poniedziałek, 12 grudnia 2011

"Bóg, kasa i rock'n'roll" Szymon Hołownia, Marcin Prokop


Książka, która przyciąga. Po pierwsze ciekawą okładką - i choć wiem, że nie wolno oceniać książki po okładce to i tak muszę napisać, że już ta okładka obiecuje wiele...
Po drugie przyciąga nazwiskami jej autorów- bo któż z nas nie zna Marcina Prokopa i Szymona Hołowni? No któż?
Przyciąga też swoją zawartością- poruszanymi przez autorów tematami: Boga, kościoła, wiary, pieniędzy, muzyki i idola. Tematami gorącymi jak wrzątek i elektryzującymi myślę, że większość naszego społeczeństwa. 
 "Bóg, kasa i rock'n'roll" to rozmowa dwóch bardzo inteligentnych mężczyzn, mężczyzn jakby z dwóch innych światów, potrafiących pokonać te różnice i mogących prowadzić ze sobą naprawdę produktywny dialog.
Dialog, którego nie sposób nie chcieć poznać, któremu oprzeć się nie można i który czyta się tak, jakby się go słuchało- bezpośrednio od jego autorów. Dialog, który kipi inteligencją, wiedzą, chęcią zrozumienia poglądu rozmówcy, dystansem i ogromnym humorem. Coś takiego po prostu staje się ucztą dla czytelnika.
I nie ważne czy jesteśmy z obozu Hołowni, czy z obozu Prokopa- ja po trochu stałam się członkiem i jednego i drugiego obozu. Argumenty Szymona Hołowni dotyczące  kościoła i wiary w Boga- przemówiły do mnie niemal zupełnie, ale próby ich podważenia przez Marcina Prokopa też do mnie przemawiały. I jak tu nie wejść jedną drogą do jednego obozu, drugą do drugiego? Po prostu z dialogów obu Panów zaczerpnęłam to co do mnie przemawiało najbardziej, to co zgadzało się z moim pojmowaniem poruszanych przez nich tematów.
Lecz nie chodzi , jak mi się wydaje, w tej książce o to by przystępować do któregoś z "obozów", chodzi o to by poznać zdania autorów, by zobaczyć, że te zdania mogą koło siebie egzystować, a ich autorzy mimo różnic mogą się akceptować, ba nawet przyjaźnić. Wszystko w zdrowych proporcjach - bez usilnego nawracania lub od wiary odciągania. Po prostu przedstawienie swoich argumentów, w kulturalny sposób, sposób, który nas czytelników mobilizuje do zastanowienia się nad swoją wiarą, nad swoimi poglądami, nad wartościami, które uznajemy - w świetle naszego współczesnego życia.
Książka - jak wspomniałam wyżej -uczta dla czytelnika, mobilizująca do myślenia, sprawiająca frajdę z możliwości z obcowania ze zdaniami sławnych panów (dla niektórych pewnie nawet autorytetów lub idoli), bez zbędnego zadęcia i blichtru sławy.

Naprawdę gorąco polecam! Po choinkę prezent rewelacyjny!
Prezent, za który wystawiam ogromną ******6****** i mam nadzieję, że dialog autorów zostanie jeszcze kiedyś rozwinięty...

A że czytałam ją najczęściej siedząc na mojej nowej podłodze- tam też i została sfotografowana. Tak jak i moja nowa podłoga, tak i książka podobała mi się bardzo. Prosta w formie, a jakże treściwa. :)

Gdyby ktoś chciał z nią posiedzieć pod choinką na przykład to o godzinie 11 pojawi się u mnie konkurs, w którym do wygrania między innymi ta książka.

A jeśli nie macie pomysłu jaki prezent bliskim pod choinkę sprawić, a moje argumenty zachęcające do tej książki do Was nie przemówiły dostatecznie mocno to zachęcam ze skorzystania z WYSZUKIWARKI PREZENTÓW ZNAKU - sama sprawdziłam i z czystym sumieniem mogę polecić- naprawdę fajna sprawa! Dodatkowo możecie za pomocą tego "urządzonka" sami opublikować na stronie FB książki, które chcecie dostać- czasem warto podpowiedzieć bliskim o czym się marzy...ja podpowiedziałam, zobaczymy czy załapią po świętach.
A tak prywatnie czujecie już atmosferę świąt? Ja tak średnio, ale zaplanowałam już jaka książka mnie w nią wprowadzi- szczegóły wkrótce:)

Sz. Hołownia, M. Prokop, "Bóg, kasa i rock'n'roll", Wyd. ZNAK, Kraków 2011, s. 334

12 komentarzy:

  1. Brzmi bardzo zachęcająco! Na pewno zajrzę tutaj po 11.00, bo chętnie bym ten tytuł przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Magotkowo-> zapraszam, zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się określenie "mobilizująca do myślenia" - muszę je zapamiętać :)

    Co do obozów, to moja agnostyczna dusza od pierwszej do ostatniej strony stała po stronie Marcina Prokopa i tak już pozostanie.

    A co do świąt, to niestety, u mnie atmosfery się nie odczuwa ;) W domu choinki nie mamy, więc poczekam na ubieranie u mojego M.

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi ciekawie.. Chętnie bym się z nią zapoznała..
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuje za recenzję:) Książka musi być naprawdę warta przeczytania bowiem nie pierwszy raz stykam się z tak przychylną opinią:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja obu Panów lubię, lecz poglądami pewnie bliżej mi do Hołowni. Chociaż kto wie...

    Zapomniałaś jeszcze dodać, że ta książka cudnie pachnie, nawet po przeczytaniu ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojj,kusicie tymi recenzjami niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie nie dla mnie,nie przepadam za tego typu ksiązkami;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Futbolowa-> mam nadzieję, że nie zrobiłam jakiegoś gramatycznego faux pas z tym "zwrotem" :)
    u mnie choinka jest u rodziców, na nowym mieszkaniu się właśnie zastanawiamy czy już w tym roku robić...czy wystarczą jakieś małe ozdóbki..bo klimat świąteczny lubię...:) zatem miłego ubierania choinki u M.

    Karolka-> warto, zapraszam więc do losowania! :)

    Ichigol-> i nie bez powodu takie recenzje- naprawdę dobra książka! witam u mnie bo widzę Cię tu pierwszy raz.

    Claudette-> cóż moja droga może Cię jednak pan Prokop zaskoczyć...
    jeszcze lepiej pachnie przy kawie...żółwiowej ;)

    Domi-> kusimy, kusimy, bo jest czym!

    Miravelle-> cóż nie wszystko dla wszystkich i skoro jesteś pewna...to po nią nie sięgaj i już.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książki nie przeczytam, jest mi z tego powodu przykro, bo recenzja jest napisana pięknie.
    Mam zastrzeżenia do okładki :) , ale nie tylko , nie podoba mi się również tytuł , jest zbyt komercyjny , co w kontekście dotychczasowych życiorysów obu Panów mnie akurat nie dziwi , a przeszkadza na tyle , że nie zdecyduję się na kupno.
    Ksiązki , którymi mam zamiar obdarować rodzinę zaraz po wigilijnej wieczerzy, są już pięknie zapakowane , a Panu Hołowni i Prokopowi mogę jedynie życzyć wesołych Świąt.

    Zenek

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie pierw przyciągnęła okładka, zobaczyłam i przepadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam tych dwóch panów:D Poprostu razem są cudowni. Bardzo chętnie sięgnę po tę ksiązkę. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń