środa, 9 lutego 2011

"Jillian Westfield wyszła za mąż" Allison Winn Scotch


Czy jest na świecie ktoś kto mogąc cofnąć się w czasie i w jakimś stopniu móc zmienić swoje życie nie chciałaby tego zrobić?
Czy jesteśmy stu procentowo pewni, że decyzję, które podjęliśmy w przeszłości, wpłynęły na nasze teraźniejsze życie pozytywnie, tak jak byśmy chcieli?
Czy jest też może ktoś taki, kto w swoim życiu niczego nie żałuje, niczego nie chciałby zmienić i nic w jego teraźniejszości go nie uwiera?
No przykro mi, ale ja takiej osoby nie znam. Zresztą sama pod opis takiej osoby absolutnie się nie kwalifikuję. Jednak mogłam o takiej osobie przeczytać.
Jillian Westfield wiedzie życie wzorowej matki, pani domu i szczęśliwej żony. Ma trzydzieści lat, cudowną córeczkę, kochającego lecz zapracowanego męża i właściwie niczego jej nie brakuje. Można by  jej wiele pozazdrościć. Jednak... Jillian wcale nie wydaje się być szczęśliwa. I ciągle żyje swoją przeszłością- zastanawiając się, co by było gdyby podjęła kiedyś zupełnie inne decyzje. Czy byłaby szczęśliwsza, czy nie stałaby się tą kobietą, którą teraz jest, czy chciałaby nadal tego samego?
Nasza bohaterka w jakiś magiczny sposób ma okazję się o tym przekonać. Pewnego ranka budzi się i ... okazuje się, że cofnęła się w czasie o siedem lat. Jest w związku ze swoim ówczesnym partnerem, pracuje w firmie reklamowej, wkrótce ma poznać swojego przyszłego męża... Dostaje jakby drugą szansę na ułożenie sobie życia. Od niej zależy jak to zrobi, czy zmieni swoje życie, czy pójdzie utartymi ścieżkami.
Przeżywając swoje życie jakby na nowo Jilian przekonuje się co jest dla niej ważne, na czym jej tak naprawdę zależy, do czego dąży. Układa swoje życie czerpiąc z nabytych przez te siedem lat doświadczeń. Jak to życie sobie ułoży? O tym musimy już sami przeczytać- nie mogę bowiem zdradzić sedna tej książki. Powiem tylko, że warto się dowiedzieć jak potoczyły się losy Jilian, a czytając o nich warto samemu się trochę zastanowić  nad swoimi wyborami, nad swoimi bolączkami dnia codziennego i albo coś zmienić, albo iść wytyczoną przez siebie drogą.

Czytałam przede wszystkim w podróży, książka zatem sfotografowana z ułamkiem torebki- bo ciągle z niej ją wyjmowałam. Dokupiłam sobie ostatnio lampkę przenośną na klipsie do czytania właśnei w podróży co mnie ogromnie cieszy- w końcu mogę czytać nawet w samochodzie nocą:).

A książce stawiam *****5*****- czasem warto w zwykłym czytadle (nic książce nie ujmując!) znaleźć trochę mądrości - takich zwykłych , życiowych i czytać o nich tak normalnie, nieśpiesznie...

Muszę tylko o jednym co mnie zastanawia jeszcze napisać- zastanawia mnie tytuł książki... niby odnosi się do niej, a jednak trochę mi się z nią nie łączył. Bardziej odpowiadał mi tytuł w wersji oryginalnej ("Time o My Life").

Książkę przeczytałam dzięki Wydawnictwu Otwarte, któremu bardzo za to dziękuję, a zainteresowanych książką posyłam do księgarni, 23 lutego książka będzie miała swoją premierę.

A. W. Scotch, "Jillian Westfield wyszła za mąż", Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2011, s. 270

24 komentarze:

  1. A ja bym chciała przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna ciekawa pozycja, którą muszę przeczytać:))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym bardzo chciała przeczytać i to zrobię kiedyś ;).
    Bohaterka miała naprawdę świetną okazję do zmienienia czegoś w życiu i strasznie mnie ciekawi, co jednak zrobiła.
    A taka lampka przenośna to bardzo fajna sprawa, też by mi się przydała ^^.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda ciekawie - trochę przypomina jeden z moich ulubionych filmów "Peggy Sue wyszła za mąż".

    Ech, i znów kolejna książka na kilometrowej liście do przeczytania...

    OdpowiedzUsuń
  5. Izuś -> widziałam, no i jak ci idzie?:)

    Jussi-> zatem po 23.02 do księgarni marsz:)

    Kasandro-> też pozdrawiam:)

    Surrinder-> na punkcie lampki zwariowałam- czytam z nią nawet rano w łóżku- gdy za oknem jeszcze szaro.

    Anek7-> witam u mnie:) skąd ja znam takie kilometrowe listy...ehhh...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęciłaś mnie do tej książki, chętnie przeczytam :) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie oczekuję na tą książkę i strasznie nie mogę się jej doczekać... Narobiłaś mi jeszcze większej ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  8. Iw-> cieszę się ogromnie, że Cię nią zainteresowałam! również pozdrawiam ciepło:)

    Leno-> zatem życzę Ci żeby szybko dotarła i żeby Twój odbiór jej był bardzo pozytywny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. chciałabym ją przeczytać :)
    czasem dobrze sięgnąć po takie czytadło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, może być fajna :)
    Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tytuł ogólnie jakoś średnio zachęcający i faktycznie oryginalny brzmi dużo lepiej, ale zobaczymy... Jeszcze trochę do premiery pozostało, więc pomyślę.

    Swoją drogą... Ja chyba jestem takim człowiekiem, który nie chciałby zmienić swojej przeszłości. Staram się nie żałować niczego, nawet tego złego, bo w jakiś sposób ukształtowało taką mnie, jaką teraz jestem. Poza tym, obawiam się, że wiele z tego, co mam teraz, mogłabym stracić, stąpając kiedyś inną drogą. Lepiej losu nie kusić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Futbolowa-> no tytuł faktycznie nie zachęca, ja go do końca nie rozumiem...
    ale... ale.. .z tego co piszesz... myślę, że powinnaś przeczytać tą książkę- może nie jest ona z górnej półki, może jest tylko zwykłym czytadłem .ale... przeczytaj! :)

    Viconia-> cieszę się :0

    Kinga-> ja tam po wszystkie książki sięgam, raz czytadła, raz klasyka...itp... toć to wszystko przecież do czytania!

    OdpowiedzUsuń
  13. Recenzji nie czytam, bo za chwilę też biorę się na czytanie tej książki. Porównam sobie po lekturze nasze wrażenia :). Rzuciło mi się tylko w oczy, że wysoko ją oceniłaś.
    A u siebie organizuję konkurs, gdzie można ją wygrać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze mówiąć, nie zachęca mnie jakoś szczególnie ta książka.
    Recenzja, bardzo sympatyczna, ale raczej nie przeczytam :)
    Nie przepadam za taką literaturą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Biedronko-> cóż... a za jaką literaturą przepadasz?:)

    Maya-> zatem zajrzę do ciebie jak przeczytasz:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekam z niecierpliwością na książkę, również od wydawnictwa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam tę książkę, czeka na swoją kolej (która nastąpi wkrótce :D). Ale frapuje mnie jedno - mi powiedziano, że przed czternastym lutego mają się nie pojawiać żadne wzmianki o książce i recenzja. Ty chyba tak nie miałaś, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  18. Alina, mi z kolei, że przed 20 nie mają się pojawiać wzmianki...

    OdpowiedzUsuń
  19. Domi, dziękuję. Przynajmniej już wiem, co się dzieje wokół mnie :D.

    OdpowiedzUsuń
  20. Domi, Alino-> mnie nie ustalono terminu:) albo o nim nie wiedziałam:0 już i tak musztarda po obiedzie, książka przeczytana, opinia opublikowana,a książka pojechała do Siostry:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja własnie skończyłam lekturę i musze przyznać, że mnie samą zaskoczył fakt jak bardzo ta ksiązka mi sie spodobała :P

    OdpowiedzUsuń
  22. czytam recenzje słowo daje, ale czasami nie wiem co napisać, bo jak, ksiązki nie przeczytałam i co...ale czytam, słowo:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tytuł nie jest zbytnio zachęcający, nawet okładka. Ale czytałam tyle pochlebnych opinii, że chciałabym przekonać się na własnej skórze. :-)

    OdpowiedzUsuń