niedziela, 27 lutego 2011

"Cukiernia pod Amorem. Tom I i II" Małgorzata Gutowska - Adamczyk


"Slow book...."
Tak w dwóch słowach mogłabym opisać moje wrażenia z przeczytania obydwu tomów bestsellerowej sagi "Cukiernia pod Amorem".
Jednak nie mam w zwyczaju pisać mało, ani też mówić mało nie potrafię... więc podzielę się z Wami moimi z deka dłuższymi przemyśleniami. Postaram się zatem uzasadnić te dwa pierwsze słowa, które towarzyszyły mi w głowie podczas książek czytania. 
Slow book ... ponieważ dawno już tak dużo czasu nie zajmowało mi czytanie książki - i dawno już tak długie czytanie nie sprawiało mi tak dużej przyjemności. Dawno też sama nie zwlekałam tak ze skończeniem tego co czytam. Tak było właśnie z obiema "Cukierniami".
Pierwszy tom czytałam już wcześniej jak wiecie, ale przed przeczytaniem tomu drugiego postanowiłam do niego wrócić. I to była bardzo dobra decyzja.
Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że przy pierwszym razie kompletnie nie doceniłam "Cukierni pod Amorem. Zajezierscy", nie doceniłam jej tak jak powinnam!
Czytając pierwszy raz oczekiwałam czegoś zupełnie innego niż dostałam - i do końca nie zrozumiałam całego sensu tej książki. Dopiero powtórne wejście w historię bohaterów "Cukierni pod Amorem" ukazało mi jej cały kunszt, sens i magię. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że akcja nie musi być szybka (a nawet nie może!), pewne wątki nie mogą się wyjaśnić, bohaterów musimy poznawać powoli, wczuwać się w nich i się z nimi zaprzyjaźniać.
To wszystko właśnie czytane powinno być w tempie "slow"... by móc całkowicie zagłębić się w świat Gutowa i Zajezierzyc. By docenić każde słowo, które autorka nie bez powodu użyła, by zrozumieć każde zdanie, które składa się na naprawdę magiczną całość... niezmiernie ciekawą sagę od której nie sposób się oderwać.
Z takimi wrażeniami po powtórnym przeczytaniu tomu I wyruszyłam w kolejną podróż do Zajezierzyc i Gutowa... ale nie tylko.
W drugim tomie "Cukierni pod Amorem" razem z bohaterami książki odwiedzamy też Stany Zjednoczone, Płock i Warszawę. Obserwujemy losy bohaterów w trakcie bardzo ważnych wydarzeń dla narodu polskiego na przełomie XIX i XX wieku. Poznajemy nową rodzinę - Cieślaków- która jak się powoli dowiadujemy ma bardzo duże znaczenie dla przyszłych losów Zajezierskich.
Podziwiać możemy portrety pięknych, silnych i zdecydowanych kobiet, które ukazują nam tą silną kobiecą stronę rodu Zajezierskich. Możemy obserwować niesamowite historie miłosne, które przybliżają nam też dawną obyczajowość, ukazują starą prawdę, że miłość musi zwyciężać i ekscytować.
Czytając "Cukiernię pod Amorem. Cieślakowie" absolutnie nie możemy się nudzić, bowiem pojawia się coraz to więcej ciekawych bohaterów, a ich losy nakreślają nam historię rodu Zajezierskich, która w połączeniu z tomem pierwszy zaczyna tworzyć niezwykle ciekawą całość!
I jak pomyślę co czeka nas w tomie trzecim- to już mam ciarki na plecach i odliczam dni do jego premiery!
I tylko tutaj nie pasuje wyrażenie "slow" bo chciało by się rzec do wydawcy: szybciej, szybciej- my czekamy!!!!
Autorce wypada podziękować za te piękne książki, wyrazić podziw nad umiejętnościami stworzenia ich oraz oznajmić, że czekam na tom trzeci niecierpliwie.
A za obydwa tomy stawiam ogromną ******6******. I szalenie gorąco polecam wszystkim tym, którzy jeszcze z sagą nie mieli okazji się zapoznać! Żałujcie i pędem do księgarni zaopatrzcie się w nie. Nie pożałujecie! Choć wydaje mi się, że już niewiele jest osób, które do czytania "Cukierni" muszę namawiać. Moja rodzina też wsiąknęła... zatem naprawdę warto!

M. Gutowska-Adamczyk, "Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy.", wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2010, s. 472. 
M. Gutowska - Adamczyk, "Cukiernia pod Amorem. Cieślakowie", wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2010, s. 472.

18 komentarzy:

  1. Ha:)Tak myślałam, że dołączysz do fanów cukiernianych:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja myslę, że przed przeczytaniem tomu trzeciego przeczytam pierwsze dwa tomy jeszcze raz....
    Żeby się wczuć. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze do fanów się nie zaliczam, bo ta lektura przede mną, aczkolwiek liczę na wyśmienite godziny czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy tom przeczytany już jakiś czas temu, drugi czeka na półce, a kiedy pojawi się tom trzeci to... chyba sobie kupię całą trylogię, bo na razie mam pożyczone:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszą czytałam i mi się bardzo podobała, teraz czekam aż biblioteka kupi drugą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że i Ty dołączyłaś do grona fanów Cukierni :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę że muszę sie w końcu zabrać za Cukiernię :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Izuś-> no proszę, miałaś nosa:)

    Dabarai-> coś czuje, że i ja odświeżę sobie przynajmniej tom drugi- faktycznie łatwiej wejść wtedy w ten nastrój specyficzny:)

    Dario-> aż Ci zazdroszczę, że te godziny wyśmienite przed Tobą:)

    Anek7-> ja pierwszy tom miałam pożyczony, ale po kupieniu drugiego nie wytrzymałam i zakupiłam też pierwszy, o trzecim chyba nie muszę pisać, że na bank kupię:)

    Viocnia-> zatem trzymam kciuki, żeby stało się to jak najszybciej.

    Isabelle-> :D

    Dm1994-> nic dodać nic ująć:0

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie zaczęłam czytać i muszę powiedzieć, że klimat Cukierni bardzo mi odpowiada. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za świetną recenzję, sama powoli zbieram się, aby przeczytać tą serię! Chętnie podzielę się swoją opinią, jak już skończę lekturę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja dopiero będę czytać, ale jestem pewna, że miło spędzę te chwile ;).

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tym tempem 'slow' całkowicie się zgadzam. 'Cukiernia' zresztą swą ciepłotą sprawia, że aż chce się zatopić w lekturze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bursztynowa-> cieszę się zatem bardzo i czekam na szerszą relację:)

    W wolnej chwili-> witam u mnie:) czytaj, czytaj, nie pożałujesz:)

    Surinder-> jakoś dziwnie też jestem pewną:P :)
    Futbolowa-> i nabiera się apetytu nie tylko na słowa...:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm....a mnie jakos odrzucaało od tej książki. Chyba jednak się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż się buzia sama raduje czytając taką pochlebną opinię.
    Teraz wiem, że część 2 będzie tak samo rewelacyjna jak 1 :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No to ja też może po to sięgnę! Pozdrawiam -Ania z plain pleasures

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj tak "6" należy się bezdyskusyjnie. "Cukiernia pod Amorem" to książka którą można się zarazić i w mojej rodzinie powstał istny komitet kolejkowy czekający na moje egzemplarze ;). A ja wszystko pilnie notuję i nawet na chwilę nie spuszczam z Cukierni oka ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja dopiero mam zamiar sie zabrac za czytanie, ale widze, że wiele osób się zachwyca więc pewnie warto :)

    OdpowiedzUsuń