wtorek, 15 listopada 2011

"Labirynt kłamstw" Tess Gerritsen


Niestety skłamałabym jeśli napisałabym, że ta książka mi się podobała. Wystarczająco dużo kłamstw kryje się pod samym książki tytułem.
Moje pierwsze spotkanie z Tess Gerritsen wypadło kiepsko. Co mnie bardzo dziwi, gdyż znam pewną osobę, która tę autorkę mi polecała. I de facto można powiedzieć, że osóbka zna się na rzeczy...
Może zaczęłam od nieodpowiedniej książki. A właściwie książek. Bo "Labirynt kłamstw" to dwie książki w jednej. Najpierw mamy "Telefon o północy", następnie "Bez odwrotu". Wydawnictwo Mira postanowiło wznowić pierwszych osiem powieści sensacyjno-kryminalnych autorki. Powieści sensacyjno-kryminalnych z wątkiem romansowym.
I to ten wątek romansowy w obu książkach mi przeszkadzał najbardziej i to on chyba zadecydował od moim złym odbiorze tomu "Labirynt kłamstw". Zbyt słodko, irracjonalnie ("kocham cię" mówione po dwóch dniach znajomości), bezsensownie i groteskowo (według mnie) opisane sceny miłosne. Cóż to nie dla mnie. Nie dla mnie spijanie sobie z dziobków, gdy za oknem zawierucha bomb i kul z pistoletów, gdy z każdej strony może nadejść niebezpieczeństwo, a bohaterowie nagle postanowili sobie wyznać miłość. I te poświęcenia dla miłości, do osoby, którą poznało się "dwadzieścia minut" temu. No coś strasznego. I choć nie raz z takim wątkiem w powieściach kryminalnych się spotkałam to tutaj raziło mnie to ogromnie i nie potrafiłam sobie wytłumaczyć pewnych zachowań bohaterów.
Natomiast sam wątek sensacyjno-kryminalny niczego sobie. "Telefon o północy" to połączenie afery szpiegowskiej z odkrywaniem kolejnych kłamstw, w których żyła główna bohaterka. Odkrywa ona bowiem, że jej mąż nie był tym za kogo się podawał, a ona sama nagle jest w ogromnym niebezpieczeństwie.
"Bez odwrotu"- to znacznie lepsza historia o tym jak jedno wydarzenie może zmienić nasze życie, jak dzięki jednemu wydarzeniu możemy zostać wciągnięci w afery i sprawy o których może nam się tylko śnić.
Catherine Weaver nawet nie zdaje sobie sprawy, że dzięki temu, że uratowała komuś życie, może własne życie stracić. A wszystko to powiązane jest z nielegalną produkcją broni biologicznej.
I tak się to kręci. No cóż po raz kolejny powtórzę nie dla mnie ta książka, a miałam wobec niej tak duże nadzieje...
Stawiam więc tylko **2**, lecz mam nadzieję, że może Wam uda się znaleźć w tych historiach coś dla siebie. Ja jak widać niczego dla siebie interesującego nie dostrzegłam. I tak bywa...
Szkoda mi ogromnie, że musiałam tę książkę przedstawić w tak ciemnych barwach, ale tak jak mówiłam...i tak bywa.





T. Gerritsen, Labirynt kłamstw, Wyd. MIRA, Warszawa 2011, s. 443

19 komentarzy:

  1. Oj szkoda z Twojej recenzji wynika, że mnie raczej też nie przypadnie do gustu. Ale mimo wszystko jeśli natrafię na Gerritsen w bibliotece- wypożyczę, żeby sprawdzić czy faktycznie nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Stoi na półce i czeka, aczkolwiek jakoś nie mam siły się do niej dobrać...

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zdecydowanie wolę serię Rizzoli/Isles autorstwa Gerritsen - i bardzo ją polecam. Może dasz Tess jeszcze jedną szansę? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja czytałam i mi się bardzo podobała. Takie lekkie czytadło dające odprężenie po ciężkim dniu.Jak dla mnie znakomita lektura.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam jakąś zakładkę promocyjną z tej właśnie książki i tylko dlatego czytałam się zachęcona do jej przeczytania. Może poczekać aż kiedyś będzie w biblio ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Skutecznie mnie odstraszyłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ZaczytanaWchmurach-> wypożycz! ja zawsze jestem zdania, że mnie się może książka nie podobać, ale innym jak najbardziej i nawet mnie to cieszy!

    Limonka-> wiesz nie chciałam odstraszać, po prostu to książka nie dla mnie, tak bywa...

    Cassin-> ja bym poczekała...

    TakiJestŚwiat-> to będę czekała na Twoją opinię i mam nadzieję, że wystawisz lepszą niż ja...

    Cyrysia-> cieszę się z tego powodu! faktycznie to lekkie czytadło, i choć takie lubię też to w tym przypadku nie mogłam przetrawić.

    NIedopisanie-> na pewno dam autorce jeszcze szanse, mam ochotę na "Ciało" i słyszałam, że to w ogóle inny kaliber książek, więc może będzie dobrze!

    Caroline-> no u mnie też trochę stała, może przez to taki odbiór jej mam...przestała się:)

    OdpowiedzUsuń
  8. No proszę, kto by pomyślał, miałam wielka ochotę na tę książkę, ale po Twojej recenzji mój zapał znacznie osłab, bo nadmiernej słodkości i groteski nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem zdumiony , nie ukrywam. Na podstawie tego co napisałaś , pokusiłbym się wystawić ocenę 5 za wątek romansowy. Dlaczego nie 6 ? Cóż , dwa dni na wyznanie kochanków , to co najmniej o jeden dzień za dużo. Wątek sensacyjno-kryminalny poprawnie skonstruowany zasługuje według mnie na ocenę nie niższą niż 3. Zatem ocena ogólna 4- dobra.
    Reasumując, osóbka , która polecała książkę z pewnością zna sie na rzeczy :)

    Zenek

    OdpowiedzUsuń
  10. Zenek-> myślę, że powinieneś sam przeczytać ową książkę i wtedy możesz sam ją ocenić i ustosunkować się do mojej oceny... a osóbka się zna na rzeczy, lecz tej pozycji nie czytała z tego co wiem i obawiam się, że i jej by do gustu nie przypadła.

    Natula-> groteską dla mnie było ukazanie miłości i ogólnie wątku romansowego...z tym też wiąże się zbyt duża ilość słodyczy...

    OdpowiedzUsuń
  11. Dotychczas spotykałam się z lepszymi recenzjami tej książki,ale tak czy siak,mnie do niej zbyt nie ciągnie;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Skłaniałbym się ku tezie , że kanony klasycznego wątku romansowego zostały dotrzymane. Nie dostrzegam w "przesłodzonej" miłości znamion groteski , wręcz przeciwnie. Przemyśl jeszcze raz swoją ocenę :)

    Czester Miczel

    OdpowiedzUsuń
  13. Czester-> wydaje mi się, że mam prawo oceniać książki według mojego gustu i jeśli ja dostrzegam tam gorteskę to moja sprawa, ty mozęsz książkę sam przeczytać i poddać ją swojej PRZEMYŚLANEJ ocenie...i uwierz mi nie stawiam tych ocen tak sobie, każda z nich jest przemyślana, a "dobrych" rad nie potrzebuję...bo to mój blog i moje opinie..

    Miravelle-> cieszę się więc, że i są dobre recenzje tej książki, myślę, że każda książka ma prawo mieć i takie recenzje jak moja i dobre... bo o to chodzi właśnie, jednym może to przypaść do gustu innych może odstraszać...

    OdpowiedzUsuń
  14. Gerritsen to jedna z moich ulubionych autorek ostatniego czasu. Właściwie przeczytałam tylko dwie jej książki "Dawca" i "Chirurg" ale obydwie pochłonęły mnie bez reszty, dawno nic mnie tak nie wciągnęło. Także jestem zdziwiona widząc takową a nie inną recenzję. "Labiryntu kłamstw" nie czytałam, póki co czekają na mnie jeszcze "Mumia" "Grawitacja" i "Infekcja" pani Gerritsen i mam nadzieje że się nie zawiodę. W każdym razie ze swojej strony jak wielbicielki thrillerów medycznych polecam szczerze "Chirurga" Gerritsen, książka niesamowita i myślę że po jej lekturze doceniłabyś Tess Gerittsen ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się bardzo zawiodłam na tej autorce, wypożyczyłam kiedyś dwie jej książki z biblioteki i żadnej nie doczytałam. Nie pamiętam już nawet tytułów, ale więcej po nią raczej sięgać nie będę...

    OdpowiedzUsuń
  16. CHIRURG
    " In Boston, there’s a killer on the loose. A killer who targets lone women, who breaks into their apartments and performs terrifying ritualistic acts of torture on his victims before finishing them off. His surgical skills lead police to suspect he is a physician – a physician who, instead of saving lives, takes them "
    Wciąga jak jasna cholera. Idealna lektura nie tylko dla dziewczynek. Wierzyć się nie chce , że ludzie to czytają ... . Moje spotkanie z panią doktór Tess Gerritsen skończyło się ,zanim do niego doszło.

    LABIRYNT
    Jesteś wspaniałomyślna , dając tak wysoką ocenę.


    Zdrowy Jan

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdrowy Jan-> ?

    Izulkowa-> słyszałam właśnie, że seria medyczna jest bardzo dobra, może kiedyś sama się przekonam...

    Padma-> no ja niestety też jak widać, może jak pisałam wyżej jeszcze uda mi się przekonać do autorki czytając inne jej książki. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Od dawna marzę aby znaleźć czas na tą książkę , podobno jest świetna :D
    Bardzo fajny blog .
    Zapraszam do siebie , dopiero zaczynam http://maniak-ksiazkowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń