wtorek, 30 lipca 2013

Doradźcie, proszę!

Chodzi mi po głowie ostatnio zmiana. Zmiana nazwy bloga. Nie drastyczna, minimalna wręcz.
Z achy ochy z książką zrobiłabym achy ochy nad książką, jakoś tak składniej mi to wygląda i brzmi. Doradźcie bo się głowię i głowię...
Zmienić? Zostawić? 

I jeszcze jedno pytanie, o czym wolicie przeczytać na blogu najpierw, o moim rozczarowaniu ogromnym książką "Szamanka na szpilkach" czy ogromnym zachwycie książką "Upalne lato Kaliny"? 

Na koniec zachęcam Was jeszcze do obserwowania mojego bloga na różnych platformach tj. Na blogerze (standard), na bloglovin i na google+, ba nawet na facebooku. Odpowiednie gadżety znajdziecie w pasku bocznym. Klikajcie. Każdy nowy obserwator to moja duża radość, zatem witam ciepło nowe osoby, a te które są już ze mną od dawna mocno sciskam. 

Czekam zatem na Wasze odpowiedzi na zadane przeze mnie dziś pytania! Liczę na Was! 

23 komentarze:

  1. Ja osobiście wybieram tą drugą opcję jeśli chodzi o recenzje. Piszesz , że zachwyciło Cię upalne lato Kaliny . Jeśli chcesz zadać pytanie jego autorce zajrzyj na mojego bloga . Tam więcej szczegółów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytanie " Upalnego lata Kaliny" to była ogromna przyjemność. :) z chęcią przeczytam wywiad z autorką.

      Usuń
  2. Nazwa bloga to też jakaś marka. Lepiej nie zmieniać, żeby nie robić zamieszania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z moim poprzednikiem. Może i ładniej brzmi "achy och nad książką", ale nie zmieniaj - tylko narobisz sobie kłopotów.
    Wolałabym poczytać o "Szamance na szpilkach" - recenzji tego "upalnego lata" jest teraz jak mrówek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie brzmi ładniej, ale faktycznie chyba jednak zostanie tak jak jest, dzięki za pomoc :)

      Usuń
  4. Ja tam zachwytach wolę czytać;)
    A nazwy bym nie zmieniała. No chyba, że wybitnie Ci nie leży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony mi nie leźy, z drugiej wiem skąd się wzięła, jestem też do niej mocno przywiązana, więc pewnie zostawię w spokoju :)

      Usuń
  5. Ja również odradzam zmianę - może powodować konfuzję u niektórych czytelników, czy to oryginalny blog, czy ktoś cię naśladuje. A nazwa moim zdaniem jest fajna i wcale nie nieskładna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) i masz racje, faktycznie ktoś może pomyśleć, że to jakiś nowy blog, a tego bym nie chciała, bo ten tu tworzę przecież już prawie cztery lata

      Usuń
  6. I ja odradzam zmianę z powodów wyżej już wymienionych :) Natomiast co do recenzji, to ja wolałabym "Szamankę...", przy czym i jedną i drugą chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie jedno i drugie, pewnie najpierw Szamanka, bo więcej osób o nią prosi :) pozdrawiam

      Usuń
  7. nazwy bym nie zmieniała, a jeśli chodzi o recenzję to chętnie przeczytam o Szamance na szpilkach, bo napaliłam się na ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pomoc :) i niestety obawiam się, że ja nic pochlebnego o Szamance nie napisze, więc mogę Cię zrazić

      Usuń
  8. Nazwę bym zostawił, wszyscy czytający się przyzwyczaili. A opinię to o książce tej rozczarowującej, żeby samemu się nie naciąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem pierwsza poleci opinia o Szamance, niestety negatywna, ale i tak bywa, za doradzenie dziękuję, chyba jednak zostawię nazwę bloga w spokoju:) pozdrawiam!

      Usuń
  9. Też się zastanawiam nad zmianą, więc wiem, że to może wiercić dziurę w brzuchu :) Moim zdaniem obydwie wersje brzmią dobrze.

    PS. Upalne lato Kaliny jest świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za poradę:) jak isałam wyżej- zostanie po staremu, ale w sumie nie na darmo to wszystko, bo dzięki temu postowi odkryłem Twojego bloga i będę tam często zaglądać:) pozdrawiam!

      Usuń
    2. Dzięki za miłe słowa :) Ja znalazłam Twojego, bo właśnie dołączyłam do grupy Kraków bloguje na facebooku i byłam ciekawa, kto pisze o czytaniu :))

      Usuń
  10. Ja bym nazwę zmieniła, rzeczywiście składniej by to brzmiało :)

    Jestem za Szamanką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jednak zostanie po staremu, a Szamanka pewnie jeszcze dziś zostanie opisana, niestety mocno negatywnie:(

      Usuń
  11. Nie ma co - okładka hipnotyzuje, ale po samą książkę pewnie przed końcem wakacji już nie zdążę sięgnąć, bo czytelnicze plany już mam :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń