wtorek, 1 listopada 2011

"Okno z widokiem" Magdalena Kordel


Widok z "Okna z widokiem" należy do tych od których może nie nie można oderwać wzroku, ale na pewno jest to widok bardzo urokliwy i budzący ciepłe uczucia. Autorka roztacza przed nami wizję bardzo urokliwej miejscowości, w której żyją normalni ludzie z normalnymi problemami. Życie po prostu.
I choć może w życiu nie wszystko układa się tak gładko jak w "Oknie z widokiem" to czyż zawsze musimy podkreślać złe strony naszej egzystencji, a tymi dobrymi nie możemy się zachwycać bezkarnie? Możemy!
I może się nam o tym jeszcze całkiem przyjemnie, lecz wcale nie za słodko czytać.
Przykładem jest ta książka. Oczywiście w "Oknie z widokiem" wszystko zaczyna się od problemów. Główna bohaterka - Róża- wyjeżdża na wieś do swojej babci nie bez powodu- ucieka przed tym co wydarzyło się w jej życiu. Jest pewna, że w swojej rodzinnej miejscowości odpocznie, choć na chwilę zapomni o problemach i poukłada sobie wszystko jak należy. Tak też i się stanie!
Lecz po drodze wydarzy się naprawdę dobra historia o której sobie poczytamy. Bo to nie tylko książka o "odnajdywaniu spokoju na wsi", lecz całkiem zabawna historia tej wsi, ludzi w niej mieszkających i ludzi do niej przyjeżdżających. I choć czasem absurdalność wydarzeń jest męcząca to warto wziąć poprawkę na swój odbiór i pozwolić się sobie samemu przy książce dobrze bawić. Pozwolić sobie w uwierzenie, że taka historia może być prawdziwa, a jeśli nawet nie jest to czy nie byłoby pięknie gdyby była?
Nie czytałam wcześniej książek pani Magdaleny Kordel, ale jeśli są podobne do "Okna z widokiem" to na pewno po nie sięgnę. W momencie, gdy świat będzie wydawał mi się zły i będzie mi brakowało wiary w pozytywne zakończenia.Bo mam wrażenie, że książki tej autorki mają właśnie na celu podniesienie nas na duchu i naładowanie nas pozytywną energią. Tak też mówi sama autorka we wstępie do czytelnika "cóż ja mogę poradzić na to (...), że lubię szczęśliwe zakończenia i wierzę w nie?". 
Pani Magdo i bardzo dobrze! W życiu nie można tylko układać czarnych scenariuszy! Nawet ja, raczej życiowa realistka-pesymistka uwierzyłam w przedstawioną przez panią historię i dobrze się przy niej bawiłam. Za co dziękuję.
A książkę wstawiam na półkę z oceną ****4****- co wcale nie oznacza, że książka jest tylko dobra, jest bardzo dobra, lecz nie aż tak jak te na piątkę.
Mam nadzieję, że zachęciłam Was do sięgnięcia po tę książkę, czasem warto sięgnąć po książkę, po którą wydawałoby się nie sięgnelibyśmy nigdy.
Całkiem dobra książka kryje się za firanką okładki. A sama okładka bardzo urocza i delikatna- znowu mogę z czystym sumieniem pochwalić Wydawnictwo SOL.









M. Kordel, "Okno z widokiem", Wydawnictwo SOL, Warszawa 2011, s. 302

10 komentarzy:

  1. Książkę z chęcią przeczytam, jak tylko wapdnie w moje ręce:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście bardzo bym chciała przeczytać tę książkę. Dosłownie czuć na odległość bijące od niej ciepło. Mam nadzieję, że może nadarzy się okazja aby bliżej poznać ,,Okno z widokiem''. Czas pokaże.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja zamierzam przeczytać. Lubię taką literaturę ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tej książce już wiele dobrego więc muszę w końcu ją kupić. :))

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja również dołączę się do grupy osób, która chce ją przeczytać. Mam nadzieję, że znajdę ją za jakiś czas w katalogu biblioteki...

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam głupią przekorę w sobie, jak wszyscy coś czytają to ja tego unikam, tak też jest z tą książką. Ech... ciężko z takim charakterkiem, większego parcia na lekturę nie mam, ale może jednak warto wskrzesić w sobie iskierkę fascynacji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W kwestii formalnej ... niektóre źródła podają , że książka liczy 304 stron.

    Zenek

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasandra-> to życzę Ci tej "wpadki" :) szybkiej:P

    Cyrysia-> to faktycznie taka dobra, ciepła książka, warto się przy niej zrelaksować:)

    TakiJestŚwiat-> miło, że podzielasz moje zdanie;)

    Bujaczek-> będę czekała na wrażenia po przeczytaniu:)

    Cassiel-> faktycznie wiele osób pozytywnie się o niej wyraża i cieszę się, że mogłam do tego grona dołączyć, może nie jest to arcydzieło, ale dobrze sie czyta i nawet pozostaje w pamięci.

    Julia-> zapewne znajdziesz, czego Ci życzę!

    Natula-> to wcale nie głupia przekora tylko własny gust:) ja mam z kolei takie fazy- albo tak jak ty przekornie nie czytam tego co inni, albo lecę za nowościami jak ćma do światła:)

    Zenek-> W kwestii praktycznej...mój egzemplarz numerowanych stron ma 301 plus jedna nienumerowana z tekstem, co daje 302... cóż czasem źródła nie są wiarygodne najwyraźniej:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też już czytałam :) Dość przyjemna i lekka lektura ;)

    OdpowiedzUsuń