wtorek, 20 września 2011

"Cudowne życie Staśka i innych aniołów" Teresa Anna Aleksandrowicz


Ludzi starszych darzę ogromnym szacunkiem. Nie potrafię przejść obojętnie obok ich cierpienia, wzruszam się uśmiechem starszej pani, gdy pomogę jej wysiąść z tramwaju, a starszych panów po prostu uwielbiam za ten młodzieńczy błysk w oku, gdy prawią komplementy. Co ciekawsze czytając tę książkę spotkałam na swej drodze, a właściwie za swymi drzwiami dokładnie, panią która mogłaby być jedną z bohaterek. Pani pukając do mych drzwi poprosiła o pomoc, nie odmówiłam i cieszę się z tego ogromnie. Bo czasem takie prośby (zaskakujące swą bezpośredniością) mnie płoszą... ale nie o tym być miało.
O bohaterkach i bohaterach tej wzruszającej książki miało być. O ich losach usnutych w cudowną bajkę... opowieść o tym, że wszystko jest możliwe, niezależnie od wieku i statusu. I czy w to uwierzymy czy nie, warto choćby o tym poczytać.
"Cudowne życie Staśka i innych aniołów" wcale znamion cudownego życia z pozoru nie nosi...trzy starsze panie, emerytki i Stasiek - bezdomny poeta/filozof. Ich codzienne zmaganie się z życiem, biednym i raczej zimnym. Mimo to szalenie energicznym.
Bo bohaterki nasze w miejscu usiedzieć nie potrafią. A każda z nich w zupełnie inny sposób. Natalia - odważna i rezolutna, zakochana w książkach i muzyce, oddana przyjaciółka..., lecz i bardzo samotna osoba. Wanda - hm... ta to dopiero ziółko jest - wiecznie narzekająca, "schorowana", zmęczona i gderliwa, lecz tak urocza, że nie można jej cech nie polubić. I Marysia - zajmująca się wszystkimi w około, tylko nie sobą, dokarmiająca bezdomnych, marząca o tym by być komuś potrzebną... Obok nich jest i nasz tytułowy Stasiek, którego trzy starsze panie kochają jak własnego syna,opiekują się nim i próbują go odciągnąć od alkoholizmu. Ach...cóż za towarzystwo!
I tak mija ich życie z dnia na dzień, bez większych fajerwerków... widoków na przyszłość. Do czasu jednak... Do czasu, aż Natalia spotyka na swojej drodze niejakiego Anioła - a nawet razy dwa, a Stasiek odkrywa przypadkowo coś dzięki czemu i jemu "wyrastają skrzydła". I proszę to traktować jako sporą metaforę - lecz wydaje mi się, że bardzo trafną.
Życie staruszek i Staśka nabiera innych barw. Czy to ich "barwy", czy dzięki temu są szczęśliwi? Każdy może odpowiedzieć na to pytanie sobie sam, po przeczytaniu książki. Co gorąco polecam! Taka bajka każdemu od czasu do czasu się należy, każdy od czasu do czasu w taką bajkę spróbować powinien uwierzyć. A jeśli nawet nie uwierzy to czy my dorośli w dzisiejszych czasach nie potrzebujemy odrobiny baśniowych klimatów, odkrywających nas od naszych szarych ulic i głów pełnych spraw codziennych. I mimo, że bajkowość tej książki też splata się ciągle z tą szarą codziennością, to i tak wszystko to składa się na niezwykła książkę, z bajecznym zakończeniem i pewnie i morał jakiś dla siebie jesteśmy w stanie znaleźć...
Stawiam *****5***** i polecam! Porozglądajcie się czy przypadkiem w waszej codzienności nie ma takich anielskich, bajkowych chwil i zdarzeń...
Ja szukałam ich między nitkami babiego lata i kolorowymi liśćmi, na ławce w parku... czekając na autobus, w którym chętnie ustąpiłam miejsca miłej staruszce.., tak pozytywnie nastroiła mnie książka! 

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

T. A. Aleksandrowicz, "Cudowne życie Staśka i innych aniołów", Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2011, s. 432

9 komentarzy:

  1. Czytałam i bardzo polecam. Niezwykle optymistyczna książka zważywszy na tematykę starości. Ciągle jestem pod jej urokiem i polecam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak nastawia pozytywnie, to trzeba będzie sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytaełm. Bardzo pozytywna ksiażka, można się uśmiać do łez :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpisuję się pod Twoją opinią! Również bardzo mi się podobała!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zauważyłam, że teraz coraz modniejszy tematem jest starość. Coraz więcej w świecie powieści jest postaci uroczych staruszek. Ja polecam szczególnie "Życie jest bajką" Dubravki Ugresic.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciepło wspominam tę książke! Uwielbiam starszych, optymistycznych ludzi zakochanych w życiu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cyrysia -> lubię taki dyskretny urok, jaki miałam ta książka i też jestem pod wrażeniem:)

    Kornelia-> witam u mnie, a po książkę warto sięgnąć! polecam!

    PisanyInaczej-> a ja się nie raz wzruszyłam do łez... śmiałam się od czasu do czasu...dzięki Wandzie najczęściej.

    Mag-> "Życie jest bajką" to jedna z wielu książek, które bardzo, ale ot bardzo mocno chcę przeczytać...i kiedyś mam nadzieję do nich dotrę! A co do tematu starości- ja czytałam ostatnio tylko tę książkę go poruszającą.

    Kolmanka-> ja też! i tak jak pisałam na początku..te iskierki energii w oczach...i ta historia za oczami się kryjąca...

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszyscy się zestarzejemy..., ale jak to zrobić pięknie i z klasą ;-). Czuję, ze nadchodzi czas czytania wzmożonego, bo choróbsko mnie dorwało - kołderka i herbatka imbirowa plus książka - lepsze od aspiryny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. weronika 07.10,12 czytam i jestem pod wrażeniem klimatu baśniowego z zderzeniem z rzeczywistością. Przeżyć pięknie starość to na pewno wielka sztuka. Nawet bajki podsuwają nam pomysł na życie.

    OdpowiedzUsuń