niedziela, 29 grudnia 2013

"Co nowego?" Styczeń!


Jeszcze nie dawno śpiewałam sobie pod nosem tekst "coraz bliżej święta, coraz bliżej święta", a przed nami już coraz bliżej nowy rok. A jak nowy rok to i styczeń. A jak styczeń to i zapowiedzi książkowe, które mnie zaciekawiły chcę Wam przedstawić.
Styczeń zapowiada się wydawniczo przednie! Czekam na naprawdę wiele pozycji, jednak najbardziej na "Wybory" Ruty Sepetys. Wyda je oczywiście Nasza Księgarnia. W NK zainteresowała mnie też książka polskiej autorki czyli "Układ nerwowy". Książka ta zapowiada się na naprawdę mocną, poruszającą lekturę.
Zresztą tak jak i "Oszustki" z Wydawnictwa Czarna Owca, na które ostrzę pazurki już w sumie od grudnia. Dodatkowo dla relaksu chętnie przeczytałabym "Faceta z grobu obok" też od Czarnej Owcy.
Zaś co do Prószyńskiego to tym razem w ich zapowiedziach znalazłam aż cztery tytuły, które mnie ciekawią. Wszystkie dla kobiet, obyczajówki z nutą miłości w tle. Idealne na styczniowe wieczory. Najbardziej intryguje mnie nowa książka Magdaleny Zimny-Louis "Kilka przypadków szczęśliwych". Zresztą chętnie przeczytałabym też wcześniejsze książki autorki, zarówno "Pola", jak i "Ślady hamowania" to książki obok których pewnie nie przejdę objętnie.
Zatem Prószyński i S-ka spisał się na styczeń idealnie.
Wcale nie gorzej jest też tym razem w ZNAKu. Co prawda trochę inna tematyka, ale na przykład na nową książkę Grażyny Jagielskiej czekam naprawdę niecierpliwie. Bardzo ciekawi mnie też Leszek K. Talko ze swoją książką "Dziecko dla odważnych". Ponoć ma to być zupełnie inny przewodnik dla rodziców, niż te które spotykamy na półkach w księgarniach.
"Zaklinacz czasu" intryguje, bo do końca nie wiem co to za książka, niby pseudoporadnik zmuszający nas do zastanowienia się nad czasem, niby opowieść o czasie właśnie. Zaś tak do poczytania po prostu chciałabym "Kochankę Freuda". Choć obawiam się jej też trochę, boję się zbyt wielu cielesnych wątków w niej. Szukać w niej będę raczej Freuda po prostu.
Co jeszcze, co jeszcze?
Oczywiście mój kochany Świat Książki, z kolejną książką z serii Leniwa Niedziela, tym razem lekko fantastycznie, wspomnieniowo, brzmi niezwykle kusząco wszystko co o niej dotychczas przeczytałam. Dopisuję więc do mojej listy "chciejstw" "Smak pestek jabłek"
Wydawnictwo Rebis tym razem kusi wyprawą do Grecji w wydaniu Hanny Cygler - może poznanie autorki (na które mam ogromną ochotę już od dłuższego czasu) powinnam zacząć właśnie od "Greckiej mozaiki"?
A potem udać się do Paryża, na przykład z "Wieczorem w Paryżu", Bukowy Las wydaje mi się, że wypuści właśnie spod swoich skrzydeł rewelacyjną, wciągającą i niezwykle klimatyczną książkę o kinie, Paryżu i wielu tajemnicach właśnie. Będąc przy tajemnicach chętnie poznałabym kilka tych dotyczących koncernu urodowego Maybelline, bowiem Wydawnictwo Muza w styczniu ma wydać książkę o twórcach tego imperium. Pozycja obowiązkowa!
Tak trochę dla siebie, a trochę bardziej dla siostry wypatrzyłam ciekawą książkę o kulinariach, miłości i życiu w ogóle. Wydawnictwo Literackie bodajże pod koniec stycznia (jeśli jednak nie w lutym) ma wydać książkę "Smaczne życie Charlotte Lavigne".
No i moi kochani najnowsza książka Katarzyny Enerlich, "Prowincja pełna czarów" od Wydawnictwa MG. I jak tu się jej nie dać oczarować?
Ciekawią mnie jeszcze trzy książki. "List z powstania" Anny Klejzerowicz to kolejna książka autorki, którą dopiszę do tych do przeczytania. Tym razem autorka kusi mnie wątkami historycznymi połączonymi z odkrywaniem tajemnic z przeszłości. Do tego ta piękna okładka!
Piękną okładką zainteresowała mnie książka "Sucha sierpniowa trawa", z wydawnictwa Black Publishing. Wydawca obiecuje klimaty niczym w "Służących", burzliwe lata pięćdziesiąte w Stanach Zjednoczonych - to coś idealnego dla mnie!
Na koniec coś z dreszczykiem. Sonia Draga rozpoczyna wydawanie bestsellerowej szwedzkiej trylogii, ponoć odnoszącej w Szwecji niesamowite sukcesy. Ciekawe czy w Polsce się przyjmie. Chętnie się sama przekonam.
Tyle dla dorosłych. Co wypatrzyłam na styczeń dla dzieci? Niewiele, ale zawsze coś.
Wznowienie "Lilki i spółki" Magdaleny Witkiewicz, na które już jakiś czas ostrzę pazurki! Dla trochę starszych dziewczynek "Motyle dzienne, motyle nocne", obie książki z Wydawnictwa Nasza Księgarnia.
Bardzo zafascynowała mnie też książeczka z Wydawnictwa Dwie Siostry czyli "Urodziny prawie wszystkich". To 49 opowiadań o urodzinach 49 zwierząt, opowiadań, które mają uczyć, bawić i zadziwiać. Bardzo, ale to bardzo to ciekawe! Spośród styczniowych premier wybrałam też dwie świetne książki, które wydać ma ZNAK. Nowa książka Leszka K. Talko (tym razem dla dzieci) czyli Pitu i Kudłata w opałach". Znacie wcześniejsze przygody tej dwójki? Warte są zakupienia?
No i na koniec "Momo", wznowienie. Przepiękna książeczka. Wszystkim polecam! Ja jestem w niej zakochana! Do tego zapowiada się, że będzie naprawdę dobrze wydana. Twarda oprawa, seria którą uwielbiam. Ach...się rozmarzyłam.
Zatem, jak widzicie styczniowy wysyp książek dosyć spory. Pewnie sobie tylko powzdycham do niektórych z tych książek, pewnie niektóre kupię. Pochwalę się Wam, że z premier grudniowych do mojej biblioteczki wpadło kilka pozycji, może i w styczniu los będzie tak hojny??? Kilka z tych książek o których Wam pisałam ma też przesuniętą premierę jednak na styczeń. Cóż... niestety nie jestem do końca w stanie ustalić kiedy na bank wyjdą.
Trzymajcie zatem kciuki za hojność losu w styczniu, a ja wracam do historii, która toczy się na moich oczach w książce "Dziecko Śniegu", już Wam szepnę, że gorąco ją polecam!
Dajcie znać czy któraś z moich styczniowych propozycji Was zainteresowała, a może Wy macie dla mnie jakieś inne propozycje?

17 komentarzy:

  1. Tyle wspaniałych książek, że ciężko wybrać najlepsze, wiem jedno: portfel będzie płakał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężka sprawa dla portfela, oj ciężka! :)

      Usuń
  2. mmm<3 ile cudownych książeczek : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Zamówiłam już sobie Prowincję, a planuję jeszcze Grecką mozaikę. Akurat w styczniu mój portfel nie ucierpi, ale na luty mam już trzy pozycje do kupienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze na luty nie patrzyłam nawet, bo pewnie bym się załamała, chodzą za mną jeszcze książki z grudnia, wczoraj kupiłam Uroczysko :)

      Usuń
  4. Ja oczywiście też czekam na nową Rutę, jak pewnie większość blogosfery, poza tym zainteresowała mnie historia Maybelline. Ale tak ogólnie, na szczęście, stycznie zapowiada się u mnie raczej mało zakupowo. Może uda mi się odkopać z zaległości z 2013 roku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pisałam wyżej za mną nadal chodzą grudniowe pozycje, ba z listopada też bym coś jeszcze chętnie przygarnęła:)
      Styczeń też kusi, oj ciężka moja dola :P

      Usuń
  5. Chciałabym przeczytać większość z nich. Rozmarzyłam się, ale chociaż będzie przyjemnie w księgarni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chciałabym móc zamieszkać w księgarni by mieć te ksiązki wszystkie pod ręką, wtedy by dopiero było przyjemnie!

      Usuń
  6. Tyyyyle piękności! <3

    http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Większość z książek, które przedstawiłaś, chciałabym przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bym chciała je wszystkie przeczytać niestety ! :)

      Usuń
  8. "List z powstania" to moje styczniowe Must Have!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje to "Wybory" tej książce się na pewno nie oprę!

      Usuń
  9. No rzeczywiście tutaj Ciebie więcej :) aż miło patrzeć! A już myślałam, że coś u Ciebie się złego zadziało... zaintrygował mnie "Facet z grobu obok" ;D


    P.S. Hahaha :) czyli już pierwsza recenzentka się znalazła ;D a to coś, co Cię przyblokowało to techniczne jest czy jakieś wewnętrzne? :)

    OdpowiedzUsuń