sobota, 21 maja 2011

"Podróż zimowa" Amelie Nothomb

(Myślę, że przy czytaniu tego co napisałam możecie sobie posłuchać o TEJ muzyki...)
Czy książka/książeczka, którą jesteśmy w stanie przeczytać w czterdzieści minut potrafi zauroczyć, zadziwić, zszokować z lekka, wciągnąć i pozostawić po sobie sporą dawkę myśli?
TAK!
Już na pierwszej stronie autorka pokazuje nam, że będzie ciekawie. Otóż od razu poznajemy Zoila. Młodego mężczyznę, którego ogarnęła ogromna chęć zemsty! Zemsty za niespełnioną miłość ku kobiecie, która wydaje mu się "najdoskonalszym okazem ludzkości". Zemsty gigantycznej.
Nasz bohater postanawia porwać samolot z setką ludzi na pokładzie i ... rozbić go w miejscu symbolicznym dla swej ukochanej! Ma to ją ukarać za to, że nie oddała się miłości ku niemu, nie potrafiła oddać mu się w pełni, tak jak on tego oczekiwał!
Swój plan Zoil opisuje nam w formie pamiętnika, pisanego na lotnisku, tuż przed wejściem do samolotu. Z każdą stroną dowiadujemy się co dokładnie popchnęło naszego bohatera do podjęcia takie decyzji, kim jest, jak wygląda jego spostrzeganie świata i siebie samego. Wszystko układa się w jedną całość.
Jakże to wszystko przemyślane, jak dobrze opisane, mamy wrażenie, że wchodzimy w bardzo intymny świat bohaterów książki, który przez autorkę ukazany jest tak jakby opisywane wydarzenia działy się naprawdę, jakbyśmy stali obok i obserwowali. Może to dzięki stylowi pani Amelie, może dzięki zwięzłemu językowi, może dzięki świetnym spostrzeżeniom, na pewne tematy, czułam, że ta książka do mnie przemawia, że jest autentyczna i że czytanie jej sprawia mi ogromną przyjemność. I mimo, że pełno w niej dramatu to ja odebrałam ją niezwykle pozytywnie.
Na tyle pozytywnie by postawić ogromną ******6******, a Wam polecić przeczytanie jej, przekonanie się, że i Wy nie pozostaniecie wobec tej książeczki obojętni!
Może też rozszyfrujecie dlaczego akurat w takim ułożeniu została sfotografowana przeze mnie książka? I skąd ta muzyka akurat na samym początku przeze mnie proponowana?:)  

Dodam jeszcze, że przekonałam się, że Amelie Nothomb po raz kolejny (tak czytałam już jej np. "Antychrysta") mnie zaskoczyła i wzbudziła chęć przeczytania jej pozostałych książek.
Za książkę dziękuję bardzo panu Arturowi z Wydawnictwa MUZA.
Muszę też tutaj napisać, że Wydawnictwo naprawdę postarało się z okładką, bardzo, ale to bardzo mi się podoba! Myślę, że będzie jedną z moich ulubionych. Genialna symbolika, delikatność i prostota powodują, że naprawdę nie można oderwać od niej wzroku!

A. Nothomb, "Podróż zimowa", Wyd. MUZA, Warszawa 2011, s. 96

15 komentarzy:

  1. Po takiej recenzji muszę przeczytać tę książkę:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wciągam więc na listę i dziękuję za ciekawą recenzję

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasandra-> musisz, musisz! to będzie kolejna książka, którą będę wciskała wszystkim wokoło:)

    PisanyInaczej-> cieszę się, że się podobała, nie chciałam za dużo zdradzić, więc króciutko chciałam opisać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muzyka niesamowita, tak samo jak Twoja recenzja :)

    Na pewno przeczytam - muszę!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Claudette-> jeuś dziękuję:) nawet nie wiesz jak mi miło czytać te słowa, bo ostatnio mam jakieś zachwianie wiary w to co piszę- wszystko wydaje mi się nie takie jak powinno być... taki jakiś "wyrazowy" dół...
    również pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale mnie zaciekawiłaś ogromnie. Mam wielką ochotę przeczytać tę ksiązkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytając na pewno będę słuchała muzyki polecanej przez Ciebie:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. No i to się nazywa zachęcająca recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam teraz nadzieję, że kiedyś znajdę ją w bibliotece, bo zaciekawiła mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowicie mnie zachęciłaś mnie tą recenzją - wychodź natychmiast z tego wyrazowego doła, ja bardzo lubię czytać to, co piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cyrysia-> cieszę się! czytaj, czytaj, czytaj:)

    Kolmanka-> naprawdę muzyka dodaje pikanterii książce, łączy się z nią niebywale mocno...:)

    Viconia-> dziękuję:) :D

    Molioo-> myślę, że prędzej czy później na pewno, ale polecam Ci sięgnięcie po inne książki autorki- mnie naprawdę fascynują:)

    NIedopisanie-> dziękuję CI bardzo za te miłe słowa, dla takich słów chce się właśnie pisać;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydawnictwo muza wielokrotnie zaskakuję pozytywnie doborem pozycji, które proponuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. widziałam ją ostatnio w Matrasie. miałam nawet w ręce. teraz chyba po nią wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam książki amelie nothomb, mimo iż często są krótkie i mogłoby się wydawać, że niewystarczające, jednak mnóstwo w nich emocji, które rekompensują małą ilość stron.

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi bardzo ciekawie, zdecydowanie zachęciłaś mnie do przeczytania!

    OdpowiedzUsuń