niedziela, 17 lutego 2013

"Rok który wszystko zmienił" Georgia Bockoven


Wiedziałam, że ta książka mi się spodoba! Tak czułam i jak zaraz przeczytacie intuicja mnie nie zawiodła.
Najpierw spodobała mi się okładka, przykuwająca wzrok, w pięknych kolorach, przejrzysta. Obiecująca coś ciekawego.
Zaintrygował też sam tytuł. "Rok który wszystko zmienił" - taki tytuł może za sobą wiele kryć.
Potem oczywiście zainteresował mnie opis książki : "Cztery siostry, które nigdy nie poznały swojego ojca - ani siebie nawzajem - spotykają się przy jego łożu śmierci. Czy będą chciały poznać prawdę?" 
Opis trochę irytujący, bo o czym niby będą miały poznać prawdę? Zaciekawiło mnie to.
Już od zapowiedzi Wydawnictwa czekałam na tę książkę niecierpliwie. Gdy tylko do mnie dotarła wpadłam w czytanie po uszy.
To książka, która nie jest jednoznaczna. Bo niby nastawiamy się na opowieść o czterech siostrach, które po latach się poznają i do tego przy łożu umierającego ojca, do którego mają prawo mieć ogromne pretensje. I owszem wszystko to dostajemy! Lecz odstajemy też masę innych tematów, nie mniej ważnych problemów, niektórych szerzej omówionych, innych tylko jakby wspomnianych.
Ba, mamy tu sporo kontrowersyjnych tematów, tematów niełatwych, powodujących nasze wzburzenie - bo i wspomniana jest tu aborcja, zdrada, zazdrość czy choroby psychicznych - tematów zachęcających nas do przemyślenia naszego własnego stanowiska wobec nich. 
Mamy też kilka momentów, które mogą nas wzruszyć,ścisnąć za gardło i jakoś tak przybliżyć do bohaterek.

Na początku poznajemy każdą siostrę z osobna, dzięki temu możemy je sobie jakoś wyobrazić, scharakteryzować. Każda z nich jest diametralnie inna, znajduje się w innym momencie swojego życia, z innymi problemami się boryka i z innych rzeczy się cieszy. Łączy je wspólny ojciec. Ojciec, którego historie poznajemy razem z nimi.
Powoli, stopniowo obserwujemy jak zmieniają się relacje zaskoczonych tym co je spotkało sióstr, jak zmienia się ich stosunek do nagle pojawiającego się ojca. Ich życia, tak chyba ogólnie.
I choć owszem od początku wiemy do jakiego finału zmierza tocząca się opowieść, to wszystko to, co autorka funduje nam po drodze jest na tyle dobre, że spotkanie z tą książka mogłam uznać za jedno z najlepszych ostatnio.
"Rok, który wszystko zmienił" to książka, która daje nadzieje, pozytywnie nastraja do życia, niesie jakąś otuchę. To książka o miłości do swoich bliskich, o sile jaką można w sobie odnaleźć, o więzach, które są czasem niezaprzeczalne. To też książka o odkrywaniu tego wszystkiego. O walce ze sobą i z przeciwnościami losu. I choć czasem nierealna, momentami zbyt oczywista, to warta przeczytania.
Jak widzicie intuicja mnie nie zawiodła! Georgia Bockoven napisała naprawdę dobrą książkę, która zasługuje na to by ją polecać innym.
Książkę, która u mnie zasłużyła na ******6****** i już nawet wiem komu ją polecę, ba...kto z nią ode mnie z domu wyjedzie:)


G. Bockoven, "Rok który wszystko zmienił", Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2013, s. 502

8 komentarzy:

  1. Nie zwracałam na nią wcześniej uwagi. Okładkę kojarzę, ale nic poza tym. Po Twojej recenzji chyba nie mam wyjścia i muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt! musisz! bo to intuicja...:)

      Usuń
  2. Okładka jest świetna i masz rację, ma w sobie coś takiego, że przyciąga uwagę. Mi też się bardzo podobała, teraz leży na stosiku u Mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka taka niby prosta, skromna, ale przyciąga wzrok. Chyba będę rozglądać się za tą książką. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna pozytywna recenzja na temat tej książki:) Koniecznie muszę ją przeczytać:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie powieści, jestem po lekturze "Kwietniowej czarownicy" i czuję, że "Rok, który wszystko zmienił" również przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem jej niesamowicie ciekawa, no i Twoja ocena mówi sama za siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj! Bardzo podobała mi się tak książka. Opisem trochę przypominała "Natalii5" Olgi Rudnickiej, ale w praktyce okazała się zupełnie inna i zarazem naprawdę niezwykła!

    OdpowiedzUsuń