środa, 10 października 2012

"Pojechane podróże" zbiór pod red. Marka Tomalika


"Pojechane podróże" kupiłam z myślą o mężu. Ze mnie bowiem podróżnik można by rzec - żaden. Do tego raczej jestem z tych wszystko planujących, układających i przez to w podróżach mało spontanicznych. A i jeszcze dodam, że trochę tchórzem po prostu jestem. Kompletnie nie jestem w stanie wyobrazić sobie siebie, w którejś z opisywanych wypraw. Natomiast mojego męża byłam sobie w stanie wyobrazić w każdej z nich. Stąd i książka była prezentem dla niego. Przeczytał, wychwalił i odłożył na półkę z nadzieją, że uda mu się zrealizować choć jeden procent tego czego dokonali autorzy relacji w książce umieszczonych.
Książka leżała i leżała, a ja podchodziłam do niej jak do jeża. Bo przecież to nie dla mnie. Szalone wyprawy??? E... nie. Spontaniczne, niezaplanowane podróże, pełne niebezpieczeństw, niewygód i sporej dawki problemów. Nie, to nie dla mnie. Ale książka czemu nie, więc po nią w końcu sięgnęłam i ja. I co? I się nie zawiodłam. Odkryłam, że owszem takie podróże raczej nie dla mnie, ale jest we mnie sporo podziwu dla ludzi, którzy się na to decydują. I chyba trochę im zazdroszczę odwagi, jaką się charakteryzują. Bo bohaterowie książki "Pojechane podróże" to ludzie według mnie przede wszystkim odważni. Ciekawi świata, ale i siebie w tym świecie. Ludzie, których gna wewnętrzny motorek zdobywania i odkrywania. Ludzie niepowtarzalni, pełni pasji, a przy okazji tacy jacyś przystępni, niezadufani, opowiadający o swoich przygodach z poczuciem humoru i radością. Opowiadający przede wszystkim o swojej pasji, z pasją! Ta pasja wydobywająca się z ich słów wciąga nawet takich tchórzy jak ja. I uwierzcie mi miałam takim moment podczas czytania, że sama chciałabym rzucić wszystko, moje zaplanowane życie i wyjechać w podróż do miejsc, których zobaczenie mi się marzy. Jak widać autorzy zarażają energią i inspirują.
I choć może nie każdy po przeczytaniu "Pojechanych podróży" rzuci wszystko, spakuje się i pojedzie w podróż marzeń, to warto poczytać o ludziach, którzy czasem tak robią. A z czasem staje się to ich sposobem życia.
17 inspirujących relacji z "pojechanych podróży", 17 osób zarażonych pasją podróżowania. Każda relacja zupełnie inna, pisana w inny, charakterystyczny dla danej osoby sposób, ale każda wciągająca (średnio do gustu przypadła mi tylko relacja J. Kuźniara - spodziewałam się czegoś więcej, ale nie ukrywam, że zaskoczył mnie sam fakt tego iż on też tak ekstremalnie podróżuje).
Każda relacja z nutą egzotyki, z różnymi miejscami na ziemi - raz ciepłymi, gorącymi, raz z zimnymi, wręcz lodowatymi, z innymi krajobrazami, innymi kulturami, sposobami życia. 17 relacji zupełnie innych, ale łączących się tą nicią chęci odkrywania i podróżowania inaczej niż w hotelowych przybytkach i zorganizowanych wycieczkach. 
Co jeszcze na plus? Ogromny plus to fotografie, w ogóle książka według mnie wydana jest pięknie. Każda strona zachęca do czytania i oglądania, poznawania przygód jej bohaterów. Świetny papier, zapach (tak, wącham książki nagminnie) i dołączona płyta DVD z czterema "Pojechanymi filmami" - relacjami z podróży - świetna! Naprawdę zachęcam Was do zakupienia jej lub przynajmniej pożyczenia. Ja cieszę się bardzo, że robiąc prezent mężowi, zrobiłam prezent i sobie.
Dwie pieczenie na jednym ogniu :)
Spotkanie z książką oceniam na *****5*****, pochwalę się Wam jeszcze, że na półce czeka już na mnie obszerniejsza relacja z podroży dwójki bohaterów poznanych w "Pojechanych podróżach" tj. "Byle dalej" Matry Owczarek i Bartka Skowrońskiego. Zapowiada się genialnie!

Zbiór autorów pod red. M. Tomalika, "Pojechane podróże. Szalone wyprawy Trzech Żywiołów", Wyd. Pascal, Bielsko-Biała 2012, s. 320

2 komentarze:

  1. Wow. Ta książka jest z płytą? Kurcze miałam ją w rękach w księgarni i nie było chyba do niej dołączonej płyty,albo była przyklejona do tylnej okładki? :) Świetna lektura. Dzięki za recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. płyta faktycznie przyklejona jest do tylnej okładki i jeszcze tak schowana za zgięciem- chyba dla zabezpieczenia przed uszkodzeniem. pozdrawiam!

      Usuń