowej angielskiej) i ze film sie do niej nie umywa-i rzeczywiscie-byl okey ale nie jakis powalajacy-nie mial tego 'czegos'. no ale skoro szkoccy znajomi polecaja ksiazke, jako super to wybierz ja sobie na poczatek roku :) pozdrawiam cieplo/Ania z E.

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam "Jeden dzień", to naprawdę piękna historia warta poznania. Sama ciekawa jestem "Alibi na szczęście". Kupiłam tę książkę mamie na gwiazdkę i jestem ciekawa, czy dobrze wybrałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. "Służące" - genialna książka <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Głosuję na "Służące". Ewentualnie może być "Jeden dzień". :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Służące zdecydowanie :) za to Alibi na szczęście proponuję jako ostatnią, ja się wynudziłam i zmęczyłam przy czytaniu

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tego stosu czytałam tylko Natashę Kampusch - nieprawdopodobna książka...
    A żeby przeczytać swoje ksiażki założyłam nawet swoje wyzwanie Czytelnicze marzenia Ejotka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka Natashy Kampush to ta, którą zawsze chciałam przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  14. "3096 dni" i "Służące" bym skradła i wiała ile sił w nogach :) Miłej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  15. Stuhr! Pomysł bardzo zacny, odgapiłabym ale potem byłoby mi tylko głupio, gdybym się nie wyrobiła (na 100% by do tego doszło :D). Na razie wcisnęłam w stos czytany kiedyś "Tabor" Zarzyckiej, ściągnięty z półki, żeby nie było że książki mam i jeszcze skądś ściągam :) Potem recenzyjne, a potem znowu coś swojego... Ale na to przyjdzie czas.
    Powodzenia!
    PS. Fajne tytuły wybrałaś, ciekawa jestem oprócz Stuhra też np. Jednego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, w Twoim przypadku to powinnaś obrać taką metodę: własna, recenzencka, pożyczka, własna, recenzencka... ;)

      Usuń
    2. Dobra, dobra - jak już się rozpędzę z czytaniem to tak będę robić :D

      Usuń
  16. Skoro więcej osób obstawia za "Służącymi" to zacznij od nich, "Jeden dzień" przeczytasz sobie w lutym ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. O, ja też się wahałam, czy "Służące" czy "Jeden dzień", ale jako, że styczeń już w połowie, to bym Ci Stuhra poleciła - szybciej przeczytasz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. "Służące" :) Czytałam niedawno, dla mnie rewelacyjna książka, więc bardzo jestem ciekawa Twojej opinii o niej :) Chyba też powinnam sobie takie wyzwanie założyć, bo mam tak wiele własnych książek nie przeczytanych, ale najpierw muszę się uporać z trzema szufladami książek z biblioteki... ufff....
    Ściskam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  19. Pomysł bardzo fajny :) Podpowiadać nie będę, bo zebrało się już dużo głosów na styczeń... Ale również obstawiam Stuhra ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kathryn Stockett "Służące", czytałam i oglądałam film, jedno i drugie polecam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam "Projekt: szczęście". Jest to książka o zmianach i poszukiwaniu szczęścia, więc może warto przeczytać na początku roku :) Gdyby to był mój stos, to pewnie w pierwszej kolejności sięgnęłabym po "Służące" lub "W krzywym zwierciadle".

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja zaś chętnie przeczytałabym recenzję Dziewczyn z Portofino:) Ale co nie wybierzesz będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja bym powiedziała przekornie, zacznij od "Alibi na szczęście", będziesz mieć z głowy;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z przyjemnością przeczytałabym większość z wymienionych przez Ciebie książek : )
    Myślę, że to dobry pomysł z tworzeniem takiego stosiku i sama chyba taki utworzę :D
    Może nie akurat dziś, ale może jutro : >
    Pozdrawiam ciepło :D

    OdpowiedzUsuń
  25. a ja bardzo mocno poproszę o recenzję książki "oprah" :))

    OdpowiedzUsuń
  26. "Służące" bardzo przyjemnie mi się czytało, polecam z przekonaniem :-). Jako drugi tytuł obstawiłabym "Dziewczyny z Portofino" - przeglądałam kiedyś w księgarni, zapowiadały się bardzo zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  27. Naprawdę świetny pomysł. Muszę i ja wybrać z biblioteczki książki, które koniecznie muszę przeczytać w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja głosuję na "Jeden dzień", bo właśnie dzisiaj go kupiłam pod wpływek kompletnego impulsu.:D

    Ale ciekawy ten pomysł.:) U mnie książki czekają na półce z jednego prostego powodu - mam ich znacznie więcej niż czasu na czytanie i nie wszystkie się w nim mieszczą.;)

    OdpowiedzUsuń
  29. "Służące" oczywiście, to będzie znakomity początek roku czytelniczego.

    OdpowiedzUsuń
  30. Kochana, jeżeli chodzi o półki z książkami mam identycznie. Wiele czeka aż po nie sięgnę.A nie sięgam po nie zbyt często, bo takie mam zboczenie, że jak pożyczę od kogoś to muszę oddać i czytam. Swoje czekają na mnie, choć więcej im dokładam przyjaciół w postaci kolejnych tytułów. Jednak książki u mnie czyta cała rodzina, więc mają dłonie, które podtrzymają je przy życiu :)
    Natomiast pomysł na 12 książek z własnej półki na rok 2014 przyjęty :) Będę bacznie obserwować jak Ci idzie ;)
    Co do tytułu, ja bym chciała, abyś sięgnęła po Alibii na szczęście, ale to dlatego,bo mam drugą część i nie wiem czy zawracać sobie głowę pierwszą ( czytałam sprzeczne opinie) ...a na Twojej opinii i guście czytelniczym mogę polegać.
    Ale na pewno nie będziesz zawiedziona Służącymi i Dziewczynami z portofino. Za to bardzo ciekawa jestem Szczura....hehe...Stuhra, uwielbiam jego felietony.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak dla mnie, na początek "Służące". "Projekt szczęscie" i "Alibii na szczęście" już za mną i określiłabym je jako miłe lekturki, aczkolwiek bez szału.

    Sam pomysł bardzo mi się podoba i chętnie dołączę! Na dniach ma akurat dojść nowy regał na książki, więc podczas porządków z pewnością wybiorę swoją 12 i dam znać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualizacja: moja lista już gotowa :) Zapraszam: http://magotaczyta.blogspot.de/2014/01/12-ksiazek-na-12-miesiecy-roku.html

      Usuń
  32. Ja był zaczęła od "Jednego dnia", a na grudzień zostawiła "W krzywym zwierciadle" (Dzięki Tobie przypomniało mi się, że powinnam pojechac po nią na działkę, bo tam ona jest nieprzeczytana)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny pomysł, też mam takie książki.

    OdpowiedzUsuń