środa, 7 listopada 2012

"Leśni bracia" Weronika Kurosz


"Leśni bracia" przetestowani zostali przeze mnie na dzieciach. Cóż w tym dziwnego? No, że nie na moich, nie przy wieczornym czytaniu na przykład, lecz...
Podczytywaliśmy sobie "Leśnych braci" w szkole, po rozdzialiku, relaksując się na miękkich klockach, sprawiając, że czytanie wchodzi nam w krew....
Zaczęło się jak zawsze: "A co to za książka?", "A musimy słuchać?", "A czy można słuchać i grać (na konsolach, które dzieci uwielbiają teraz niestety ponad wszystko)?" itp.
Jakież było więc moje zdziwienie, gdy z małej grupki dzieci - słuchaczy zrobiła się grupa całkiem spora, całkiem zaciekawiona i wsłuchana całkowicie!
Jakież było moje zdziwienie, gdy uwielbiane gry na konsolach zostały "zapuzowane", a buzie otwierały się z zaciekawienia, między jednym uśmiechem, a drugim.
I osiągnęłam to "Leśnymi braćmi". Nie wiem czy wpływ na to miał fakt, że Leśni Bracia to niesforni chłopcy, którzy po pierwsze wyglądają zabawnie, po drugie posługują się zabawnym językiem, a po trzecie mają niebywałe przygody, czy może ton mojego głosu to sprawił ? :P
Wszystko to w otoczeniu przyrody, o przyrodzie i jej poszanowaniu. Językiem przystępnym, barwnym i zapraszającym do przygody.
Nasi bracia spotykają bowiem między innymi Panią Jesień, Leśną Babę, a nawet Wodnika Szkaradka. Przy tych spotkaniach wykazać się mogą ogromną odwagą i po trochu bohaterstwem, ale w takim przystępnym wydaniu. Nie ma tu bowiem przejaskrawienia roli chłopców, dzięki czemu każde dziecko może się z nimi utożsamiać. Zarówno dzieciakom, jak i mnie podobały się "teorie na przyrodę"z jakimi Leśni Bracia się spotykali. Mimo bajkowości książki, a może i dzięki niej właśnie, dzieciaki przygody chłopców zaczęły przeżywać jak własne. A gdy kończył się rozdział domagały się kolejnego. Jednak dzwonek już wzywał na zajęcia...
Za to kolejny dzień zaczynaliśmy od pytania: "Kiedy Pani będzie czytać?", "A jaki tytuł ma kolejna przygoda?".
I tak przez pięć dni zaprzyjaźniliśmy się z "Leśnymi braćmi", z czytaniem. Weszło nam to w nawyk, że czytamy coraz to nowe książki. Ba, przynosimy swoje ulubione tytuły, by Pani nam je czytała. Zatem spodziewajcie się tu wysypu dziecięcych pozycji.
Wartych polecenia, tak jak "Leśni bracia", którzy przykuwają uwagę swoją treścią, ilustracjami i nawet cena z tego co widziałam jest przystępna.
A książka w twardej oprawie - co przy zakupie książki dla dziecka według mnie ma znaczenie duże!
Bo można na przykład czytać leżąc na miękkich klockach, na łóżku, pod stołem....i w innych miejscach nieniszczeniu się książki niesprzyjających.
Wszystko to powoduje, że książka Pani Weroniki Kurosz dostaje zarówno u mnie, jak i u dzieciaków ogromną *****5*****, polecam gorąco rodzicom - na prezent...bo ponoć Mikołaj już zamówienia robi...
(więcej książek, które polecam znajdziecie w etykiecie - "cykl achyochy z książka... dla dzieci")

W. Kurosz, "Leśni Bracia", Wyd. Zysk i S-ka, Poznań 2012, s. 118

5 komentarzy:

  1. A mi też poczytasz :). Wiesz, że mi nikt nigdy nie czytał? Za szybko sama się nauczyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli tylko będziesz grzecznie słuchać:) a ja sama też za szybo czytałam, choć pamiętam, że razem z mamą też czytałam:)

      Usuń
  2. Oj! Jak udało Ci się tak wpłynąć na dzieci to książka musiała być ciekawa :)
    Już okładka jest bardzo zachęcająca ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i naprawdę jest ciekawa, mnie samą sprawiało radość czytanie jej, a nie zawsze tak mam z książkami dla dzieci...
      okładka ciekawa, ilustracje też niczego sobie

      Usuń
  3. książka jest fantastyczna i dzięki niej mój synek polubił czytanie!!! polecam po stokroć

    OdpowiedzUsuń