czwartek, 9 czerwca 2011

"Pokój" Emma Donoghue


Jestem pod tak ogromnym wrażeniem tej książki, że aż boję się pisać o niej. Boję się, że moje słowa nie będą w stanie wyrazić zachwytu, zauroczenia, wręcz chyba nawet zakochania się w tej książce!
Już od pierwszych stron nie mogłam się oderwać, a z drugiej strony musiałam raz na jakiś czas przerywać czytanie, bowiem emocje, które mną targały w trakcie poznawania historii "Pokoju" były tak duże, że musiałam je trochę studzić.
Studziłam podziwiając okładkę, która uważam jest rewelacyjna (zaskoczeniem było dla mnie to, że jest jakby "Półtwarda"- zaskoczenie bardzo na - tak).
Jak już emocje rozładowałam to wracałam z powrotem do poznawania Jacka, jego mamy i losu, który ich spotkał.
Losu okrutnego, losu, z którym nie każdy potrafiłby się pogodzić, nie każdy by sobie z nim poradził. Losu, który zgotował im ktoś nieobliczalny...
Bo czyż jesteście w stanie wyobrazić sobie, że od siedmiu lat żyjecie w jednym pomieszczeniu, od pięciu lat dzielicie je z własnym dzieckiem urodzonym właśnie w tym pomieszczeniu i nie macie perspektywy na zmianę. Do tego nie jest to Wasz wybór, lecz psychopaty, który Was zamyka i traktuje jak swoją własność. Myślę, że nie jesteście sobie tego w stanie wyobrazić. Ani ja, ani wy.
A gdy to wszystko opowiedziane jest słowami dziecka, które nie zna innego świata- to uwierzcie mi może Was to wszystko powalić na kolana. Mnie powaliło!
Podziwiam autorkę za tak umiejętne podejście do tematu. Do napisania tej książki popchnęła ją wiadomość o Austriaczce, która była właśnie przetrzymywana przez swojego ojca-oprawce przez siedem lat. Urodziła tam siedmioro dzieci.Trójkę z nich wychował w swym domu sam oprawca, jedno z dzieci zmarło, natomiast pozostała trójka, w tym pięcioletni Felix, dzieliła więzienie z matką i dopiero z chwilą jej uwolnienia po raz pierwszy mogła zobaczyć świat zewnętrzny. Autorka postanowiła podobną historię opowiedzieć oczami dziecka, co myślę, że wywołała piorunujący efekt. Pamiętam, gdy usłyszałam pierwszy raz właśnie o wspomnianej wyżej dziewczynie, pamiętam swoje emocje...szok i strach...
Może dlatego nie potrafię się zdystansować do tej książki, nie potrafię o niej zapomnieć i nie chcę! Żyję nią nadal i myślę, że już zawsze ona będzie żyła głęboko we mnie. Bo bardzo głęboko wyryła mi się w sercu.
Łzy lecą mi nawet teraz, gdy próbuję coś o niej napisać...
Więc może nie będę już więcej nic o niej pisała, powiem Wam tylko, że to książka, którą MUSICIE przeczytać...
by się nad nią rozbeczeć,
by się nad nią wywrzeszczeć,
by popaść nad nią w zachwyt,
by odnaleźć w sobie ogromne pokłady emocji, współczucia, zadziwienia, złości na zło,
by poczuć, że świat może być okrutny, ale i zadziwiająco dobry...
by zawsze mieć nadzieję....!

Tak po prostu, MUSICIE ją przeczytać, a ja wierzę, że nie pozostaniecie jej obojętni!
Wejdźcie do "Pokoju", pobądźcie w nim i wyjdźcie z niego odmienieni!

Aż brak mi skali do ocenienia tej książki, nawet mocna ******6****** nie oddaje mojego zachwytu!
Książką zachwycałam się w trakcie wyjazdu do rodziców... stąd zdjęcie...z moimi ulubionymi makami...

Za książkę OGROMNIE  chciałabym podziękować pani Agnieszce z Wydawnictwa Sonia Draga- dziękuję za umożliwienie przeczytania mi tej niezwykłej książki- wiem, że i w Polsce odniesie sukces!

E Donoghue, Pokój, Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2011, s. 409

32 komentarze:

  1. Mam straszną ochotę na lekturę tej książki. Każda recenzja wywiera na mnie coraz większe (pozytywne oczywiście) wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podpisuję się pod wszystkim co napisałaś. Książka genialna!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Paideia-> to się nie zastanawiaj tylko kup i przeczytaj- to książka, która każdemu mogę polecić w ciemno, totalnie warta przeczytania, wydania pieniędzy na nią i uwierzenia w jej magię!

    Kasandra-> :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcę i muszę posiadać! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna bardzo pozytywnie naładowana recenzja. Dawno nie czytałam o książce tak pochlebnych opinii. Bardzo chcę ją przeczytać...

    OdpowiedzUsuń
  6. Też na mnie ta książka zrobiła ogromne wrażenie. Dlatego się cieszę, że ja przetłumaczono, więcej ludzi będzie mogło ją przeczytać...!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo bym chciała przeczytać tę książkę. Marzę po prostu o niej. Gdybyś w razie chciała sie wymienić daj znać. Pozdrawiam. Recenzja przepiękna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ulala książka nieźle na Ciebie wpłynęła. Ja też tak chcę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzisiaj ją zakupię :-) Zbyt długo odwlekałem ten moment :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Domi-> :)

    Jussi-> bo choć książka emocjonalnie do udźwignięcia trudna, mówić o niej można tylko z pozytywnymi emocjami! :) polecam!

    Cyrysia-> oj na pewno nigdy się jej nie pozbędę, to książka z tych, które MUSZĘ mieć na półce, więc niestety nie...:) dziękuję za miłe słowa:)

    Dabarai-> myślę, że i w Polsce odniesie duży sukces! mam taką nadzieję!

    Dr Kohoutek-> ulalalaaaaaa bardzoooo:)

    PIsanyInaczej-> kupuj, kupuj i daj się wciągnąć, jakoś pewna jestem, że i Ty ulegniesz jej urokowi!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawi mnie czy znajdzie się ktoś, kto tę książkę skrytykuje. :) Póki co...nie zanosi się chyba. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka jest na liście do przeczytania. Tyle dobrego o niej czytałam, że muszę ją mieć :)
    Pozdrawiam,
    Kass

    OdpowiedzUsuń
  13. Same pozytywne recenzje!
    Czas polowania na "Pokój" uważam za rozpoczęty ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Musi być świetna, na pewno kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo chciałabym ją przeczytać. Temat należy do takich, jakie lubię - trudnych. A poza tym nazwisko autorki kojarzy mi się z takim jednym autorem, którego jedną książkę uwielbiam, a przeczytania drugiej nie mogę się doczekać... ;).

    OdpowiedzUsuń
  16. Robiłam już dwa podejścia w empiku i dwa razy cofnęłam rękę. Wiem, że piękna. Wiem, że warto. Boję się, że nie udźwignę tego, że jest tam dziecko. Popełniłam nawet czytelnicze przestępstwo i... przeczytałam ostatnią stronę. Myślę dalej... Zazdroszczę, że już jesteś po lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  17. u wszystkich piszę, że to powieść fantastyczna, a dla KSIĄŻKOWCA dodam, żeby się już nie opierała i wreszcie przeczytała, bo pewnie pamięta, jaką panikę na blogu posiałam, ze nie udźwignę tematu, a potem zachwyty piałam (u mnie wpis pod nazwą ROOM bo czytałam w oryginale)

    OdpowiedzUsuń
  18. oj ale mnie zachęciłaś :) ale na szczęście książka już czeka w kolejce na półce

    OdpowiedzUsuń
  19. Z chęcią przeczytam! :D Zwłaszcza, że bardzo lubię takie książki :D

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Książkówka Ewa-> szczerze powiedziawszy wątpię, by ktoś taki się znalazł, choć chętnie przeczytałabym jego argumenty... książka jest po prostu bardzo dobra więc będzie pewnie trudno takowe znaleźć:)

    Kass-> to ją wywinduj na pierwszą pozycję na tej liście:) pozdrawiam również:)

    Evita-> ależ Ci fajnie, ja bym chciała jeszcze raz się poznawać z tą książką:)

    Kampkap, Molioo-> musicie!:)

    Anilna-> oj o kolejna książka o której mogłabym powiedzieć, że CIEBIE zachwyci! tak, to coś dla Ciebie..:)!

    Książkowiec-> och...ja nigdy nie czytam ostatniej strony najpierw...,ale nie wahaj się i kup po prostu tą książkę- myślę, że nie będziesz żałować!

    OdpowiedzUsuń
  21. Kasia.eire-> coś podejrzewam, że w oryginale robi jeszcze większe wrażenie! szkoda, że nie mogę porównać. Choć jak widzisz i polskie tłumaczenie mną wstrząsnęło! Naprawdę książka, której nie można zostać obojętnym i cieszę się, że właśnie u Ciebie na blogu Kasiu się o niej dowiedziałam i czekałam niecierpliwie na jej premierę w POlsce!:)

    Magda-> nie pozwól jej czekać, choć z drugiej strony aż zazdroszczę Ci, że ona jeszcze przed Tobą!

    Pandorcia-> cieszę się:) również pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Powiem Ci, że ta książka podziałała na mnie w identyczny sposób, jak na Ciebie... Jest po prostu WSPANIAŁA!
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tyle co przeczytałam pochlebna opinię o tej książce ale Twoja recenzja, to dopiero zachęca! Nie trzeba mi dalszej zachęty. Kupię! :) Dziekuję

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja kompletnie nie rozumiem zachwytów nad tą książką. Jak dla mnie jest trochę głupkowata (chodzi przede wszystkim o język - w niczym nieprzypominający języka nawet niezbyt bystrego pięciolatka), choć nie wiem, czy to najwłaściwsze słowo. Fabuła jest do bólu banalna. Jeszcze o ile do momentu ucieczki da się to jakoś czytać, to potem jest już tak nudno, że kiedy przewróciłam ostatnią stronę, ucieszyłam się, że to już koniec. A szkoda, bo robiłam sobie spore nadzieje co do tej książki, ale okazało się, że jak zwykle to, o czym bardzo głośno w mediach, jest po prostu przereklamowane. Żałuję wydanych pieniędzy.

    pozdrawiam

    zuzanabb

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę koniecznie ją przeczytać!!! Muszę, muszę, muszę. Wzorowała się pewnie na opowieści córki Fritzla? Na pewno lektura jest szokująca.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zgadzam się komentarzem Zuzanabb. Nie rozumiem zachwytu nad tą książką. Tak naprawdę jedynym ciekawym fragmentem książki była ucieczka chłopca. Potem robi się raczej nudno, poza małymi wyjątkami, o których nie będę pisała, bo sporo osób ma dopiero w planach przeczytanie tej książki. Plusem "Pokoju" jest to, że szybko się go czyta i daje wiele do myślenia. Bardziej wczułam się w sytuację matki. To jej myśli i uczucia chciałabym poznać. Bo to ona tak wiele straciła będąc w uwięzi, ale też wiele zyskała, rodząc syna. Podczas czytania przypominałam sobie "3096 dni" Nataschy Kampusch, która naprawdę została porwana i więziona przez 8,5 roku. Skączyłam ją czytać miesiąc temu, a nadal o niej myślę. "Pokój" Emmy Donoghue aż tak mych myśli nie zaprząta.
    Pozdrawiam wszystkich kochających czytać książki.
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  27. Książka już w drodze do mnie. Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca, ciekawa jestem swoich wrażeń. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Tej pozycji nie da się zapomnieć. Dla mnie była i jest ona wspaniałym odkryciem literackim. Bardzo polecam tym, którzy nie mieli jeszcze okazji zapoznać się z nią :).

    OdpowiedzUsuń
  29. książka jest cudowna , wywiera niesamowite emocje -polecam !!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem dopiero na początku, ale już nie mogę sie doczekać, by czytać, czytać i czytać... Jak skończę to napisze:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem dopiero na początku, ale już nie mogę sie doczekać, by czytać, czytać i czytać... Jak skończę to napisze:)

    OdpowiedzUsuń