niedziela, 27 marca 2011

wiosenny stosik

Czy jest na sali doktor????:)
Potrzebny z dwóch powodów. Po pierwsze rozbiera mnie choroba. ;(
Po drugie brakuje mi już półek:), a stosy rosną i rosną, jak trawa wiosną. Lecz to wcale mnie nie martwi! Kiedyś będzie taki dzień, taki czas, że będę miała dużo czasu...tylko na czytanie! I to całkiem niedługo - z utęsknieniem czekam więc na wakacje. A wtedy będę miała co czytać i o czym pisać! Więc niech ten doktor się sprawą pierwszą zainteresuje, z drugiej wcale nie zamierzam się leczyć!
Ku udowodnieniu swoich słów, proszę bardzo STOSIK- wiosenny!
Zaczynajac od dołu:
- dwie pierwsze książki od Wydawnictwa Prószyński. Jedna wygrana ("Alicja w krainie konieczności"), druga do recenzji ("Hakus-Pokus").
- "Smak życia" - wygrana:) w losowaniu na blogu Sabinki z zakładką, która podbiła moje serce- nie rozstaję się z nią prawie w ogóle! :)
- "Ciemna Strona Małżeństwa" (czyż to nie genialny tytuł?;D) od Wydawnictwa Sonia Draga do recenzji. Drugą z tego Wydawnictwa zakupiłam sobie sama - "3096 dni" chodziło za mną od długiego czasu.
- no i jak tak przy zakupach jestem to jeszcze w "Świecie Książki" się obkupiłam- trzy następne to właśnie rezultat.
- "Papierowy Motyl"- do recenzji od Novae Res.
- a Ewa Stec - hm... odruch niekontrolowany w Realu :) jak dobrze, że można miedzy spożywczymi zakupami przemycić malutką książkę- tak żeby Mąż miły nie krzyczał. :D

Mniemam, że udowodniłam Wam, że nałóg mój nieuleczalny... że doktor do przeziębienia potrzebny jeno.
Zatem popijając leczniczą herbatkę dziękuję Wydawnictwom za przesłane książki- przeczytam w pierwszej kolejności. I aplikuję sobie najlepszy lek na świecie - książkę.
Kończę "Zupę z ryby Fugu" więc wkrótce coś o niej napiszę.

Iiiiii jeszcze raz zapraszam do organizowanego przeze mnie KONKURSU!

Żeby było naprawdę wiosennie to proszę specjalnie dla Was- ułamek tego czym wczoraj zupełnie niespodziewanie zostałam obdarowana.

31 komentarzy:

  1. 3096 chcę!!
    Polecam ciemną stronę małżeństwa i oczywiście romans z trupem w tle:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Na brak półek to raczej stolarz nie lekarz potrzebny:)

    Zacne stosisko... A te półki z książkami w marketach to fajna sprawa jest. Mój mąż to dopiero przy kasie się orientuje, że pod mrożonkami książeczka się schowała, wznosi tylko oczy do nieba i... płaci:)
    Ten "Hakus pokus" już u kilku osób widziałam i mocno ciekawa go jestem:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja natomiast polecam Hakus pokus, bo to naprawdę przyjemna książka moim zdaniem ;) Również wyczekuję utęsknionych wakacji , na szczęście i na nieszczęście moje własne wakacje zaczynają się już 20 maja po godz. 11, kiedy to wyjdę z ostaniej matury ;D Na nieszczęście, bo w ogóle nie czuję się przygotowana do owego egzaminu dojrzałości, a czasu coraz mniej na naukę i to mnie przeraża ;P Mam nadzieję, że podobnie jak Ty, będę mieć tak pokaźny stos, kiedy przyjdzie odpowiednia pora na czytanie xD

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczny stos :P najbardziej zazdroszczę 3096 dni ;P
    Czekam na reckę :]

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, a za mną chodzą "Jeden dzień" oraz "Ciemna strona małżeństwa". "Hakus pokus" już mam - niespodziewanie wylądowało w mojej skrzynce pocztowej.

    Na koniec muszę kategorycznie zaprzeczyć - absolutnie to nie choroba! Bo jeśliby tak było to co ja miałabym ze sobą począć? Psichuszka? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam cierpliwie na Twoją recenzję "3096 dni" Nataschy Kampusch, bardzo mnie intryguje ta książka i jestem ciekawa, czy warto w nią zainwestować.

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny stos :) czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Izuś-> to moja druga kupiona książka Ewy Stec- ale żadnej jeszcze nie czytałam. Zatem jak nadrobię to opiszę;) wrażenia:)

    Anek7-> ja już mam takie wymarzone regały i nawet wykonawce znalazłam, ale czekam jeszcze na nasze mieszkanie:) jak już dostaniemy klucze to w końcu zrealizuję małymi krokami marzenia o tysiącu półek:)

    Aniusiaczek-> zatem trzeba za Ciebie trzymać kciuki 20 mają:0 zanotowane:) fajne takie wakacje po maturze...oj szkoda, że to już tak dawno za mną...

    Agnesja-> coś na pewno o niej napisze:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brak miejsca na książki to chyba zmora wszystkich moli :D Gratuluję ślicznego stosiku :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Claudette-> może nie trzeba by było aż tak drastycznie działać:) "Jeden dzień" ma tak rewelacyjną okładkę, że nawet jeśli treść byłaby zła, to i tak pokochałam książkę!

    Agatoris-> no właśnie ja jeszcze nigdzie nie czytałam opinii na jej temat, ale po programie u Ewy Drzyzgi musiałam ją kupić!

    OdpowiedzUsuń
  11. Edith, Lilithin, Dm1994-> dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Choroba stosikowa jest nieuleczalna, ale również niegroźna, należy jedynie zaopatrzyć się w nowe półki, by Cię nie przygniotła ;) A tulipanek piękny, wiosennie się zrobiło

    OdpowiedzUsuń
  13. "3096 dni" czekam na recenzję :D
    Świetny stosik :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Isabelle-> postaram się szybko przeczytać:) również pozdrawiam cieplutko:)

    Mag-> zaiste wiosennie:) faktycznie ostatnio obawiam się, że książki na półce nad laptopem runą na mnie- w geście ofuknięcia mnie, że czekają nieczytane!

    Mirando-> :) dziękuję:) mnie tez się szalenie podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę stosika :D I współczuję choróbska :( Ta pogoda taka zdradliwa, niby ciepło, a jednak... Mam nadzieję, że szybciutko wrócisz do zdrówka! :)

    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego niedzielnego wieczoru! :)
    {http://biblioteczka-pandorci.blogspot.com/}

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesteś książkowym świrem i za to Cię Kaś tak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Skarletko-> kochana nawzajem!!!!! a pewnie najbardziej lubisz jak miesiącami przetrzymuję Twoje książki, jak zakładników, nie?:)

    Pandrocia-> wieczór miły, choć obolały- już śliny przełykać nie mogę- zatem nie zanosi się na poprawę, wręcz odwrotnie..

    OdpowiedzUsuń
  18. "3096 dni" i "Jeden dzień" chętnie bym Ci zakosiła, a co tam! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zazdroszczę stosiku! :) Czekam zwłaszcza na recenzje "Jednego dnia" i "Ciemnej strony małżeństwa" :)

    Życzę miłego czytania i szybkiego powrotu do zdrowia :) (oczywiście nie chodzi o chorobę czytelniczą, bo jak sama zauważyłaś w notce, ta jest nieuleczalna - i bardzo dobrze :D)

    OdpowiedzUsuń
  20. imponujący stos!
    już go rozebrałam na części pierwsze. Łóżko, 3096 dni i Papierowy motyl bym przejęła w pierwszej kolejności.
    Zazdroszczę nowych zdobyczy. I uważam, że lekarz może iść na urlop, ta choroba jest tak miła, że nie musi być leczona :)

    A tulipany piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Elwiko-> :)

    Sujeczko-> faktycznie nieuleczalna, ale powrót do zdrowia fizycznego bardzo by się przydał!

    Kinga-> "Papierowy motyl" przeczytam ze stosu pierwszy! :) więc wkrótce coś napiszę!

    DZIEWCZYNY zachęcam WAS WSZYSTKIE do wzięcia udziału w konkursie! Naprawdę chętnie rozdam te kryminały:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem piekielnie zazdrosna!
    Tak dobrze zapowiadający się stos.
    Życzę dużo czasu i frajdy z czytaniem.
    W dodatku zdrowia, szczególnie, że wiosna bywa dość kapryśna :)
    Pozdrawiam
    NiePoczesana

    OdpowiedzUsuń
  23. Stos boski. Mnie kusi "Jeden dzień". Czaje się na nią już jakiś czas, także czekam na recenzję, czy warto;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję takiego cudownego stosiku! :) Mam nadzieję, że na "Papierowym motylu" się nie zawiedziesz, a Ross powinien się spodobać, ja z kolei chętnie podkradłabym Jeden dzień i 3096 dni :) Miłej lektury życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. 3096 też za mną chodzi non stop. Zdrowia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękny stosik.
    Dziwię się, że ten blog już tyle istnieje, a ja jeszcze tu nisa nie wścibiłam :)

    Pozdrawiam ;) !

    OdpowiedzUsuń
  27. Oleńko-> na moim drugim blogu jest link do niego, zatem też się dziwię, że jeszcze tu u mnie nie byłaś- ale zapraszam, rozgość się i zaglądać często:)

    OdpowiedzUsuń