czwartek, 28 listopada 2013

"Co nowego?" Grudzień!


Tak jak obwieściłam na facebooku bloga, dziś zajęłam się przygotowywaniem listy nowości grudniowych (plus tych z końcówki listopada, które we wcześniejszym postcie mi umknęły) czyli pogrzebałam w zapowiedziach wydawnictw na najbliższy miesiąc i wybrałam to co najbardziej zwróciło moją uwagę.
Mam wrażenie, że w tym miesiącu wydawniczo jest spokojniej.
W sumie nic nie znalazłam na stronie Wydawnictwa Prószyński, Znak czy Wydawnictwa Literackiego - czyli trzech wydawnictw, które w ubiegłym miesiącu powaliły mnie na kolana swoimi nowościami. Ba sporo z nich udało mi się zdobyć, choć niestety nie wszystkie. :( chlip...
Co zatem w grudniu mnie będzie kusiło?
Przede wszystkim moją uwagę zwróciła literatura dziecięca. Szaleńczym tańcem radości zareagowałam na wieść, że powstała druga część mojego ukochanego "Uroczyska". Czuję, że choć pewnie będzie droga (pierwsza część była droga okrutnie!) to i tak się nie powstrzymam i sobie zrobię sama prezent mikołajkowy na przykład. Bardzo ciekawie zapowiada się też książka z Wydawnictwa Dwie Siostry czyli "Pionierzy" - coś dla moich ciekawskich słuchaczy, w końcu książka z której będą mogli wyciągnąć jakąś mądrą wiedzę! Niemniej cieczy mnie też "Lotta". To trzy opowiadania Astrid Lindgren, a ją kocham miłością bezwarunkową, więc brałabym w ciemno! Idealny prezent dla dziewczynek Święty Mikołaju!
Pięknym prezentem mikołajowym mogą też być "Najpiękniejsze wiersze i wierszyki" - zbiór utworów najwybitniejszych polskich poetów, tych których chyba każdy zna. 
Zaciekawiła mnie też książka "Marysiu, jak myślisz?" Manueli Gretkowskiej, wydaje się być naprawdę ciepłą, familijną lekturą. Zdziwiona jestem ogromnie tym, że pani Gretkowska książkę dla dzieci popełniła teraz, ale liczę, że się nie zawiodę!
"Po drugiej stronie drzwi" to  kolejna książka Rafała Lasoty, w której wprowadza młodych czytelników w fantastyczny świat pełen pytań i odpowiedzi na nie niezmiernie ciekawych.
W październiku przeoczyłam premierę książeczki "Akademia wyobraźni", a wydaje się mi na tyle fascynująca, że muszę ją zdobyć dla moich świetliczaków. Tyle o książkach dla dzieci! Przechodzimy do książek dla dorosłych. :)
Na co czekam najbardziej?Aż na trzy pozycje. "Wołanie kukułki", które już mam i z tego powodu jestem niezmiernie szczęśliwa, już wkrótce przeczytam i podzielę się z Wami wrażeniami! Liczę na rewelacyjną lekturę! "ZARA. Człowiek, który stworzył Zarę" to moje must have w grudniu! Fascynuje mnie ta historia, jakoś ta kobieca ciekawość i myśl o tym, że w końcu poznam historię powstania tak bardzo rozpoznawalnej marki powoduje, że już mam ochotę lecieć do księgarni.
Czekam też na "Dom służących" bo ta książka wydaje mi się idealna na zimowe wieczory, z herbatką, pod kocem.
Co poza tym? Bo oczywiście moją uwagę zwróciły nie tylko te trzy książki.
Nie zawiodło tym razem Wydawnictwo Albatros. Cztery pozycje też idealne pod kocyk. I przepiękna okładka wznowienia książki "Klucz do rebeki".
A "Wojna Afrodyty" zaciekawiła mnie z kompletnie kosmicznego powodu! Wiecie, że o tej książce nigdzie, ale to nigdzie nic nie mogłam znaleźć - ani joty o jej treści! Za to okładka intrygująca. Może Wy wiecie o niej coś więcej?
Intrygujące też są zapowiedzi Wydawnictwa Marginesy.Kira Gałczyńska- to będzie istna poezja dla duszy. Tak czuję! A "Kamerdyner" też czuję, że wciągnie mnie na amen! O ile tylko uda mi się i jego zdobyć! Aj, portfel w grudniu tego nie wytrzyma!
Zwłaszcza jak dorzucić do tego Wydawnictwo Zysk i S-ka, które dwoma pozycjami mnie przyciągnęło."Cena życia" zdaje się być lekko kontrowersyjną i raczej trudną książka, ale takie też lubię poczytać.Z kolei "A lasy wiecznie śpiewają" wydają się tak klimatyczną powieścią, że liczę na to, że pod choinką ją znajdę! A co! w ogóle powinnam zrobić jakąś listę dla Mikołaja i choinkowych darczyńców! :D
Zwłaszcza, że w Świecie Książki też dwie kuszące pozycje. Z serii "Leniwa Niedziela" tym razem książka polskiej autorki (której niestety nie znam) czyli "Pestka" oraz Robert Crais z kolejną książką "do bania się". Dobrze, że jak na razie tylko te dwie książki w ŚK zauważyłam, a to z tego co wiem książki jeszcze z listopada.
Moją uwagę przykuło jeszcze sześć innych pozycji.Ale na szczęście nie mam na nie aż takiego ciśnienia, choć mam nadzieję, że Was zainteresują. Taki misz masz. Wszystkie ciekawe. I coś dla lubiących romanse czyli "Jesteś tylko mój", i coś dla lubiących dobre obyczajówki czyli "Nie dochodzą tylko listy niepisane", i coś dla wielbicieli Charlotte Link.
No i nowy Mankell. Plus Liroy z autobiografią- zwróciłam na nią uwagę, bo ostatnio oglądałam z nim gdzieś wywiad i bardzo spodobało mi się jak o tej swojej książce się wypowiadał. Ciekawi jej jesteście?

A tak będąc przy ciekawości to nurtuje mnie pytanie czy lubicie program MasterChef? Ja w sumie lubiłam (dopóki nie obejrzałam TopChef, który wydaje mi się lepszy) i pewnie dlatego czekam na finał drugiej edycji. Ten kto ją wygra wyda w Wydawnictwie ZNAK swoją książkę kucharską.
Z kolei jeden z uczestników pierwszej edycji show nie wygrał, ale właśnie wydał swoją kucharską (jak mniemam, bo jeszcze na oczy jej nie widziałam) książkę.Janek Paszkowski, kojarzycie? "Kuchnia z pasją". Obie pewnie nie kupię, ale z chęcią ogromną przejrzę.

To by było w grudniu na tyle. Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca, ba, że dzięki temu post'owi znaleźliście coś dla siebie lub swoich bliskich. Ja bym tymi książkami nie pogardziła!
Choć coś czuję, że nie mogę liczyć od moich bliskich na książkowe prezenty, niestety twierdzą (całkiem racjonalnie), że powinnam najpierw przeczytać to co mam, a potem dostawać książki następne! Prawda, że przesadzają? ;)

37 komentarzy:

  1. "Pestka" Anki Kowalskiej to ksiazka z lat 70-tych albo 80-tych, sfilmowana przez Krystyne Jande w 1994 albo 95 roku. Bardzo dobra powiesc o zlej milosci. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz!!!!! już skojarzyłam! Kurcze przecież to TO! :) to tym bardziej chętnie przeczytam! :)

      Usuń
    2. Pomylilam sie o pare lat, haha. Ksiazka jest z 1965.

      Usuń
    3. Pomylilam sie o pare lat, haha. Ksiazka jest z 1965.

      Usuń
  2. oczywiscie, ze rodzina przesadza ;) ja zawsze jak jestem w domku na swieta to dostaje co najmniej 20 ksiazek, sama sobie tez robie prezenty w postaci ksiazek, wracam z tym wszystkim do Edinburgha, w miedzyczasie na walentynki, dzien kobiet, wielkanoc itp. dostaje ich jeszcze wiecej :) a jak przychodzi do moich majowych urodzin to co chce jako prezent? KSIAZKI! :) a 'kupka' do czytania sie powieksza :) /Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa to jaki prezent ja chcę to moja rodzina zawsze wie: też książki! :) tylko, że oni naprawdę racjonalniej niż ja do tego podchodzą:) pewnie inaczej by do tego podchodzili, gdybym tak jak Ty mieszkała za granicą i nie miała tak sporego dostępu do literatury wydanej w Polsce:) A "kupki" do czytania pamiętaj, nigdy nie za duże:)

      Usuń
    2. Aniu 20! Też tak chcę, ja co najwyżej 2 albo 3 ;/ A wiadomo książek nigdy dość. Kaś moja familia też zbyt racjonalnie podchodzi do tego...może jakoś ich przerobić :D

      Usuń
    3. Oj ja to bym nawet tylko jedną nie pogardziła :) jakbym dostała więcej pomyślałabym, że to koniec świata :)

      Usuń
    4. M.! ja dostaje tyle ksiazek bo pod koniec pazdziernika wysylam wszystkim listy-tytuly, autorzy i jeszcze dodaje wydawnictwa :) kazdy dostaje okolo 5 pozycji, z czego moga wybrac 2-3 :) chyba mnie kochaja bo z reguly kupuja mi wszystkie 5 :) tak sobie czasem mysle jaka to bezproblemowa osobka jestem-od niektorych to trzeba wyciagac co chca dostac a i tak sie slyszy 'eee, nic, wszystko mam', a jak mnie sie ktos pyta to od razu jak z procy rzucam tytulami, hi hi hi :) /Ania ps. Kas-'czerwone liscie' juz wkrotce do ciebie poleca :)

      Usuń
  3. Tak przesadzają :D u mnie jest to samo :D Fajne te nowości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie:) takiego wsparcia oczekiwałam:)

      Usuń
  4. Wołanie kukułki mnie intryguje, ciekawa jestem Rowling w tym wydaniu:) Natomiast widzę, że znowu przesunęli Powella, on już od kwietnia ma zmienianą datę premiery:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Powella widziałam już wcześniej, ale jakoś się go bałam umieszczać bo w sumie nie do końca wiedziałam kiedy ta premiera i czy to aby dla mnie książka. "Wołanie kukułka" zaraz będę czytac więc wkrótce dam znać jakie mam wrażenia :)

      Usuń
  5. Ach, moi bliscy twierdzą identycznie!
    W listopadzie wyszły o wiele lepsze książki, niż w grudniu. A szkoda. Ale pod choinkę kupię sobie "Pestkę" z cyklu Leniwa Niedziela. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt i dla mnie listopad obfitował w rewelacyjne nowości, zdzierające portfel :)

      Usuń
  6. hm, okładka "Ceny ciała" wygląda niemalże identycznie jak ta z "Krucyfiksu" Cartera...
    "Wołanie kukułki", o którym słyszałam już daaaawno na zagranicznym YT bardzo kusi ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej faktycznie, aż nie miło :( musze YT książkowego pooglądać - może jakieś kanały mi polecisz?

      Usuń
    2. Dziwna sprawa, bo okładki różnią się tylko jednym szczegółem, poza tym są identyczne. Ciekawe jak na to zareaguje Sonia Draga ;-)

      Co do kanałów, to polecam te:
      http://www.youtube.com/channel/UC-j5Ie3bY8_er89DcwIlO5w
      http://www.youtube.com/channel/UCQO8L7sfyzYZ0irQxvEkcxQ
      http://www.youtube.com/channel/UCWAtADn9MGtTmace0M4nT2g

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. A moja mama kazała mi napisać list do Mikołaja z lista książek, które chętnie widzialabym pod choinka... Ograniczylam się do 5, bo paczki za drogie są, a ja mieszkam zagramanica. Ale teraz muszę PS dopisać z prośbą o Lotte Lindgren ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko przeze mnie, ale liczę, że po przeczytaniu Lotty mi wybaczysz :) pozdrawiam i życzę pięknego prezentu pod choinką

      Usuń
  8. Trzeba zerknąć na to "Uroczysko", zaintrygowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Uroczysko" jest genialne, ale zacznij od pierwszej części! Ja drugiej pewnie sobie nie odpuszę! Zachwycona jestem!!!!

      Usuń
  9. Ależ kusisz tymi nowościami! Zdecydowanie zbyt wiele powieści wpadło mi w oko i mam tym samym nadzieję, że Mikołaj będzie w tym roku łaskawy i choć kilka (jedna przynajmniej!) książek pojawi się pod moją choinką, choć i u mnie potencjalni darczyńcy twierdzą, że mam ich już zdecydowanie za dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to życzę Ci zatem spełnienia Twych nadziei :)

      Usuń
  10. Och, och! Ja bym chciała "Wołanie kukułki" i "Dom służących". Skromnie, co by Mikołaja nie zniechęcić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh to prawie tak jak ja, tylko w zamian za "Wołanie kukułka" chciałabym "Zare" :)

      Usuń
  11. Janek z Master Chefa wydał książkę? chętnie zerknę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam zszokowana, fajnie, że mu się udało zrealizować swoje marzenie, sympatyczny chłopak :)

      Usuń
  12. Całkiem ciekawe książki dla dzieciaków. W sam raz na mikołajki czy święta. Dla siebie wybrałabym Dom służących, nową Link i Strażnika.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię takie wpisy o nowościach, choć trzeba pamiętać, że nie samymi nowościami czytelnictwo stoi. Zresztą wśród tych książek są i wznowienia, np. "A lasy wiecznie śpiewają" to książka sprzed lat, więc nie należy się spodziewać, że będzie przypominać współczesną skandynawską literaturę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wołanie kukułki już mam i jestem go ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jedynie na co mam chrapkę to Charlotte Link, bo reszty nie znam, co nie znaczy, że nie poznam bliżej autorów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam "Pestkę", widziałam film. Stara ta książka, oj, stara. Ale chyba za młoda byłam, żeby przeczytać ją w sensowny sposób. Bo nie pamiętam z niej nic.

    OdpowiedzUsuń
  17. Super zestawienie :) Gdyby nie Ty nie wiedziałabym, że nowa książka M. Guiliano jest już po polsku. Dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Choć teraz sprawdziłam, że wyjdzie dopiero w końcu stycznia. ale i tak niedługo ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie lubię Top Chefa zdecydowanie lepszy jest Master chef, z książek chętnie przeczytałabym wołanie kukułki ;)

    OdpowiedzUsuń