wtorek, 18 stycznia 2011

"Kręgi albo kolejność zdarzeń" Jan Antoni Homa


Książka nie należy absolutnie do książek "czytadeł" (choć nigdy nie ukrywałam, że czytadła lubię!). Skupić się na niej się trzeba w stu procentach, trzeba czytając ją smakować każde słowo, układające się w wyrafinowane zdania...Trzeba w książkę "wejść", żeby móc potem z niej "wyjść" z satysfakcją, ze zrozumieniem...
Akcja powieści toczy się w miejscowości o co najmniej dziwnej i tyleż mrocznej nazwie: Zabijany Krochmalne.
Bohaterowie to mieszkańcy tej arcy ciekawej miejscowości oraz (a właściwie w szczególności) ludzie, którzy do tej miejscowości z jakiś powodów zawędrowali. I tak poznajemy głównego bohatera Marcina- nauczyciela, który po pewnych niefortunnych wydarzeniach w swoim życiu, zaczyna pracę właśnie w zabijańskiej szkole. Chwile przed swoim dotarciem do Zabijan poznaje młodego dziennikarza-filozofa... Rafała, z którym łączy go jakaś nierozerwalna nić porozumienia oparta na... hm...zaobserwowanych dziwnych zachowaniach ludzi.
Zaś już w samych Zabijanach nasz bohater poznaje całą gamę ciekawych osobliwości. Ucznia Kubę- dziwne dziecko, które od razu przypada mu do gustu, panią Genowefę-gospodynię u której zamieszkuje, nauczyciela matematyki -Zenobiusza, który usiłuje dowiedzieć się dlaczego zginęła jego żona... no i Aurelię, która do Zabijan trafiła przez ucieczkę przed światem. Wszystkich tych bohaterów (i tych, których nie wymieniłam) coś łączy...ich losy się ze sobą splatają, przeplatają, są od siebie w jakiś sposób zależne. Niczym kręgi na wodzie...wypływają z siebie i ku sobie...
I mamy to wszystko opisane tak poetyckim językiem, że czytanie sprawia ogromną przyjemność, a zetknięcie magii z realnością nie wydaje się dziwne, lecz wręcz wskazane. I mimo, że może fabuła wydawać się momentami trochę dziwna, poplątana i niezrozumiała (czasem tak miałam) to i tak chcemy brnąć dalej w to co pan Jan Antoni Homa stworzył. A dodać muszę, że nie jest on stricte pisarzem, jest skrzypkiem a jak głosi opis na okładce "w obliczu nietrwałości dźwięku zainteresował się słowem. Pisanym.".
I bardzo dobrze mu to wyszło. Z każda stroną coraz lepiej. Oprócz dozy tajemniczości i magii samej historii autor porusza też wiele zagadnień etycznych- nad którymi zazwyczaj nie mamy czasu się zastanowić i traktujemy je jako codzienność. Czytając możemy sobie o nich przypomnieć i albo z autorem się zgodzić, albo nie.
Książkę oceniam na ****4****, bowiem czasem się w niej gubiłam...,ale wiem na pewno, że chętnie przeczytam kolejne powieści autora i wtedy będę mogła wypowiedzieć się czy autor przypadł mi do gustu czy nie.
Myślę, że warto po książkę sięgnąć i wyrobić sobie o niej własne zdanie...tylko pamiętajcie skupcie się na niej najmocniej jak możecie.

J. A. Homa, "Kręgi albo kolejność zdarzeń", Wydawnictwo SOL, Warszawa 2010, s. 365

12 komentarzy:

  1. myśłę, że po tym co napisałaś spodoba mi się ta książka zdecydowanie :)przyszłe stosiki rosną i rosną ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem w sumie czy to coś dla mnie...ale będę pamiętać tytuł..:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Noo, brzmi bardzo ciekawie, jak tylko będę miała okazję to przeczytam. I co za fenomenalny pomysł na nazwę miejscowości:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja za niedługo będę ją czytać :) Mam nadzieję, że moje wrażenia będą podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz o niej słyszę, ale będę ją mieć na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W takiej ilości książek, które mnie interesują lub czekają na półce nie wiem, kiedy bym po nią sięgnęła. Lecz, jak się trafi, to czemu nie. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak i co teraz zrobić? pasowałoby dodać do listy chce przeczytać po takiej recenzji, ale skoro ocena czwórkowa to na razie zapamiętam okładkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sabinko-> to ja się już Twojego odbioru nie mogę doczekać!

    Biedronka-> bo stosiki tak już mają, że rosnąć nie przestają:)

    Monika-> zapamiętać zawsze warto:)

    Marta-> prawda? rewelacyjna nazwa! naprawdę wpisana w klimat książki:)

    Isabella-> zatem i Twojej opinii wyczekuję! I mam nadzieję, że Twoje wrażenia będą jeszcze lepsze:)

    Kasandra-> zatem cieszę się, że u mnie o niej usłyszałaś:D

    Vampire-> skądś to znam...

    Tajemnica-> czwórka postawiona właśnie za to, że czasami się w niej gubiłam, trochę nie łapałam o co chodzi.. i nie to męczyło! ale jeśli oddałabym się jej czytaniu w stu procentach myślę, że byłoby jeszcze lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  9. na mnie już czeka na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Normalnie 'zetknięcie magii z rzeczywistością', by mnie raczej zniechęciło, ale cała Twoja recenzja brzmi mocno zachęcająco, więc pozytywnie nastawiam się wobec tej powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie mnie zachęciłaś tą recenzją ;). "Kręgi albo kolejność zdarzeń" dodam sobie do listy książek, które chcę przeczytać i prędzej czy później do niej dotrę ^^.

    OdpowiedzUsuń