wtorek, 9 kwietnia 2013

"Wszędzie śnieg" Gregg Olsen


"Wszędzie śnieg" - cóż za okrutny tytuł, prawda, że źle się Wam kojarzy?
Od tej pory kojarzyć mam nadzieję będzie się lepiej, jeśli nawet nie bardzo dobrze. Po pierwsze liczę, że wiosna, na którą wszyscy już tak mocno czekamy nadejdzie i o wszędobylskim śniegu będziemy mogli już tylko czytać w książkach, a po drugie mam nadzieję, że tym co niżej napiszę zachęcę Was do sięgnięcia po nią.
Bo "Wszędzie śnieg" to dobry kryminał/thriller- sama nie wiem którego z tych gatunków jest w tej książce więcej. Lecz to nie ważne, ważne to o czym książka jest, co spróbuję Wam nie zdradzając zbyt wiele szczegółów opisać.
Gdybym miała jednym zdaniem opisać całość książki, myślę, że byłoby ono mniej więcej takie: "przeszłość zawsze powraca, nawet w najmniej oczekiwanym momencie". Przeszłość "dopada' naszą główną bohaterkę. Można by rzec nawet, że żyje ona z ciągłym piętnem przeszłości. A przeszłość Hanny Griffin jest straszna, choć nie miała ona na nią najmniejszego wpływu. Jej matką straszono małe dzieci, zresztą sami dorośli nie kryli lęku na myśl o tym co zrobiła ta kobieta.
Mimo tego Hanna ułożyła sobie życie, jest żoną, matką i robi karierę w laboratorium kryminalistycznym. Stara się nie odwracać za siebie, żyć życiem na jakie sama sobie zapracowała. Pewne sprawy wydają się bowiem już być wyjaśnionymi, złoczyńcy wydają się być ukaranymi, a życie ma toczyć się dalej. Jednak to tylko pozory. Pewnego dnia Hanna dostaje przesyłkę rozdrapującą rany z przeszłości. Wszystko zaczyna się sypać jak domek z kart. Hanna musi zmierzyć się z tym od czego uciekała blisko dwadzieścia lat, stawić czoła prawdzie i zrozumieć to czego dotychczas zrozumieć nie potrafiła.
Gregg Olsen powoli buduje napięcie, by na samym końcu je ciekawie rozładować. Czyta się szybko, książka wciąga, jak najszybciej chcemy dotrzeć do odpowiedzi na pytania, które rodzą się podczas czytania w naszej głowie.
Tak dawno nie czytałam tego typu książek (thrillerów czy kryminałów), że już prawie zapomniałam jak ja to lubię. Uwielbiam poznawać bohaterów, dzielić ich sobie na tych "złych" i tych "dobrych", budować sobie fabułę, strona po stronie dowiadywać się nowych faktów, które prowadzą do tego, że mogę próbować odgadywać rozwiązanie głównego wątku. Wszystko to dostałam w "Wszędzie śnieg" i choć nie było tam jakiś ogromnych zwrotów akcji, jakichś ogromnych zaskoczeń czy jakichś trzymających w dużym napięciu scen, to jestem zadowolona. Nawet bardzo.
Na tyle, że mogę spokojnie postawić *****5*****, polecić do przeczytania fanom tego typu książek i w sumie nie tylko. "Wszędzie śnieg" to książka, którą będziecie chcieli przeczytać szybko, by dowiedzieć się co kryje na swoim końcu - a o to w tego typu książkach chodzi, prawda?

Z pisaniem tej notki zwlekałam i zwlekałam przez to zdjęcie właśnie. Chciałam zrobić Wam zdjęcie już w iście wiosennej aurze, na przekór tytułowi na okładce. Jednak jak wiecie ciężko wiosenną aurę napotkać, więc przyniosłam ją sobie w końcu sama do domu.
Stąd i "Wszędzie śnieg" między wiosennymi kwiatami.

G. Olsen, "Wszędzie śnieg", Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2013, s. 464

8 komentarzy:

  1. Bo brzmi całkiem całkiem :) I tytuł pasuje do pogody za okneM XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak miło, że chociaż tyle wiosny udało się wprowadzić. Niestety, "wszędzie śnieg" to hasło aż nazbyt aktualne :(

    Co do książki - już czytając opis wiedziałam, że warto mieć ją na oku. Co prawda nie zachwyciłaś się nią, ale taki umiarkowany optymizm bardzo mi odpowiada, dlatego kiedy najdzie mnie na mroczniejsze klimaty, chętnie sięgnę.

    Swoją drogą to ciekawy motyw ta dopadająca nas przeszłość. Przekonuję się na sobie, że nie dość, że ciągle w nas siedzi to jeszcze stanowczo zbyt często ma okrutny wpływ na to, kim jesteśmy i jak teraz żyjemy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę czytałam i osobiście bardzo mi się podobała. Świetny kryminał.

    OdpowiedzUsuń

  4. Ciekawa recenzja:) Własnie korci mnie, żeby następna książka, po którą sięgnę była z gatunku kryminał, thriller. Ostatnio czytałam prawie same powieści obyczajowe. Nie będzie to akurat ta, bo nie mam jej w swojej biblioteczce. Jednak będę ją miała na uwadze w przyszłości:)

    OdpowiedzUsuń
  5. I kryminały i thrillery lubię równie mocno, jest to więc dla mnie połączenie idealne. Fabuła interesująca, recenzja zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O książce pisze się w samych superlatywach, dlatego nie jestem w stanie oprzeć się temu tytułowi, tym bardziej że kocham zimę, ale, ale u mnie już wiosna, w przydomowym ogródku powypuszczały tulipany :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po mojej wczorajszej wizycie w księgarni doszłam do wniosku: muszę wreszcie kupić czytnik, bo już nie mam gdzie trzymać książek, a każda wizyta w księgarni kończy się bólem rąk.
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka znakomita,trudno się od niej oderwac.
    http://czytamtocodobre.blox.pl/2013/07/Wszedzie-snieg-Gregg-Olsen.html

    OdpowiedzUsuń