wtorek, 20 listopada 2012

"White Plate" Eliza Mórawska


Dziś obchodzi urodziny osoba bardzo dla mnie ważna, osoba z którą ta książka kojarzy mi się najbardziej. Moja kochana Siostra.
Czemu akurat z nią kojarzy mi się książka kucharska jednej z najpopularniejszych blogerek kulinarnych? Ponieważ po pierwsze książka ta jest prezentem jaki podarowałam siostrze właśnie na urodziny, po drugie siostra moja uwielbia piec i gotować -  i wychodzi jej to uwierzcie mi wspaniale - i nie piszę tak, bo tak wypada, tylko naprawdę ma dziewczyna dar w rękach i kubkach smakowych, taki, że uważam iż  powinna restaurację lub cukiernię otworzyć (do dziś rozpływam się nad wspomnieniem o tiramisu jagodowym, jakie dostałam od niej na urodziny) lub przynajmniej stowrzyć o tym co tworzy bloga. Po trzecie bo White Plate to jeden z tych blogów, które moja siostra uwielbia. Ja zresztą też lubię, choć takiego daru do wypieków jak moja sis lub autorka nie mam, oj nie...
Ale dobrze, że mam tak cudowną siostrę, która dopieszcza moje podniebienie jak mało kto.
Eliza Mórawska też dopieszcza, ba nawet rozpieszcza. Rozpieszcza w swojej pierwszej książce kucharskiej "White Plate - słodkie". Rozpieszcza na maksa!
Po pierwsze rozpieszcza już samą okładką - nie dość, że to twarda oprawa, duża książka, to tak piękna, że nie można przejść obok niej bez zwrócenia na nią uwagi. O dziwo uwagę przykuwa prostota na zdjęciu, klasa po prostu. Talerz z okruszkami...niby nic nadzwyczajnego, jednak już to jakoś przemawia do mnie, sugerując, że po tych wypiekach mogą pozostać tylko okruszki, reszta może zniknąć niebywale szybko...
Gdy już zwrócimy uwagę na książkę to oczywiście nie powstrzymamy się przed jej otworzeniem. I tu w moim przypadku nastąpiło wielkie i przeciągłe "wowww", które mogły usłyszeć Panie na stoisku Wydawnictwa Dwie Siostry (bo tam, na Targach Książki prezent zakupiłam). Byłam i jestem zachwycona! Piękne zdjęcia! Spokojna czcionka, przyjemna szata graficzna, wszystko w przyjemnych barwach, dopieszczone do granic możliwości. Naprawdę zachwycające! Nie mogłam oderwać wzroku, nie mogłam tej książki normalnie zamknąć by za nią zapłacić.
Zaś co do treści to uwierzcie mi też zachwyca. Dla osoby, która piecze na co dzień będzie to bardzo przydatna i konkretna pozycja, dla takiego laika jak ja - totalna inspiracja by jednak tematem pieczenia się zainteresować z bliska, z perspektywy wałka i piekarnika....
Mamy tu jakieś 55 przepisów na słodkie cuda! Każde cudo sfotografowane, wypisane składniki i oczywiście przepis jak owo cudo wykonać. Łatwym językiem, który trafił i do mnie. Tak, że ślinka cieknie już przy kompletowaniu składników. Dodatkowo autorka zamieściła też liczne podpowiedzi jak sobie z pewnymi problemami przy przygotowywaniu ciasta i pieczeniu radzić. Mamy tu też przydatny bardzo spis miar, podpowiedzi dotyczące tego w czym można piec (formy na ciasta) i opis przydatnych składników, przypraw. Mamy też miejsce na swoje adnotacje odnośnie przepisów (bardzo fajna rzecz). Dodam jeszcze, że książka jest dwujęzyczna - w języku polskim i angielskim.
Wszystko to powoduje, że jak widzicie jestem tą pozycją oczarowana. Aż mi szkoda, że nie odpisałam sobie wszystkich przepisów nim podarowałam siostrze książkę. No nic, obiecała, że da odpisać. :)
Ba, dziś mi mówiła, że już parę przepisów wypróbowała i mi poleca. Ja wypróbowałam ciasto marchewkowe - wyszło pyszne i na stałe zagości w moim domu. A White Plate nadal będę odwiedzać na blogu, wierząc, że pani Eliza wyda kolejną tak piękną książkę.
Siostrze zaś najchętniej sprezentowałabym warsztaty kulinarne z autorką, szkoda, że są np. w Poznaniu, a od niej to bardzo daleko...może kiedyś autorka zawita i tam, gdzie mojej siostrze bliżej...? Śledzę to uważnie ! :) 
E. Mórawska, "White Plate - słodkie", Wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2012, s.196

25 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. heheheh:) czyli już wiem co chcesz na urodziny????:P buziaki!

      Usuń
    2. Tak! Chcę! Najlepiej od razu! :)

      Usuń
    3. to może Mikołajowi powinnaś podrzucić pomysł:) temu który jest najbliżej:)

      Usuń
  2. Daj adres siostry, pójdę ją okraść! Jak ja chcę tę książkę! I jeszcze Ty mi potwierdziłaś, że ją chcę i że bardzo chcę.
    I zgłodniałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chcesz, chcesz! tylko nie kradnij maleńka, nie kradnij:D :P

      Usuń
  3. Uwielbiam bloga White Plate, dlatego nie mogę się doczekać kiedy ta książka trafi w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierz mi zachwycisz się, jestem tego nawet pewna! :)

      Usuń
  4. Aż mi szczena opadła, ja też chcę, aby mi ktoś podarował. Jak nie dostanę od Mikołaja to się obrażę i już... Póki co zadowolę się blogiem, ale posiadanie tej cudnej książki to tylko kwestia czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) blog też cudny, taki jakie lubię:) pozdrawiam i życzę otrzymania książki:)

      Usuń
  5. O rany, bardzo lubię tego bloga i nie wiedziałam, że książka Elizy będzie dwujęzyczna - wspaniała sprawa dla kogoś, kto tak jak ja, ukochał sobie ostatnio naukę języków. No i te zdjęcia, to wydanie, te słodkie inspiracje - też ją chcę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Eliza pisała w notce na blogu, że pomysł dwujęzyczności zrodził się dla jej czytelników z innych państw, bo i takich posiada. A książka pierwsza klasa! Ja nie mogę przestać się zachwycać!

      Usuń
  6. Ostatnio wpadłam na bloga Elizy i podziwiałam jej przepisy - cudownie, że zrealizowała swoje marzenie i stworzyła książkę, które notabene wygląda wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! ja powstawaniu książki kibicowałam z całych sił, a jak tylko wyszła wiedziałam komu ją kupię:)

      Usuń
  7. Uwielbiam Elizę i jej bloga, a książkę planuję zakupić pod choinkę :D Sama uwielbiam gotować i piec, więc ta, przepięknie wydana książka, jak znalazł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to idealny prezent, tak piękny, że obdarowany będzie miał ochotę od razu coś upiec:)

      Usuń
  8. często odwiedzam bloga Elizy, ale nie wiedziałam nic o książce, muszę ją mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bloga znam jak najbardziej i przepisy są tam jak najbardziej smakowite i człowiek jak poczyta to od razu się głodny robi.. książkę widziałem i planuje w niedalekiej przyszłości zakup ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobry pomysł:) a tak poza tym witam u mnie, bo widzę Cię po raz pierwszy:) zaglądnęłam do Ciebie i zapowiada się obiecująco:) pozdrawiam!

      Usuń
    2. też witam i zapraszam oczywiście w przyszłości ;)

      Usuń
  10. Raz na jakiś czas odwiedzam jej bloga więc myślę że książeczka to idealna propozycja dla mnie :D

    www.recenzje-cherry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Książeczka jest moja (czyli siostry) i nikomu jej nie oddam :) Dziękuję najukochańszej siostrze świata :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka piękna recenzja!

    OdpowiedzUsuń