czwartek, 7 listopada 2013

"Uśpienie" Marta Zaborowska


Uwielbiam zagadki kryminalne, uwielbiam książki kryminalne, uwielbiam, gdy te zagadki kryminalne w książce kryminalnej rozwiązuje kobieta detektyw. W "Uśpieniu" dostałam właśnie to co lubię. Świetną zagadkę kryminalną, a właściwie nie jedną zagadkę lecz kilka, prowadzących do jednego dosadnego rozwiązania, dosyć sporą dawkę napięcia, parę mrożących krew w żyłach scen
i dosyć dużo opisów współczesnego społeczeństwa.
Julia Krawiec - pani policjant, ze sporym doświadczeniem, ze spektakularnymi sukcesami w pracy
i niezbyt poukładanym życiem osobistym zostaje wezwana do prowadzenie sprawy kryminalnej.
Ze szpitala psychiatrycznego uciekł bowiem pacjent, który co gorsza już na wstępie podejrzany jest
o zabicie swojej lekarki z tegoż szpitala. Zbieg okoliczności czy splot niefortunnych zdarzeń? Czy po prostu morderstwo z zimną krwią? I jakie miałoby ono motywy? To główne pytania które stoją przed panią detektyw. Jednak nie jedyne, bo w miarę czytania liczba pytań się zwiększa, niby mamy coraz więcej faktów, ale coraz mnie wiemy. Niewyjaśnione zagadki zdają się piętrzyć, a dookoła pani detektyw i innych zamieszanych w śledztwo osób zaczyna zagęszczać się akcja. A tych osób pojawia się ze strony na stronę więcej i każda coś do treści wnosi. Czytając ma się wrażenie, jakby rozsupływało się poplątany motek włóczki. Rozwiązując supeł za supłem docieramy do nowych faktów, które albo nam jeszcze bardziej zagadkę splątują, albo przybliżają nas do rozwiązania. By na końcu dotrzeć do ostatniej nici z motka, ze świadomością, że wszystko się jakoś rozplątało, łącząc się w jedną zgrabną całość, już nie tak poplątaną jak na początku. Nie poplątaną, ale bardzo zaskakującą. Zresztą mamy masę zaskakujących momentów w "Uśpieniu", co tylko potęguje pozytywny odbiór książki. Jedyne co go umniejsza to kilka rozjeżdżających się szczegółów (w dwóch przypadkach znalazłam treści wykluczające się nawzajem, tak mi się o w oczy rzuciło, bo czytając kryminał dosyć skrupulatnie zbieram szczegóły - zawszę liczę na to, że poznam rozwiązanie przed przedstawieniem go w książce).
I jak dla mnie niepotrzebny był wątek córki Julii (jak przeczytacie będziecie wiedzieli o co chodzi), a nawet jeśli nie był niepotrzebny to był za słabo opisany, niezbyt wiarygodnie jak dla mnie. Cóż najwyraźniej nie może być wszystko w debiucie idealnie, grunt, że "Uśpienie" to bardzo dobry kryminał, pełen zagadek, zwrotów akcji, sekretów i tajemnic przeszłości. To kryminał, który czyta się rewelacyjnie, z prędkością światła, nie nudząc się lecz brnąc dalej w treść, by szybciej dojść do upragnionego wyjaśnienia. I tak jak pisałam wyżej - czytając kryminały liczę na to, że sama przed końcem książki dojdę do rozwiązania głównej zagadki - tym razem mi się to nie udało, choć owszem coś tam podejrzewałam, jednak zakończenie było dla mnie na tyle zaskakujące, że odłożyłam książkę z poczuciem, że autorka zrobiła kawał dobrej roboty - owszem z małymi niedociągnięciami, ale sama chciałabym umieć takie niedociągnięcia popełnić, by na końcu mieć efekt finalny w postaci takiej
książki. 
Stawiam *****5***** z minusem, za te małe niedociągnięcia, ale podziwiam za umiejętność wyprowadzania czytelnika w pole i naprowadzania go z powrotem dającego mu satysfakcje z czytania.To książka dla wszystkich, którzy chcą się dać wciągnąć w wir wydarzeń, tak by zakopując się pod kocem z książką zorientować się, że się cały dzień pod nim leżało i książka się właśnie skończyła. Ja tak miałam, no może jedynie robiłam sobie przerwy w czytaniu na uzupełnianie kubka gorącą herbatą.


Więcej o książce możecie dowiedzieć się tu: KLIK,  gdzie między innymi możecie posłuchać co sama autorka ma do powiedzenia o tym co stworzyła. Ja na przykład dowiedziałam się skąd tytuł "Uśpienie", który mi jakoś tak średnio pasował do tej książki - teraz już wiem dlaczego autorka tak ją zatytułowała.

M. Zaborowska, "Uśpienie", Wyd. Czarna Owca, Warszawa 2013, s. 480


10 komentarzy:

  1. Z pewnością przeczytam, choć nie wiem kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę miała na uwadze tę książkę, bo już sporo się o niej naczytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyprowadzanie czytelnika w pole... chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przekonałaś mnie, chcę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię powieści kryminalne, powoli zaczynam się przekonywać do polskich autorów z tego gatunku. Dlatego jeśli trafię na tę książkę, to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi ciekawie, a i na okładkę już wcześniej zwróciłam uwagę. chyba się skusze... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już kiedyś recenzje książek tej autorki i były bardzo pochlebne. Twoja recenzja również mnie zainteresowała, zwłaszcza że chciałabym nadrobić zaległości wśród polskich autorów. Na razie mam sporo książek do przeczytania, ale jak tylko stos się zmniejszy, może sięgnę po "Uśpienie" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dobrze napisany kryminał potrafi naprawdę wciągnąć ; ) chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytalam rok temu i dalej uwazam, ze jest genialna :D porywa od pierwszych stron!

    OdpowiedzUsuń
  10. nie mam pojęcia czemu nie słyszałam o niej, koniecznie musze przeczytac :)

    OdpowiedzUsuń