środa, 4 lipca 2012

"Teraz ją widzisz" Joy Fielding


Temat zaginięć to temat bardzo trudny. Przede wszystkim dla osób, które miały z nim do czynienia na własnej skórze. Bo czy łatwo żyć ze świadomością, że ktoś z naszych bliskich zaginął, nie mamy bladego pojęcia gdzie jest, co się z nim stało i czy w ogóle żyje?
Nie jest łatwo, jestem w ogóle bliska stwierdzeniu, że zaginięcie bliskiej nam osoby, jest gorsze niż jej śmierć (i niestety wiem co mówię). 
Myślę, że to temat długi jak rzeka i nie przez wszystkich zrozumiany, choć dla wszystkich przerażający.
Główna bohaterka kolejnej  książki Joy Fielding jest matką dziewczyny, która zaginęła. To znaczy wypłynęła na środek jeziora kajakiem i nie do końca wiadomo co się z nią stało. Ciało nigdy nie zostało odnalezione. Marcy (matka) nie potrafi sobie z tym poradzić, do tego, a właściwie pewnie i przez to, rozpada się jej małżeństwo - mąż odchodzi do innej kobiety. My poznajemy Marcy już jakiś czas po tej tragedii, chwilę po rozstaniu z mężem, gdy postanawia wyjechać na wycieczkę do Irlandii - na którą miała udać się z owym mężem właśnie. Wycieczka ta ma niby pomóc jej pozbierać się po tym wszystkim co przeszła. Ma ją oderwać od dramatu, który przeżywa. Przede wszystkim ma oderwać ją od myśli, że jej córka wcale nie zginęła, lecz swoją śmierć sfingowała. Ma oderwać Marcy od tej ostatniej nadziei na odnalezienie się córki.
Czy Marcy uda się dojść z tym wszystkim do ładu? Nie, nie od razu. Bowiem i w Irlandii natknie się na dziewczynę, którą weźmie za swoją córkę. Tylko czy to faktycznie jej córka? Czy zmęczona wyobraźnia znowu płata Marcy figla?
Czy przetrwa kolejną próbę i czy w końcu trafi na kogoś kto zrozumie lub  będzie próbował zrozumieć jej stan?
"Teraz ją widzisz" to książka, która zaskakuje, choć wydawałoby się, że zaskakiwać nie będzie. Wydawało mi się, że wiem dokładnie o czym będzie, że wcale mnie nie zaskoczy, a będę ją czytała, bo temat zaginięć mnie po prostu z prywatnych powodów interesuje. Jednak musiałam zrewidować swoje poglądy. Bo to książka, która jak pisałam wyżej - zaskakuje. Nie tylko dreszczykiem emocji zafundowanym przez gatunek, który reprezentuje (a wpisuje się po trochu w sensację i kryminał, ocierając się też o thriller). To też książka poruszająca tematy psychologi, socjologi, poruszająca tematy tabu, trudne i nieczęsto podejmowane. Wszystko to razem spowodowało, że przymknęłam oko na pewne niedociągnięcia, frazesy i zbyt ckliwe momenty. Dałam się porwać tej historii, dałam się zaskoczyć, dałam się wciągnąć w wir wydarzeń (choć może wcale nie jakiś szaleńczy, ale...) i przeczytałam tę książkę na "jednym oddechu" :) spacerując z nią, jedząc z nią urodzinowy obiad (na który zaprosił mnie mąż) i opalając się na balkonie....Wszystko w ciągu jednego dnia.
Żyła sobie ta historia ze mną, obok mnie... we mnie....

Spotkanie z książka tym razem na *****5*****, a ja ostrzę pazurki na kolejne książki autorki, których mam na półce około 5...tzn. teraz wylądowały na półce mojej siostry, bo autorka i w jej gust czytelniczy wpasowała się dobrze.  
 A skoro opisuję książkę od Wydawnictwa Świat Książki pochwalę się Wam tym co ostatnio u nich zamówiłam w promocji: 
Jeśli się skusicie zapraszam tu:)

 
Oto i mój stosik, plus jedna książka, której tu akurat nie ma...Joy Fielding "Strefa Szaleństwa" :) - pojechała do siostry:) 
Zamówiłam  książki na które miałam od dawna ochotę, a w cenie 9,90 kusiły jeszcze bardziej. Bo czyż za 9,90 można odmówić sobie książki?  Jak widać nie. ;)
Teraz zabieram się do ich czytania, nadrabiania wszelkich zaległości, bo za jakieś trzy godziny zaczynają mi się wakacje. Spodziewajcie się mnie więc i tu i u Was częściej. Pozdrawiam upalnie! 

J. Fielding, "Teraz ją widzisz", Wyd. Świat Książki, Warszawa 2012, s. 288

13 komentarzy:

  1. Też czytam chodząc, jedząc i stojąc, a książkę tę pochłonęłam wczoraj błyskawicznie. Mnie akurat niespecjalnie zaskoczyła, ale zdecydowanie ma w sobie to "coś" - podobało mi się zwłaszcza to nawiązywanie do wielu dziedzin i dotykanie wielu tematów. To dobra książka, choć i ja dostrzegłam w niej uchybienia, które jednak ostatecznie nie rzutują na odbiór powieści... Ciekawa jest ta Joy Fielding, na pewno będę jeszcze ją czytać. Żałuję, że nie skusiłam się na tę 'Strefę szaleństwa', kiedy była ku temu sposobność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "strefa szaleństwa" jeszcze przede mną, w ogóle chyba to była moja pierwsza książka autorki, a mam wrażenie jakbym ją "znała" wcześniej:), nic to- nadrobię bo mam jeszcze jakieś 5 tytułów jej:)
      pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Chyba pierwszy raz żałuję, że przeczytałam Twoją opinię... Teraz siedzę na stronie Weltbild i walczę z sobą bo "Teraz ją widzisz" właśnie jest po 9,90... Eh! :)
    Wczoraj odebrałam swoją paczuszkę, "Kiedy ulegnę" również zamówiłam :)
    Spodoba Ci się "Amandine", czytałam, bardzo dobrze ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo teraz robię :) Siedzę od 2 godzin i wybieram książki. Biedny ten mój portfel ;)

      Usuń
    2. Kingo to ja czekam na jakąś fotkę książek na które się skusiłaś:) a wyrzutów sumienia nie mam co do Ciebie żadnych...:P.... ponieważ... to po przeczytaniu u Ciebie notki o promocji poleciałam na stronę i zamówiłam 8 książek:P wybacz....:P

      "Amadine" coś czuję, że faktycznie mi się spodoba, ta druga książka autorki nie wiem, ale były w pakiecie:) zobaczymy

      Usuń
  3. Nigdy nie czytałam nic Joy Fielding i nawet nie bardzo kojarzyłam autorkę, ale Twoja recenzja tak mnie poruszyła, że zabrałam się za poszukiwanie tej autorki - m.in. w katalogu promocji Weltbilda.

    W ogóle przyjemność kupowania w promocji "milion książek" odłożyłam sobie w czasie. A teraz tak bardzo mnie ciągnie do tego by szukać i kupować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj kochanie jak mnie ciągnęło widać na załączonym obrazku...jakaś masakra, ale takie książki, w takiej cenie...no się nie da ich nie kupić! a na swoje usprawiedliwienie mam, że nie kupowałam już książek z pół roku...:)

      Usuń
    2. Fielding co prawda nie znalazłam, ale zakupiłam już 4 książki. To tak na dobry początek, bo przecież co tydzień dokładają coś nowego do promocji. Aż strach wchodzić na stronę Weltbilda.

      Ja w sumie nie kupowałam książek od 2 miesięcy, wtedy kupiłam jednego Pamuka za 15 zł, a wcześniej 4 miesiące byłam "czysta" :D

      Poza tym wydaje mi się, że komu jak komu, ale nam jak najbardziej się należy! Za cały ten ciężki rok!

      Usuń
  4. Joy Fielding to autorka, którą uwielbiam i tego, że zaskakuje jestem pewna w stu procentach :) Z pewnością sięgnę i po tę książkę :). Temat zaginięć intryguje i przeraża. To zjawisko, po którym nie da się spokojnie przejść do porządku dziennego. I masz rację, ta stała niepewność jest gorsza niż śmierć.
    Pozazdrościć takiego stosiku ;). Chyba też muszę dokładnie przejrzeć tę promocję i wybrać kilka książek :D.
    PS. Zostałaś otagowana, zapraszam do zabawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za otagowanie...pewnie skorzystam:P
      a Joy mam wrażenie, że "znam" a okazuje się, że nie czytałam nic wcześniej tej autorki...fenomenalne....skąd to uczucie?:D
      pozdrawiam ciepło

      Usuń
  5. wszyscy tak wychwalają tę książkę , że wręcz nie można się na nią nie skusić ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. też myślę, że przeczytam tę książkę i że przyniesie ona wiele refleksji

    OdpowiedzUsuń