niedziela, 17 lipca 2011

"Pisarz, któy nienawidził kobiet" John Leake


Czy jesteście sobie w stanie wyobrazić człowieka, który potrafi tak Wami "zamotać", że uwierzycie mu we wszystko co powie, zaakceptujecie wszystko co zrobi, mimo iż będzie budziło to Wasz lęk, wstręt i wyda Wam się nierealne? Że mimo tego taka osoba zdobędzie sławę, pieniądze i poparcie wpływowych ludzi?
Jeśli sobie nie możecie tego wyobrazić to John Leake opisał dla Was (i dla mnie) właśnie takiego człowieka.
I do tego on go nie stworzył w swojej wyobraźni, lecz skrupulatnie opisał postać seryjnego mordercy Jack'a Unterwegera. Człowieka, którego nie chciałabym nigdy w swoim życiu spotkać, nie tylko dlatego, że był mordercą. Nie lubię bowiem ludzi, którzy manipulują innymi, którzy udają ofiary- wcale nimi nie będąc, którzy swoje zachowania i swój charakter tłumaczą doświadczeniami z dzieciństwa. A gdy to wszystko urasta do rangi stania się mordercą niewinnych kobiet- to taka osoba może tylko budzić moją odrazę!
Jack Unterweger najpierw morduje 18 letnią dziewczynę, za co dostaje wyrok: dożywocie. W więzieniu zaczyna pisać powieść "Czyściec"- jest ona powieścią autobiograficzną, wzbudza duże zainteresowanie, wręcz staje się bestsellerem. Zachwyceni odbiorcy książki zaczynają walczyć o to by Jack został warunkowo zwolniony z odsiadywania kary. I co? I udaje im się to. "Pisarz"- dziennikarz wychodzi na wolność. Tyle wiemy na początku książki. Potem dowiadujemy się coraz więcej.
Jakiś czas po uwolnieniu Jacka Unterwegera zaczynają ginąć prostytutki. Nikt nie podejrzewa Jacka, ponieważ o dziwo... on zdaje relacje jako dziennikarz właśnie o tych zbrodniach.
Lecz jego dobra passa nie trwa wiecznie, w końcu ktoś wpada na trop...prowadzący do niego..
W książce tej mamy możliwość dokładnego poznania profilu mordercy, dowiadujemy się jak trafił z powrotem do więzienia, obserwujemy proces jaki skazuje go na ponowne dożywocie.
Daje nam to możliwość wyrobienia sobie zdania na temat tej postaci, możemy też próbować zrozumieć jego motywy, powoli odkrywamy anatomię psychopaty.
Wszystko to poparte dowodami, prawdziwymi źródłami, dziennikami, wywiadami itp- jestem pod ogromnym wrażeniem pracy autora włożonej w tę książkę.
Całość tworzy misterną opowieść o mordercy, któremu udało się na oczach całego świata prowadzić podwójne życie - być celebrytą i mordercą. I wszystko to samemu jeszcze opisywać.

Stawiam *****5***** i polecam! Coś zupełnie innego na rynku książki, w bardzo dobrej formie!
Zdjęcie książki z pazurkiem...
Pazurek w ulubionym ostatnio kolorze...
A książka podczytywana była na balkonie, w słonecznej aurze..na kolanach... 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

J. Leake, "Pisarz, który nienawidził kobiet", Wyd. Znak, Kraków 2011, s. 391

18 komentarzy:

  1. Książka do mnie wędruje, z tego co wiem, więc pewnie w tygodniu zapuka do mych drzwi;)
    Tym bardziej cieszę sie, że warto ja przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Evita-> a warto! choćby po to by dowiedzieć się, że ktoś taki żył...poznać jego historię i wyciągnąć wnioski:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę zdecydowanie muszę przeczytać, jak tylko znajdę dłuższą chwilkę:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałem i książka jest naprawdę dobra. W pełni zgadzam się z recenzją :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasandra-> również pozdrawiam:)

    PisanyInaczej-> czytałam Twoją recenzję:) i cieszę się bardzo, że dzielimy pozytywne zdanie:)

    Kasiek-> heh...kolejki...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mówiono o tej książce w radiowej Trójce i od tego czasu bardzo chciałbym ją mieć. Bardzo intrygująca sprawa i sama postać. Zatem zakupię 7 książkę w tym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam, ale jest na szarym końcu listy. Może do listopada się wyrobie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo skutecznie mnie zachęciłaś do sięgnięcia po te pozycję. Koniecznie muszę ja nabyć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cyrysia-> cieszę się więc :)

    drKohoutek-> też tak czasem mam...i nawet z niektórymi książkami nie wiem czy się do grudnia wyrobię:P :D

    The_book-> jak to ładnie brzmi i jak ja bym chciała móc wypowiedzieć w tym miesiącu te słowa: "Kupię 7 książkę w tym miesiącu" - nie ukrywam-zazdroszczę i popieram! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zachęciłaś - wiele recenzji już było, ale Ty mnie ostatecznie przekonałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Orchiss-> nawet nie wiesz jak mi miło:) bo o to przecież chodzi- by przekonać;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten proces był moją ulubioną częścią w książce - był tak totalnie absurdalny! :D.

    OdpowiedzUsuń
  13. Alina-> dokładnie, absurdalny- to właściwe słowo, czasem zastanawiałam się czy to nie fikcja!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mnie zachęciłaś. Czytałam już wcześniej pozytywną recenzję tej książki i teraz sobie o niej szczęśliwie przypomniałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aj, duzo bym dała zeby ją przeczytać :>

    OdpowiedzUsuń
  16. de_merteuil-> no to sie cieszę, że CI przypomniałam o niej (zaleta pisanych w różnych terminach recenzji, nie wszystkie na "hurra"), teraz tylko zanotować, skombinować książke i czytać musisz:)

    ann-> chyba nie jest aż taka droga:) no i witam u siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam zaszczyt poinformować, że zostałaś nominowana do nagrody One Lovely Blog Award na http://miasto-recenzji.blogspot.com/. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń