niedziela, 23 czerwca 2013

"Dziewczyny i chłopaki. Niepotrzebne skreślić" Sławomir Hanak


Prześwietna książka! Nie sposób jej przeczytać bez zaśmiewania się, bez wręcz głośnego rechotania. Rechotałam ja, rechotały dziewczyny, rechotali też chłopcy. I nic tu nie skreślamy! Bo choć w tytule trzeba niepotrzebne skreślić, po przeczytaniu tej książeczki wszyscy jednogłośnie stwierdziliśmy, że i dziewczyny, i chłopaki są niezbędni. I o to w tej książeczce chyba chodziło, by dzieciaki dostrzegły różnicę między dziewczynkami i chłopcami, jednak potrafiły je zaakceptować, polubić i wręcz uznać za niezbędne. Wszystko podane tak zabawnie, że naprawdę najsmutniejszy człowiek świata czytając tę książeczkę przynajmniej by się uśmiechnął.Zabawne dialogi, wesołe sytuacje i barwne opisy rzeczywistości dzieciaków nie mogły się nie spodobać tym, którym czytałam.
Jak nie trudno się Wam domyślić bohaterami tej opowieści są dziewczyny i chłopcy. Z klasy 3b. Dziewczynki nie mogą zrozumieć i wręcz polubić chłopców, i oczywiście na odwrót jest tak samo.
Bo przecież według chłopców dziewczynki nic nie robią tylko bawią się lalkami, jęczą i narzekają. Chłopcy zaś według dziewczynek są jeszcze gorsi, bo ich zabawy polegają na bieganiu i krzyczeniu, a do tego ich największym marzeniem jest na przykład być Batmanem. No i jak tu znaleźć nić porozumienia? Zwłaszcza, że trochę jest nawet wstyd się przyznać, że tę drugą stronę się lubi, że jest w niej coś fajnego. A gdy do tego wszystkiego trzeba jeszcze razem współpracować, to niejednokrotnie z takiej współpracy mogą wyjść przedziwne sytuacje. Na przykład dziewczynki mogą zrozumieć to co mówią chłopcy zupełnie inaczej niż powinny....i kłopoty murowane. A jeśli nawet nie kłopoty to na pewno masę zabawnych sytuacji, które wbrew pozorom i dziewczynkom,
i chłopcom pomagają się do siebie zbliżyć.
Myślę, że ta książka może do tego służyć. Owszem na początku gdy czytałam moim świetlicowym dzieciakom, utworzyły się dwie grupy - dziewczynek obśmiewających chłopaków i chłopców nabijających się z dziewczynek, ale strona za stroną coraz bardziej rozumieliśmy swoje zachowania, coraz bardziej się nam one podobały i wręcz można było zauważyć, że nie raz dziewczynki zaczęły bronić chłopców, a chłopcy mówić, że z dziewczynami nie zawsze jest tak źle. Zaś finał książki wzbudził takie poruszenie i rozbawienie, że jeszcze parę godzin po czytaniu dzieciaki o nim dyskutowały.
"Dziewczyny i chłopaki. Niepotrzebne skreślić" czyta się i sucha rewelacyjnie. Narrację prowadzą na zmianę Martyna i Smalec, trzeba się skupić, żeby wychwycić, kto teraz "mówi", ale jeśli czytamy sami od razu wiemy "kogo" czytamy, bo pomaga nam w tym szata graficzna. W ogóle muszę tu wspomnieć właśnie o sposobie wydania tej książki. Myślę, że w dobie komputerów, laptopów i tabletów ciężko jest zainteresować dziecko książką. Musi niestety być ona najpierw dla niego atrakcyjna wizualnie. Tak jest w "Dziewczynach i chłopakach". Strony książki przypominają jakby kartki wyjęte z zeszytu, z marginesami i ilustracjami na nich, rysowanymi jakby przez dzieci. Zabawna forma urozmaicenia tekstu. Mnie i dzieciakom się to spodobało.
Zresztą zobaczcie sami, zrobiłam dla Was kolaż "środka". Już sama oładka zachęca do sięgnięcia po książkę, a w środku jest jeszcze lepiej.
Wszystko to: treść, przesłanie, a także sposób wydania tej książeczki w ocenie mojej i moich słuchaczy zasługuje na ******6******.

Świetny pomysł na wakacyjną lekturę dla dziecka! Bo wakacje przecież są od tego by czytać, czytać, czytać....ja przynajmniej tak zamierzam w sporym stopniu je spędzić. Spodziewajcie się więc mojej większej aktywności tak od drugiego tygodnia lipca.

S. Hanak, "Dziewczyny i chłopaki. Niepotrzebne skreślić" , Wyd. Skrzat, Kraków 2013, s. 200

5 komentarzy:

  1. To były czasy... A mama z politowaniem się uśmiechała i powtarzała, zobaczysz, wcale chłopcy nie są tacy głupi. 1:0 dla mamy. Nie są. :P

    A książeczka zapowiada się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Już widzę, że książka przypadłaby do gustu mojemu braciszkowi, a nawet mnie, bo lubię czasami sięgnąć po takie zabawne lektury dla dzieci. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hihih, a ja już wcześniej przeczytałam twoją recenzję tylko nie skojarzyłam jej z tobą:) Tak to świetna lektura na wakacje i to jak wydana!!! Same plusy:)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podzielam zdanie Recenzentki i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń