środa, 10 sierpnia 2011

"Przepis na torcik orzechowo-bezowy (czyli jak zrealizować marzenia) Agnieszka Forland


Ja i pieczenie - kompletnie nie idziemy w jednej parze. Tak mi się przynajmniej wydaje. Mimo, iż podejmuję próby to zazwyczaj efekt nie jest taki jakiego oczekiwałam. Co nie znaczy, że jest tragicznie, ale nie jest też dobrze. No, ok, mam parę przepisów, które udają się zawsze i wszędzie- ale reszta to totalny eksperyment. A realizowanie marzeń?  Nieodzowne!
Dlatego ucieszyłam się bardzo, gdy zaproponowano mi przeczytanie poradnika pani Agnieszki Forland "Przepis na torcik orzechowo-bezowy (czyli jak realizować marzenia)" i niecierpliwie czekałam na paczkę.
W końcu dotarła! W paskudne, deszczowe popołudnie, gdy i ja dotarłam do domu kompletnie przemoczona (piękną mamy jesień, tego lata, prawda?). Z ponurym humorem i wcale nie sympatycznym patrzeniem na świat.
Jakże miła więc okazała się zawartość paczki - absolutnie nie deszczowa, pięknie wydana książka plus segregator z kolorowymi kartkami w środku. Już to na wstępie wzbudziło moją sympatię. I ciekawość.
Dlatego od razu przystąpiłam do czytania. Szaleńczo szybkiego czytania, bowiem ów poradnik pochłania się naprawdę szybko i łatwo!
A co jest w środku?
Pani Agnieszka postanowiła pod pozorem pieczenia z nami wspólnego ciasta - lub przygotowywania się do tego zajęcia- przekazać nam kilka prostych (a jakże często przez nas zapominanych) porad jak spełniać swoje marzenia i z dnia na dzień stawać się szczęśliwszą.
Mamy tu bowiem i rady jak się do pieczenia tytułowego torciku przygotować, ale są one też radami przygotowującymi nas do realizacji naszych marzeń, mamy też różne przydatne informacje o samym pieczeniu, pomysły, ciekawostki pieczenia dotyczące, ale mamy też dużo ciekawostek na temat motywowania siebie, metody mające na celu ukierunkowanie nas na cel, dosyć dużo inspirujących cytatów.
No i na końcu sami musimy podjąć działanie- albo pieczemy ten torcik, albo nie...
Ja pewnie kiedyś spróbuję! Upiec torcik, bo po przeczytaniu książki pani Agnieszki nie wydaje mi się to już takie trudne.
A spełnianie marzeń? Hm... choć wcale nie jest łatwe, to i tak zajmuję się tym już od dłuższego czasu, z większymi lub mniejszymi sukcesami. Porady autorki tylko umocniły mnie w tym co robię.
Dlatego polecam- jednym spodoba się mniej, innym bardziej, ale tak to już z poradnikami jest. Ja sama mam do nich spory dystans.
Może przez ten dystans właśnie stawiam ****4****, choć mam ochotę dołożyć ogromnego plusa za naprawdę REWELACYJNE wydanie, szata graficzna naprawdę zwraca uwagę, a segregator jest ciekawym dodatkiem.
Z tego co wiem ta książka jest pierwszą z serii przygód "Torcikowej Mistrzyni", mam nadzieję, że się to autorce uda- bo przecież o to chodzi w realizacji marzeń, prawda?



A. Forland, "Przepis na torcik orzechowo-bezowy (czyli jak zrealizować marzenia)", Wyd. Kampuni, 2011, s. 131

5 komentarzy:

  1. w kuchni jestem noga... chociaż wczoraj probowalam zrobic cos jakby tortille, ale pieczenie to juz masakra, no chyba że pizza z piekarnika ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książeczka wygląda rewelacyjnie! Z chęcią ją przeczytam, jak wpadnie mi w ręce. Piec uwielbiam!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka bardzo ciekawa gorąco polecam, przypadkiem też znalazłam stronę wydawnictwa gdzie trwa aktualnie promocja na tą książkę, możecie zobaczyć sami pod adresem: http://www.kampuni.pl/dla-kobiet-z-apetytem

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za link, kupiłam tam książkę w świetnej promocji.

    OdpowiedzUsuń