czwartek, 30 czerwca 2011

"Tygrysie Wzgórza" Sarita Mandanna


Wczoraj miała premierę rewelacyjna książka!
Od wczoraj też usiłuję napisać o niej kilka słów, lecz... nie mogłam się od niej oderwać, dosłownie chciałam odwlec moment, gdy moje oczy kończą czytać ostatnie słowa, a dziś rano, gdy w końcu się nią nasmakowałam to blogger mi fochy jakieś pokazywał (Wam też?). Jednak w końcu się przeprosiliśmy i mogę Wam już napisać o tym wszystkim czym chciałabym Was książką zainteresować, tak żebyście szybciutko pobiegli do najbliższej księgarni i zainwestowali w literacka podróż... do Indii.
Na tę podróż zaprasza nas Sarita Mandanna, która napisała dla nas przepiękną książkę o południowych Indiach, a dokładnie o po raz pierwszy opisanym rejonie Kodagu. Rejonie o którym sama wiedziałam niewiele, ale po tym co przeczytałam, mogę powiedzieć, że już coś o nim wiem i że... zakochałam się w nim bezwzględnie.
Bo czyż osoba kochająca zapach kawy i kardamonu, może nie kochać miejsca, w którym te rośliny się uprawia, czy osoba uwielbiająca słońce, może nie chcieć przynajmniej czytać o miejscu, gdzie słońce bywa najczęściej ?
A gdy dochodzą do tego wspaniałe opisy przyrody, kultury i mieszkający tam ludzie, których historie poruszają najbardziej zatwardziałe serca, to cóż... nie można się nie zakochać.
To wszystko tworzy wspaniałe tło dla sagi o niespełnionej miłości i przeznaczeniu. O silnych kobietach i nieustraszonych mężczyznach. O tym co może ich łączyć i dzielić. O tym jak często ludzkie losy mogą być nieprzewidywalne. O konsekwencjach ludzkich czynów.
Przede wszystkim jednak "Tygrysie Wzgórza" to opowieść o miłości, która zamiast łączyć dzieli, a nawet przyczynia się do tragicznych zdarzeń. Miłości wielkiej, niespełnionej, lecz mimo wszystko ważnej. Z której rodzą się i dobre uczynki. Bo mimo iż w książce tej dużo złego, to z drugiej strony można dostrzec dużo dobrego! Tak jak mówiłam... można się w tej historii zakochać... można nią zacząć żyć i przeżywać ją bez końca.
Czego i Wam życzę.... kupcie książkę, poznajcie Dewi, Dewannę, Macu, a czytając o ich losach nie raz się wzruszycie, zagniewacie, zachwycicie i oczarujecie! Wyruszcie w podróż do Indii przełomu XIX i XX wieku. Do kultury która swą egzotyką Was zadziwi i może nawet zainspiruje. Lecz ukarze Wam też to iż możemy mieszkać na innych kontynentach, możemy wyznawać inne religie, celebrować inne zwyczaje... lecz w głębi duszy jesteśmy podobni i chcemy właściwie tego samego.

Wspaniała książka na wakacje! Zwłaszcza, gdy sami musimy je spędzić w zaciszu naszego domu! Dzięki niej i ja odbyłam podróż marzeń.... choćby podróż literacką!
To wszystko przy zapachach, które uwielbiam! I migoczących szklanych kamyczkach, które dostałam razem z książką (wspaniały pomysł!), przez co musiały zostać uwiecznione na zdjęciu.
"Tygrysie Wzgórza" dostają więc u mnie notę najwyższą ******6******, naprawdę warto przeczytać, delektować się tą niesamowitą książką!

Za książkę dziękuję niezawodnemu WYDAWNICTWU OTWARTE. 

S. Mandanna, "Tygrysie Wzgórza", Wyd. Otwarte, Kraków 2011, s. 466

16 komentarzy:

  1. Tak, blogger ostatnio bywa kapryśny ;) Piękne te kamyczki, piękna też okładka książki - czuję się zdecydowanie zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. NIedopisanie-> kamyczki jeszcze lepiej wyglądają na żywo:) okładka piękna- właśnie o tym jeszcze zapomniałam napisać! ach! ale cieszę się, że Cię zachęciłam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja odkąd zobaczyłam tę książkę marzę o niej. Muszę koniecznie ją zdobyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i też miło wspominam:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie przeczytam;))) Zapraszam na mojego nowego bloga: http://recenzje-esti.blogspot.com/ dodajcie się do obserwowanych;D Z góry dzięki;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku nie widziałam !!!:D
    Ale się cieszę :D
    Podaj mi tylko swojego maila to napiszę Ci adres :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Chcę, chcę, chcę. Przypomina mi fabułą i wszystkim innym moją najukochańszą "Matkę Ryżu". Z całą pewnością przeczytam, a Ty mi ją pożyczysz (o ile wcześniej nie zdążę jej kupić):D.

    OdpowiedzUsuń
  8. Alina-> KUP! Bo i tak wiem, że będziesz ja chciała mieć po prostu na półce! jakoś tak znowu ta intuicja...:)

    Biedronka-> landrusk@gmail.com - gratuluję więc i czekam na adres:) jutro mogłabym już ją wysłać

    Estijana-> witam u mnie:)

    Kasandra-> kolejna książka która i mnie i Tobie przypadła do gustu:) miło...

    Cyrysia-> to się nie ma co zastanawiać jeno działać trzeba! warto!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta literacka podróż do Indii wygląda niezwykle kusząco :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. brzmi nad wyraz smakowicie. Lubię książki z Indiami w tle. Przeczytam, nie, nie tylko! Kupię! Postanowione ! :)

    Fajny pomysł wydawnictwa z tą kawą i kamyczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kinga-> kawa i kamyczki przepięknie pachniały- więc i książka była pachnąca! po prostu świetny pomysł! :)

    Jjon-> kusząco! faktycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Marzy mi się podróż do Indii. Choćby literacka.
    Na półce czeka już "Błękitny chłopiec", ale w planach mam także "Tygrysie Wzgórza".

    Tylko kiedy znaleźć czas na te wszystkie lektury?

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy mogę prosić o maila, aby przesłać adres?:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Biedronka-> wyżej CI podałam! dostępny jest też w moim profilu! landrusk@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowanie mnie zaciekawiłaś :D

    OdpowiedzUsuń