piątek, 25 marca 2011

Zapraszam do konkursu!

Uwielbiam konkursy, losowania i tym podobne akcje mające na celu rozdawanie książek. Uwielbiam je u innych, ale chyba jeszcze bardziej u siebie. Zatem lubię w nich brać udział i książki zdobywać (naprawdę książka wygrana "smakuje" lepiej), ale jeszcze bardziej cieszy mnie to, że książkę mogę komuś sprezentować! Tym razem książki nie są ode mnie, ale dzięki mnie możecie je wygrać. Książki są od jednego z moich ulubionych wydawnictw- Wydawnictwa WAB.
Ale o co chodzi?
Otóż mam dla Was dwie książki Agnieszki Fibich "Requiem dla tancerki". 


Co trzeba zrobić, aby zdobyć książkę? Otóż trzeba w komentarzach odpowiedzieć na poniższe pytanie:
Jaki jest Twój ulubiony kryminał? Swoją odpowiedź proszę uzasadnić! 

Odpowiedź jest jednoznaczna ze zgłoszeniem się!
Autorzy dwóch najciekawszych uzasadnień wygrają wyżej wymienioną książkę.
Kto wybiera? Hm... niestety ...ja. Wyniki ogłoszę 1 kwietnia 2011 i naprawdę nie będzie do żart PRIMAAPRILISOWY:) to tylko taka zabawna zbieżność dat, całkiem sympatyczna zresztą!
Nagradza wydawnictwo - w związku z tym osoby przeze mnie wybrane będą musiały podać mi swój adres, a ja go przekaże dalej- oczywiście tylko w celach wysyłkowych.
Zresztą wszystko jest w regulaminie konkursu- do poczytania, którego odsyłam chętnych.

Zatem życzę weny do ciekawych uzasadnień
i gorąco zapraszam do wzięcia udziału w konkursie! 

17 komentarzy:

  1. Ulubiony kryminał... Hmm... Na 1000% Joanna Chmielewska, tylko który?
    Tak, zdecydowanie "Wszystko czerwone":D
    A dlaczego? Bo po pierwsze Joanna i Alicja w szczytowej formie, zbrodnia niemal doskonała, popełniona na oczach kilku osób, maksymalne zamieszanie, kolejne mniej lub bardziej udane zabójstwa, niepowtarzalne poczucie humoru autorki, a na dokładkę, jak wisienka na torcie, duński inspektor policji mówiący polszczyzną rodem z XVIII wieku. Za każdym razem kiedy wracam do tej książki ryczę ze śmiechu, pomimo że wiem co i jak się stanie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się cała otoczka wokół kryminałów Marka Krajewskiego - to, że autor spędził długie godziny nad studiowaniem starych map Wrocławia, ksiąg miejskich i innych interesujących pozycji. Podobają mi się jego bohaterowie i to, że czyni miasto jednym z nich. Bo Breslau to nie tylko tło - to także naoczny świadek, jeden z najważniejszych bohaterów.
    Podobają mi się Krajewskiego zagadki i pełne napięcia historie. Złożone, fascynujące postaci i to, że biel nie zawsze jest biała.
    Dzięki Krajewskiemu przypomniałam sobie, jak to dawniej lubowałam się w kryminałach.
    No i pokochałam Wrocław na nowo...

    Jeśli więc miałabym wybrać ulubiony kryminał, na pewno wybrałabym jeden z tych, opowiadających o panu Eberhardzie Mocku. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  3. "Dziesięciu murzynków" (znana także jako "I nie było już nikogo") Agathy Christie. Jak czytelnicy wiedzą, pani Christie potrafi wymyślić tak zawiłe intrygi, że nawet czytając jej dziesiąty kryminał z rzędu, nie potrafimy odgadnąć wszystkiego. W tej książce przeszła samą siebie ! Historia morderstw wedle wierszyka dla dzieci wciąga, czasami wywołuje ciarki na całym ciele, a na samym końcu zaskakuje tak, jak tylko kryminał może zaskoczyć.
    Każdemu, kto nie zna twórczości Agathy Christie, a lubi klimaty angielskie - tea time, madame and gentlemen, polecam całym sercem zapoznać się z jej twórczością, a najlepiej zacząć od wyżej wspomnianej książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobra, wiem, że trochę nie na temat, ale nie podoba mi się, że Bibliofilka zdradziła zakończenie książki. Zazwyczaj to jest niefajne, ale w przypadku kryminałów niedopuszczalne. Czytałam tę książkę, ale sądzę, że potencjalny przyszły czytelnik już nie będzie miał z tego takiej radości.
    Proszę Cię, zrób coś z tym. Co uznasz za stosowne. Sama się nie zgłoszę, żeby nie było, że chcę się pozbyć konkurencji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Agatha Christie "Morderstwo w Orient Expressie".

    Przepraszam wszystkich tych, którzy poczuli się urażeni. Zakładałam, że taką klasykę zna większość. Ok, mój błąd. W takim razie bez uzasadnienia, bo zakończenie książki będzie nietypowe i zaskakujące :) Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  7. Kanalia Pawła Pollaka - doskonały kryminał psychologiczny, gdzie do rozwikłania jest zagadka trzech morderstw, pozornie ze sobą nie związanych. Autor mocniej zaznaczył tu nie samą intrygę, nie akcję trzymającą w niepewności, choć oczywiście tego nie brakuje, ale samo dochodzenie i śledztwo. Wykracza poza stereotypy w tworzeniu kryminałów, pozwalając czytelnikowi rozwiązywać zagadkę wraz z policjantami. Doskonale wykreowane postaci, dobrane na zasadzie kontrastu, bardzo plastyczne i żywe. Nie zamykając się w ramach klasycznego kryminału dodaje Pollak nutkę sarkazmu i cynizmu do dialogów - bardzo rzeczowych i zarazem humorystycznych oraz rozbudowuje element psychologiczny. Świetna rozrywka do pochłonięcia jednym tchem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trylogia Maxime'a Chattam. Jeśli miałabym wybrać poszczególną część... Będzie problem, ale chyba jest nią druga- W ciemnościach strachu.
    Nie jest to typowy klasyczny kryminał w stylu Doyle'a czy Christie, a raczej psychologiczny.
    Razem z Brolinem musimy rozwikłać zagadkę, ale też przyglądamy się trudnościom jakie pojawiają się w życiu Brolina, nie tylko prywatne, ale także spowodowane pracą.
    Dodatkowo Chattam w swojej trylogii ukazuje nam świat nieco fantastycznym po czym burzy go dowodząc, że tak naprawdę to ludzie są okrutni, że nie ma co się bać zjaw, bo ludzie są o wiele bardziej przerażający. I muszę przyznać, że mnie nieco nieczułej, bo książki mnie nie przerażają, Chattamowi udało się postraszyć, czułam dreszczyk emocji, wciągnęłam się w akcję całkowicie, czasem czułam ciarki na plecach :P Czytanie nocą przyciągało, ale także sprawiało, że z niepokojem rozglądałam się wokół...
    Pozycję tę mogę uczciwie polecić lubiącym kryminały jako doskonałą!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytuję kryminałów. Ale kto wie, może właśnie dzięki tej książce zacznę?;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście saga "millenium" Stiega Larssona.Objętościowo przypominająca harrego Pottera jak stwierdził moj brat;)Wciagająca i sprytnie przemyślana fabuła sprawia, iz czyta się ja jednym tchem.Obawiam się tylko czy znajdę kiedyś coś równie dobrego...pozdr.emmap@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój ulubiony kryminał to ,,Całuj dziewczęta,, Patterson James i nie ze względu na jakiś wybitny klimat, niesamowitą akcję. Ot ciekawy kawałek literatury. Emocjonalnie wiążą mnie z nim jednak niesamowite wspomnienia. Czytałam go wakacjami późną nocą w namiocie. Za lampkę służyła latarka, a w około ciszą i odgłosy sów, które zamieszkują kasztany obok mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja kryminały lubię, ale tylko w jednym wydaniu. Tzn. po niemiecku. Wtedy mają w sobie to coś, coś naprawdę nieuchwytnego, bo momentami stoją jakieś bariery językowe, które trzeba przełamac i dzięki temu jest jeszcze ciekawiej, jeszcze bardziej wciągająco. Nie zapomnę dlatego mojego kryminalnego debiutu, naturalnie po niemiecku, "Lauf, Jane, lauf" Joy Fielding. Mam tez odpowiednik polski "Patrz jak Jane ucieka". I nawet teraz mam ciary, nie zdradzę dlaczego. Super...

    OdpowiedzUsuń
  13. Yrsa Sigurdardottir:) pierwsze trzy jej książki przeczytałam pędem. Pamiętam, że jak najszybciej chciałam wrócić do domu i zatopić się w opowiadanej historii. Magia, zagadka, tajemnica a wszystko w nieznanych mi dotąd islandzkich klimatach. Dzięki Trzeciemu Znakowi wróciłam do czytania kryminałów i zaczęłam planować wyprawę do Islandii.
    ( tylko ta OWŁOSIONA DŁOŃ w ostatniej książce nieco mnie wkurzyła::)))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie najlepszym kryminałem jaki przeczytałam do tej pory jest "Mężczyźni,którzy nienawidzą kobiet"Larssona.Objętościowo,typowa "cegła",(634 strony),a uporałam się z nią w ciągu trzech dni,poziom wciągnięcia olbrzymi :)Lisabeth wręcz pokochałam platoniczną miłością,przypomina mi moją koleżankę z liceum ;)Chuda,zakolczykowana,wytatuowana outsiderka,"niewyględna"jak powiedziałaby moja babcia,ale jaka skuteczna w działaniu!Zaczęłam czytać ten kryminał"bo wszyscy czytali",kilka pierwszych stron było nijakich i pewnie odłożyłabym tę pozycję na później,ale na ok.czterdziestej stronie wkracza panna Salander i dalsza lektura to tylko przyjemność.
    Teraz poluję na drugą część w bibliotece...cuda się zdarzają,więc pewnie nie będę musiała długo czekać,mam nadzieję:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie potrafię wybrać swojego ulubionego kryminału ale z całą pewnością jest kilka tytułów, które utwierdzają mnie w przekonaniu, że czytanie to jedna z najciekawszych form obcowania z kulturą i rozrywką jednocześnie.
    "Mr. Perfect" Lindy Howard to wciągająca historia napisana przez kobietę i dla kobiet (mężczyźni też nie będą zawiedzeni).
    Humor, pikanteria, odrobina romansu i kryminalna zagadka. Świetna pozycja dla spragnionych odpoczynku i ucieczki w barwne życie bohaterów powieści.
    Pamiętam, że zupełnie przypadkiem trafiłam na Pana Idealnego w bibliotece i zaskoczył mnie niemal wszystkim. Zanim się zorientowałam wszyscy moi znajomi (nawet ci, którzy od książek uciekają z krzykiem) zaczytywali się, a następnie dziękowali za polecenie tej lektury.
    Pozdrawiam serdecznie.
    NiePoczesana (niobe3@op.pl)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ulubiony kryminał? Bardzo ciężko jest mi coś wybrać, bo ja po prostu pochłaniam ten gatunek literacki jak gąbka. Nie mogę obejść się bez niego dlatego, że daje mi :

    K rew, grzech i brud, czyli samo zło.
    R ozwijającą się w napięciu akcje.
    Y uppi, czyli zwycięstwo dobra nad złem.
    M makabryczne zbrodnie
    I ntelektualną, psychologiczną grę.
    N iekończący się pościg za zbrodniarzem
    A adrenalinę.
    Ł amigłówki, które niczym puzzle dopasowują kolejne elementy zbrodni

    Nie mam swojego ulubionego kryminału, aczkolwiek zawsze chętnie czytuję wszystkie dzieła Joanny Chmielewskiej, Agathy Christine, Ewy Stec, Anny Klejzerowicz,Marka Harnego, Alex Kavy, Asy Larsson czy J.D Robb. (Nora Robers.)

    Wszystko, też zależy od mojego nastroju i samopoczucia. Kiedy jest mi smutno i źle to sięgam po kryminał, który rozweseli moją duszę a uśmiech w mig się pojawi. Tak jest w przypadku gdy sięgam po książkę np. ,,Wszystko czerwone’’ J. Chmielewskiej.
    Natomiast, jak mam dobry humor i pragnę porządnej intrygi i skomplikowanej łamigłówki, to sięgam przykładowo po ,,Tajemnice rezydencji Chimneys" A. Christine.
    Gdy dopada mnie nostalgia i tęsknota za odrobiną magii, wtedy z pomocą przychodzi mi J.D Robb. i np. ,,Dotyk śmierci’’.

    Moim zdaniem fajnie, że ktoś ma swoje ulubione kryminały, jednak uważam że, trzeba poznawać też i inne, bo naprawdę wiele osób, których tu nawet nie wymieniłam, piszą z tak doskonałym kunsztem literackim, że czytanie tych książek to sama przyjemność i odskocznia od szarej rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie najlepszym kryminałem jest "Boska Trucizna" Antona Cziża.
    Chociaż na początku trzeba było wczytać się dobrze w treść i oswoić z bohaterami, to kolejne stronice odkrywały przede mną niezwykłe tajemnice, prawie że podobne do złudzeń.
    Tutaj rzecz działa się w dawnej Rosji, gdzie dochodzone było śledztwo z sprawie dziwnych zabójstw, a carska policja miała nie lada zadanie, bo nikt nie wie kim jest sprawca, ani czy rzeczywiście takowy jest!
    Niby zwyczajna sprawa i jeszcze zwyczajniejsi ludzie, ale to co się dzieje w książce zdaje się mieć jakieś magiczne podteksty. Gdzie jest prawda, iluzja, a gdzie sens? Tego ja nawet nie wiedziałam!
    I tu właśnie przyszło mi odkrywać zagadkę śmierci wraz z przesympatycznym bohaterem, którego nie mogłam nie polubić, jak i wszystkich jego często nieudacznych pomocników.
    Podoba mi się, że powieść nie ogranicza się do jednego... trupa, że ciągle dochodzą nowe wątki i tropy. I właśnie dzięki temu tak mnie ta książka wciągnęła w swoje sidła, że nie byłam w stanie dostrzec tego, co mogło by ze mnie zrobić równie dobrego detektywa:) Przeplatana humorem książka, która do końca trzyma w niepewności, zostawiając w rękawie asa! Kryminał pierwsza klasa:)

    onlyme30@o2.pl

    OdpowiedzUsuń