poniedziałek, 14 marca 2011

Leanna Renee Hieber "Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker"

Długo zwlekałam z napisaniem czegoś o tej książce. Po pierwsze u mnie mały magiel życiowy- dużo się dzieje, wiosna za oknem i czasu też w sumie brak. Po drugie nie będę ukrywała, że mam z tą książką problem.
Dlaczego?
Może dlatego, że jest to moja pierwsza książka z tego gatunku. Może dlatego, że nie do końca ten gatunek mi podchodzi. Może też dlatego, że nastawiłam się na coś w tym stylu, ale coś lepszego!
Może po porostu to nie był dobry czas na lekturę z działu fantasy...?
A może to rzeczywiście dziwna książka, o dziwnej dziewczynie.... i dziwnych jej losach.
Sam tytuł nam to podpowiada.
"Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker" to książka o dziewczynie, którą nawiedzają duchy, słyszy ich głosy i nie rozumie dlaczego oraz o mężczyźnie, który został wybrany przez starożytną boginię, by chronił świat przed wysłannikami ciemności. Ich losy są nierozdzielnie związane ze sobą. Razem mają zamknąć wrota piekielnych czeluści, z których wydobywa się samo zło. Dokonać tego mogą tylko dzięki miłości i wypełnieniu swego przeznaczenia. Jednak nie jest to wcale takie proste. O nie!
Akcja książki toczy się w wiktoriańskim Londynie, w którym spotkać możemy nie tylko dziwnych ludzi, ale i ... duchy, a nawet demony. Wszystko to opisane niezwykle nostalgicznie, poetycko i w sumie nastrojowo. Wręcz tajemniczo.
Choć dla mnie trochę kiepsko. Nie weszłam w ten klimat, pewne momenty mocno mnie irytowały. Zdawały mi się nieco zbyt melodramatyczne, zbyt wyniosłe i zagmatwane. Drażniły mnie pewne opisy "miłości", sceny mające na celu ukazanie napięcia (nawet seksualnego) między bohaterami, a także jakaś taka ogromna naiwność głównej bohaterki.
Nie sposób tu właśnie nie wspomnieć o głównej bohaterce. Otóż nasza Percy nie jest zwykłą dziewczyną. Dlaczego? Bo nie wygląda zwyczajnie - ma śnieżnobiałe włosy, biały kolor ciała i bardziej przypomina ducha niż człowieka. Jest bardzo zakompleksiona i kompletnie nie rozumie swoich nadprzyrodzonych mocy. Do czasu.
Do czasu, aż ów wcześniej wspomniany mężczyzna - profesor Alexi Rychman zacznie odkrywać w niej kobietę i .... swoje przeznaczenie. Wtedy Percy przechodzi jakby przemianę. Nikłą, ale jednak.Wtedy to zaczyna się akcja rozkręcać, ale o tym to już nie mogę pisać, bo zdradziłabym wszystko. A tak się nie robi.
Bo może jednak sięgniecie po tą książkę i udowodnicie mi, że to ja jej nie zrozumiałam, nie odkryłam jej piękna i zauważyłam tylko samą "dziwność". Inni już jej piękno odkryli bowiem w USA zebrała masę nagród, a nawet na Broadwayu przygotowywany jest na jej podstawie musical, w którym mają wystąpić laureaci Tony Award.
Tak, i to by było na tyle.
Ach... jeszcze zdjęcie. Książkę czytałam na przemian z robieniem na drutach (moja nowa szalona pasja) więc najczęściej lądowała w koszyku z robótką... tam też została sfotografowana. 

Mimo wszystko muszę wystawić niską ocenę **2**, ale tak jak pisałam wcześniej- mam nadzieję, że ktoś odkryje to czego ja nie odkryłam i książką się zachwyci. Dodałabym jeszcze plusika za cudną okładkę, która niewątpliwie przykuła mój wzrok.
Dziękuję też Wydawnictwu Amber, które książkę mi wysłało - mam nadzieję, że kolejne książki od Was bardziej przypadną mi do gustu.

L. R. Hieber, "Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker", Wydawnictwo Amber, Warszawa 2011, s. 367

14 komentarzy:

  1. Jak na mój gust mogłaby być ciekawa i może spróbuję... Napewno naiszę wtedy czy ja znalazłam coś ciekawego w tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pewnie też bym sięgnęła ze względu na okładkę a potem mogłabym się rozczarować, bo to również nie moja bajka. Jakoś mnie nie kręcą te historie o duchach i tym podobnych, których ostatnio na pęczki.
    Gratuluję dziergania, też się czasami bawię, ale jestem zbyt niecierpliwa, że by dotrwać do końca jakiejkolwiek robótki. No może gdybym robiła sweterk dla Barbie:)))
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jednak nie zainteresowałaby mnie ta książka, mimo że lubię fantasy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też się nad nią zastanawiam i pewnie z ciekawości przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka przepiękna, ale odpuszczę sobie tą pozycję i to nie ze względu na Twoją opinię, ale ze względu na to, że ja - podobnie jak Ty - za fantastyką nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z ciekawości na pewno po nią sięgnę, ale czy przypadnie mi do gustu? nie wiem. Zwłaszcza, że mam bardzo długą przerwę w czytaniu powieści z gatunku fantasy ;)

    Pozdrawiam serdecznie :)
    {http://biblioteczka-pandorci.blogspot.com/}

    OdpowiedzUsuń
  7. Po raz pierwszy spotykam się z tak niską oceną tej ksiażki, do tej pory wszyscy wychwalali historię Percy Parker ;) Mimo wszystko sięgnę po tę opowieść - epoka wiktoriańska ma to "coś" w sobie ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. niewiele w swym czytelniczym życiu wystawiłam takich ocen, na samą myśl o tych cieżkostrawnych książkach przechodzą mi ciarki...
    Nie przeczytam, choć z natury jestem ciekawska, tym razem pauzuję, przede mną gro ciekawych tytułów :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książce - nie, drutom - tak :-) Mnie też ostatnio bierze na robótki :-0 Mam nadzieję, że po wydzierganiu będzie prezentacja na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Escritora, Viconia, Pandorcia -> czekam więc na opinię;)

    Marta-> mnie druty niesamowicie wyciszają i uspokajają:)

    Magia słowa pisanego-> a może jednak?:)

    Daria-> to dobrze, że ja Cię od tej książki nie odstraszyłam.

    Jjon-> a pewnie obfotografuję jak już złoży się w całość (a robię pled duży , więc trochę mi to zejdzie).

    Aniusiaczek92-> no proszę, a mnie nie podeszła- tak to już jest z książkami:)

    Kinga-> ja nie cierpię takich ocen wystawiać! ale no cóż jeśli mi nie podchodzi nie mogę ocenić na 6:) nie umiem kłamać o książkach... niestety... piszę co myślę i już! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. JHestem fanem wydawnictwa amber, z nim wiążą się moje wspomnienia z młodości kiedy zaczytywałem się w horrorach..
    Książki nie znam.Jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jedno jest pewne - okładka jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  13. Akurat do mnie takie książki nie trafiają, ale może kogoś zainteresuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale spam, zero wypowiedzi merytorycznych. Czy wy wogóle lubicie czytac?

    OdpowiedzUsuń