czwartek, 4 października 2012

nowy cykl na blogu

Oj tak zdaję sobie sprawę, że strasznie zaniedbałam bloga. To wszystko przez to, że znowu zaczęłam na raz czytać parę książek - a zauważyłam, że gdy tak robię, ciężko skończyć mi którąkolwiek z nich. No nic doczytam do końca kiedyś na pewno! A dziś przychodzę do Was z nowym pomysłem.
Z nowym cyklem.

Często w pracy i nie tylko stykam się z literaturą dziecięcą. I nie ukrywam, że jest to jeden z moich ulubionych aspektów mojej pracy. Oprócz tego marzy mi się, żeby po pierwsze rozbudzać manię czytania wśród dzieciaków, po drugie wśród ich rodziców. Rodziców, którzy często nie mają pomysłu na to co kupić swojemu dziecku, na przeróżne okazje i bez nich. Wybierają kolejną plastikową zabawkę, którą po pewnym czasie dziecko albo porzuci, albo zniszczy.
A czemu by nie zakupić maluchowi po prostu jakiejś książki?
No można by, tylko, że część rodziców nie ma pojęcia jaką książkę kupić. I tu też zaczynają się schody. Sama byłam świadkiem jak znany mi rodzic pokusił się (po moich namowach, by dziecku kupić książkę) o zakupienie jakiejś tam różowiastej książki o Barbie. Ok, wszystko dla ludzi, ale czy naprawdę na naszym rynku nie ma dobrych książek dla dzieci, które je faktycznie zainteresują?
Otóż są! Jest ich mnóstwo! Są fascynujące. Sama nie raz chciałabym znowu być dzieckiem, by móc przeczytać bezkarnie te wszystkie książki skierowane do dzieci.
Stąd też mój pomysł na cykl "Achy Ochy z książką ... dla dzieci".
Chcę w nim przybliżyć lektury i te starsze i te najnowsze, jeszcze ciepłe. Wznowienia tego co sama czytałam i zupełnie nowe książki, z zupełnie innym podejściem do dzieciaków. Parę ciekawych pozycji już Wam opisywałam (podepnę je do cyklu), jednak tak często czytam coś dla dzieciaków, że naprawdę może powstać z tego ciekawy cykl.
Mam nadzieję (ambitnie), że przynajmniej jeden rodzic dzięki temu co o literaturze dziecięcej piszę i pisać będę, kupi przynajmniej jedną książkę swojemu dziecku. I może rozbudzi w nim miłość do literatury...
bo czym skorupka za młodu...
A już niebawem kolejna książka dla dzieci...wznowienie...naprawdę warte zwrócenia uwagi na nie.
Mam nadzieję, że mój pomysł przypadł Wam do gustu.

Ps. Mnie to się w ogóle marzy taka praca, w której mówiłabym ludziom jakie książki powinni kupić. Tak się Wam dziś zwierzyłam :).


12 komentarzy:

  1. Mam malutką siostrę, więc może dzięki Tobie znajdę dla niej jakieś ciekawe lekturki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam taką nadzieję! polecam się na przyszłość!

      Usuń
  2. Sama dzieci nie mam, w rodzinie też, ale z przyjemnością będę czytała twoje posty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo i gorąco Cię do tego zachęcam:)

      Usuń
  3. Już kiedyś na moim blogu wspominałam, że nie mam dzieci, a mimo to uwielbiam książki adresowae właśnie do nich. Mam nadzieję, że w swoim cyklu nie pominiesz książek zasługujących na uwagę nie tylko ze względu na tematykę, ale i oprawę graficzną, edytorsko-graficzne cacuszka :) Ostatnio miałam do czynienia z książką dla dzieci mówiącą o homoseksualizmie, nie chodzi o to, że akurat taką książkę kupiłabym pod choinkę młodej kuzynce, ale o sam fakt poruszania trudnych tematów. Ciekawa jestem co zaprezentujesz u siebie. Będę stałym bywalcem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, oczywiście w niektórych książkach przyciąga mnie nie tylko tekst, ale i samo ich wydanie! fascynuje mnie w ogóle wydawanie książek dla dzieci, projektowanie całej szaty graficznej, zgrywanie jej z z tekstem...no cud miód :) więc wiele myślę ciekawostek w tym cyklu będzie:)
      wcześniej też już pisałam tu o książkach dla dzieci, ale teraz chciałabym to poszerzyć, bo to spora strefa mojego życia - mimo iż sama jeszcze mamą nie jestem.

      Usuń
  4. Taka praca to cudowny pomysł :). Też mi się marzyła, ale wybiłam sobie z głowy, bo zbyt kiepsko znam się na literaturze, za mało znam gatunków i wciąż za mało przeczytałam książek :D.

    A cykl? Genialny! Także uwielbiam książki dla dzieci. Choć czasem mam wrażenie, że te pozycje bardziej cieszą mnie niż dzieci :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, oj tam - Ty mało przeczytałaś???? Ty?????
      Co do pozycji dla dzieci- to często tak mam, że cieszę się bardziej książkami dla dzieci niż dzieci obdarowywane przeze mnie nimi- i chcę to zmienić!

      Usuń
  5. Mnie właściwie nie interesuje literatura dziecięca, ale kto wie, może się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo się cieszę z Twojego pomysłu. Uwilebiam ksiązki dla dzieci,zresztą widać to moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to i ja się cieszę, że tak pozytywnie to odbierasz:) bloga podczytuję namiętnie:) pozdrawiam!

      Usuń