piątek, 27 stycznia 2012

"Zapomniane" Cat Patrick


"Zapomniane" to książka do której trzeba podejść z dystansem. Dystans ten przyda się osobom, które są z tych bardziej "realnych", z tych które lubią czytać o konkretach i o historiach, które realnie mogłyby się wydarzyć.
Historia wymyślona przez Cat Patrick zbyt dużych szans na wydarzenie się nie ma. No może nie w całości, lecz jej główny rdzeń raczej do realnych wydarzeń nie należy. Dlaczego?
Niejaka London nie pamięta swojej przeszłości. Lecz nie do końca tak jak nie pamiętają swojej przeszłości ludzie z amnezją lub innymi chorobami tego typu. London nie pamięta przeszłości, lecz "pamięta" przyszłość. A właściwie można rzec, że przyszłość to dla London - wspomnienie. Cuda!
I tu się wyżej wspomnianym osobom może chęć dalszego czytania o losach London wyłączyć. Tak też stało się ze mną. Jednak nie miewam zwyczaju porzucania rozpoczętej lektury (no chyba, że kompletnie nie mogę przez nią przebrnąć) więc czytania nie przerwałam i poznawałam dalej losy London.
Razem z London poznałam jej matkę, przyjaciółkę, chłopaka..., środowisko w którym żyje. Razem z z nią "przypominałam" sobie o tym wszystkim każdego dnia o nich na nowo czytając notatki spisywane przez London. Ale nie tylko o to chodziło.
Bohaterka staje przed sytuacjami, które wyzwalają w niej nieznane dla niej dotąd wspomnienia. Wspomnienia, które rozkręcają książkę. Bo w końcu zaczyna się coś dziać. Niewiele, ale jednak... choć zamysłem autorki nagły zwrot akcji miał być chyba momentem kulminacyjnym książki. Dla mnie jak pisałam wyżej - w końcu coś zaczęło się dziać, choć i bardzo szybko niestety przestało. Bo nagle nadeszło rozwiązanie i książka się skończyła.
I to by było na tyle.Nic nadzwyczajnego, trochę pokręconych sytuacji, wątek dojrzewania i pierwszych miłości, wątek dramatyczny, a wręcz kryminalny - to wszystko przedstawione w bardzo prosty, szybki sposób. Nabrawszy do treści książki dystansu - można przetrawić. Lecz jak dla mnie jest to zbyt prosta książka, pisana językiem na siłę ustawianym pod nastolatków, książka którą miała spory potencjał, jednak jak dla mnie nie został on wykorzystany. Może to po prostu książka dla nastolatków, choć myślę, że i oni czegoś lepszego od tej historii będą oczekiwali.
Za niespełnienie moich oczekiwań stawiam **2** i malutki plusik za przepiękną okładkę - ale to akurat zasługa Wydawnictwa Prószyński, któremu dziękuję za mój egzemplarz książki.
Za oknem siarczysty mróz, miasto przysypane śnieżnym cukrem pudrem w dosyć sporej ilości, a moich rękach "kula śnieżna" na punkcie której mam fioła i która ostatnio przy czytaniu towarzyszyła mi najczęściej...
Może stąd to moje chłodne książki potraktowanie? ;)

C. Patrick, "Zapomniane", Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2012, s. 311

21 komentarzy:

  1. A mnie się książka spodobała :) Nie nastawiałam się jakoś na nią, choć myślałam, ze to paranormal i zostałam mile zaskoczona. Choć w sumie podejście miałam jedno- to młodzieżówka, nie będę wymagać wiele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wiedziałam, że to nie paranormal- choć w sumie ciężko to jednoznacznie wykluczyć, a że młodzieżówka też wiedziałam, choć wydaje mi się, że czytająca młodzież potrzebuje czegoś więcej, może będzie ta książka odpowiadała np. 13-latce, która za czytaniem nie przepada i trafiła na tę książkę, a może ją nawet do dalszego sięgania po książki zachęci- oby! Jak dla mnie za proste to wszystko było z jeden strony, a z drugiej w pewnych momentach za mocno udziwniane- jakby na siłę. Fakt kulminacyjny moment dobry.

      Usuń
  2. Mi też skończyło się za szybko, nagle, jakby urwane w pewnym momencie i nagle zakończone. A jednak spodobało mi się bardziej. W pełni Cię jednak rozumiem. Ta książka ma swoje wady, niektóre bardzo duże i... pewnie to zależy od nastroju w jakim się czyta. Bo gdy patrzę z perspektywy dnia dzisiejszego, oceniłabym ją słabiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie zaś , w obliczu tak gustownie dobranego koloru lakieru na paznokciu , odebrało mowę :)

    Zenek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zenku, przed przecinkiem nie stawia się spacji - jedynie po nim.

      Usuń
    2. cóż Zenku tym razem tu nie o moje paznokcie chodziło....

      Usuń
  4. Tak słabo? Mimo go, mam ochotę ją kiedyś przeczytać i sama się przekonać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano tak słabo, ale jak zawsze mimo to zachęcam do samodzielnego przekonania się o tym jaka książka jest, wszystko co piszę to moje prywatne opinie... subiektywny odbiór.

      Usuń
  5. Książka zdecydowanie nie dla mnie, patrząc po Twojej recenzji. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Visenna witam u mnie, a czy książka dla Ciebie, nie wiem... dla mnie na pewno nie...jak widać

      Usuń
  6. Ach.. ostatnio tyle o tej książce szumi, że sama przeczytałam :-) Pomysł fajny, ale moim zdaniem autorka nie do końca się przyłożyła ;/ Szkoda, że nie będzie kontynuacji, bo spodobałmi się.. Luke :-P

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam u mnie:)
      uważam podobnie jak ty, pomysł rewelacyjny, ale jakby niewykorzystany ...

      Usuń
  7. Skoro autorka się nie przyłożyła to nie przeczytam, zwłaszcza, że tematyka nie jest pociągająca.
    Piękna kula ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka kula, nie kula:) ale moja ukochana, cudnie błyszczy....a ja od dziecka chciałam mieć takiego bałwanka zatopionego w takiej kuli z "śniegiem" ;)

      Usuń
  8. Huh. Okładka jest przecudna, to muszę powiedzieć i w sumie szkoda, że książka z lekka do dupki. Chociaż w sumie nic dziwnego. Kolejna młodzieżówka penie na podobnym schemacie "byle sprzedać". No nic, mówi się trudno. Raczej nie sięgnę.

    PS. Zapraszam do siebie:
    http://mangura-manguru.blogspot.com/
    lub
    http://in-world-of-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana, podlinkowałam u siebie Twoją recenzję książki Szczygielskiego, bo mnie natchnęła do przeczytania:) Jak masz coś przeciwko to usunę:)

    Książek jak "Zapomniane" unikam jak ognia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej, absolutnie nie mam nic przeciwko, ba nawet miło mi bardzo...i zmykam czytać Twoją recenzję:)

      Usuń
  10. Troszkę ostudziłaś mój entuzjazm, ale mimo wszystko sama zobaczę, czy mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Po twojej recenzji troche mi się odechciało czytać tę książkę, ale dostałam ją kilka dni temu od cioci i wypadałoby przeczytać. Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://mylittlelibrary-gumciobook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń