wtorek, 16 kwietnia 2013

"Tove Jansson. Mama Muminków" Boel Westin



Raz na jakiś czas trafiam na taką książkę, której czytanie zajmuje mi ogrom czasu. Tym razem trafiło na biografię Tove Jansson. Biografię genialną! Bo jestem totalnie zachwycona.
Dlaczego czytałam tak długo? Bo to nie jest według mnie książka do czytania na raz, to nie jest książka do czytania szybkiego, to nie jest książka, którą można ot tak przeczytać i odłożyć.
Czytałam więc długo, po trochę, powoli, poznając Tove Jansson spokojnie i cierpliwie. Niektóre momenty mnie pociągały do szybszego czytania, niektóre niestety nużyły (tak to już mam z biografiami, niemniej całość określić mogę jako fascynującą lekturę. 
Jaka więc tak książka jest?
Przede wszystkim gruba! Ciężka! Naszpikowana tyloma wiadomościami o Mamie Muminków, że głowa mała! Ale przede wszystkim jak myślę o tej książce to nasuwają mi się dwa słowa: szczera i konkretna.
O Tove Jansson przed przeczytaniem tej książki mogę powiedzieć, że nie wiedziałam nic poza tym, że to ona stworzyła Muminki (kto ich nie kochał w dzieciństwie, lub przynajmniej parę razy nie oglądał?) i że pochodziła z Finlandii (tego rejonu świata, który marzy mi się zobaczyć na własne oczy). Po przeczytaniu - wiem naprawdę dużo! Teraz spokojnie mogę powiedzieć, że Mama Muminków na pewno nie była postacią nudną, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że była postacią fascynującą, barwną i nietuzinkową. Przede wszystkim była artystką. Artystką mocno stąpającą po ziemi, konkretną, z ideałami i z wiedzą na temat tego co chce osiągnąć. Jednocześnie wrażliwą, momentami szaloną w swoich tezach i wyborach, bardzo emocjonalną. Taką jakich dziś już jest mało.
Historię Tove Jansson poznajemy po kolei - od narodzin do 27 czerwca 2001 roku, gdy zmarła. Poznajmy jej bliskie osoby, osoby, które kochała, poznajemy relacje jakie z nimi budowała, nie zawsze łatwe i oczywiste. Bo mam wrażenie, że życie Tove właśnie takie było, nie zawsze łatwe i oczywiste, a mimo to potrafiła zachować tę radość tworzenia i życia jego pełnią. Tworzenie chyba w życiu Tove zajmowała najważniejsze miejsce. Czy to poprzez malowanie, rysowanie, czy przez pisanie uzewnętrzniała siebie, wyrażała swoje emocje, opinie i marzenia. Stąd też wzięły się Muminki - z marzeń o szczęśliwej krainie, pełnej ciepła, przyjaźni i kolorów.
Biografia Tove Jansson to też przede wszystkim jakby biografia samych Muminków. Dowiadujemy się tu bowiem skąd powstał pomysł na nie, jak się kształtował, jak wyglądał proces ich tworzenia i jak się z nimi zaprzyjaźniała sama artystka. Na 500 stronach tej biografii Muminkowa historia wiedzie prym, lecz wpleciona jest tak w życie Tove, że mamy wrażenie, że tym życiem właśnie jest.
Nie będę nic więcej już tu pisać o faktach z życia Mamy Muminków, myślę, że kto będzie nimi zainteresowany powinien sięgnąć właśnie po tę biografię (z tego co wiem o Tove Jansson na naszym rynku to chyba najbardziej wyczerpująca książka) i myślę, że się nie zawiedzie. Dowie się w końcu kim tak naprawdę była może jego ulubiona pisarka z czasów dzieciństwa, zrozumie pewne anegdoty i ironię wypływającą z Muminkowych przesłań, może dzięki temu twórczość Tove będzie dla niektórych bardziej zrozumiała, a na pewno barwna. Co mnie ucieszyło nie ma tu wielu plotek na temat Jansson, nie ma "gorących" momentów, na które pewnie niektórzy czekają (zwłaszcza, że na okładce dowiadujemy się, że Tove kochała kobietę - a dla niektórych to nadal skandal o dziwo), mamy tu raczej sporo faktów z życia pisarki, osnutych opisami uczuć, emocji i przeżyć jej samej.
W końcu autorka biografii pisała ją na podstawie listów i prywatnych dzienników Tove Jansson udostępnionych jej przez partnerkę pisarki, Tooti.
Obok ogromu treści mamy też tu sporo ilustracji. Czarno-białych, urzekających i przedstawiających dorobek autorki, ale i ją samą.
Wspomnę jeszcze o wydaniu, które mnie też urzekło. Dawno nie miałam w rękach tak porządnie wydanej książki, tak dopracowanej w każdym szczególe. Piękna okładka, twarda (co jest ogromnym plusem, bo nie wyobrażam sobie takiego tomiszcza w okładce cienkiej), książka szyta, dobry papier. No po prostu bomba! Aż miło mieć ją na półce.Oby więcej tak dopracowanych wydań, warto nawet zapłacić te niecałe pięćdziesiąt złotych za taką książkę (choć przyznam cena zaporowa, to tutaj mogę sobie ją wytłumaczyć).
Jak pisałam książkę czytałam szalenie długo...chyba coś około pół roku. I o dziwo nie spowodowało to  obniżenia wartości czytania, owszem czasem gubiłam się w czasie - ale zawsze mogłam wrócić do wcześniej przeczytanych stron i jakby utrwalić sobie pewne wiadomości.
Stawiam ******6******, bo to chyba druga biografia, która podobała mi się tak bardzo.
Pewnie kiedyś wrócę do niej lub do jej fragmentów, bo pozostanie w mojej biblioteczce na zawsze.   I chciałabym, żeby stała w zacnym towarzystwie całej serii Muminkowej, którą postanowiłam też skompletować. A co!

B. Westin, "Tove Jansson. Mama Muminków", Wyd. Marginesy, Warszawa 2012, s. 510

15 komentarzy:

  1. Ciekawe jaka będzie moja opinia o książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że równie dobra jak moja:)

      Usuń
  2. Intryguje mnie ta książka od dawna. Koniecznie muszę ją gdzieś zdobyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to polecam szczególnie:) może w Bibliotece jakiejś już znajdziesz???:)

      Usuń
  3. Nie przepadam za Muminkami, mam na myśli tymi książkowymi. Nie czuję też specjalnej potrzeby poznania ich autorki, ale cieszy mnie mocno, że Tobie się ta książka podobała. W końcu nie ma nic gorszego, niż zawiedziony czytelnik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tyle opinii i tyle gustów ilu ludzi:) nic na siłę i nie wszystko dla wszystkich ;)
      choć przyznam, że kolejna książka, którą opiszę pewnie tu jutro niestety mnie zawiodła i kiepsko wypadnie w mojej ocenie...cóż i tak bywa, że bywam zawiedziona:(

      Usuń
  4. Stoi u mnie na półce "do przeczytania". Mnie też ujęło wydanie. Piękne kolory, ilustracje. Miło się na nią patrzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! czekam więc na wrażenia z lektury, mam nadzieję, że ocenisz je równie dobrze jak sposób wydania

      Usuń
  5. Bardzo chcę, ale chyba sobie kupię w formie elektronicznej, jeśli jak mówisz ciężka i duża, bo coraz gorzej znoszę tomiszcza wbijające mi się w cycki podczas czytania, haha. Czy tam dużo zdjęć i rysuneczków? Muszę się zorientować, czy w formie e- też są

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdjęć i rysuneczków ma bardzo dużo, a pewnie w wersji ebookowej też będą, choć ich jakość pewnie może być sporo gorsza.
      ale fakt, tomiszcze ciężkie i nieporęczne, choć jak na 500 stron nie jest jeszcze tak źle, widziałam cięższe i mniej "wygodne" książki:)

      Usuń
  6. Cześć!
    Wiem jak odbierane są takie wiadomości, bo sama piszę bloga, ale mimo wszystko spróbuję. Wiesz dlaczego? Bo chcę pomóc koleżance. Niesamowicie utalentowana bloggerka wydała książkę, ale w naszym kraju nie wspiera się debiutantów. Książka ma same pozytywne recenzje, więc na pewno spodoba się ludziom, jeśli ją przeczytają. Może i Ty się skusisz?
    Chociaż sprawdź: www.o-k.xn.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety podziękuję, bo po zapoznaniu się z opisami książki stwierdzam, że to raczej nie dla mnie, pozdrawiam

      Usuń
  7. uwielbiam biografie (i Muminki) także chętnie przeczytam, super, że książka jest tak porządnie wydana, bo jej cena jest dosyć wysoka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i właśnie o dziwo w tym przypadku w miarę jestem w stanie zrozumieć tę cenę! :) polecam gorąco!

      Usuń
  8. ojej!! muminki to całe moje dzieciństwo i ulubiona bajka.. Zawsze chciałam jechać do ich krajów do Finlandii, a ta książka wydaje się być znakomita, muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń