poniedziałek, 24 stycznia 2011

"Czas w dom zaklęty" Katarzyna Enerlich


Zastanawiam się już od pewnego czasu jak wyrazić mój zachwyt nad tą książką. Bowiem od samego początku czytania ciągle mój zachwyt wzrastał. Urzekła mnie pani Katarzyna Enerlich swoim pisaniem, poruszyła i zachęciła do zgłębiania jej pozostałych książek.
Temat poruszony w tej książce wcale nie jest łatwy, miły i zabawny, raczej nie sprzyja łatwemu czytaniu, pochłanianiu książki i odpoczywaniu przy niej. A mimo to... odpoczęłam, zachwyciłam się, książkę wręcz miałam ochotę pochłonąć.
"Czas w dom zaklęty" to opowieść o wybaczaniu- o pokonywaniu siebie, o pokonywaniu bólu i cierpienia jakie inni nam wyrządzili... o radzeniu sobie z życiem, często zupełnie inaczej wyglądającym niż nasze o nim wyobrażenia.
Razem z główną bohaterką Rutą odkrywamy tajemnicę wybaczenia. Poznajemy jej los, dowiadujemy się komu i co ma wybaczyć i ... przechodzimy z nią wewnętrzną walkę. Bowiem w sytuacji Ruty wybaczenie wcale nie jest proste. Kobieta, która na łożu śmierci prosi o jej wybaczenie, zniszczyła Rucie właściwie prawie całe życie, pozbawiła jej rodziny, miłości,nadziei. Przez swoje prześladowania wyrządziła Rucie i jej bliskim ogromną krzywdę- której na pewno nie da się już naprawić? Ale czy da się ją wybaczyć?
Straszne to jak inni ludzie - z pozoru normalni- potrafią wpłynąć na nasze życie, jak z pozoru normalne miejsca mogą być nienormalne, toksyczne, jak nasz świat jest pełen hipokryzji. I skąd to wszystko wynika? Z nienawiści, z żalu, z zazdrości, samotności? Czym musi kierować się człowiek uprzykrzający życie innym ludziom, rujnujący im wyobrażenie o dobru płynącym z drugiego człowieka? Co sam musiał przeżyć, żeby kimś takim się stać?
Wiele pytań mnożyło się w mojej głowie w trakcie czytania. Na niektóre odpowiedziała mi książka, a na niektóre pytania odpowiedzi muszę poszukać w samej sobie. I może dlatego książka mnie tak zachwyciła? Lubię gdy książka zmusza mnie do myślenia, pozostawia we mnie jakiś ślad, inspiruje i zastanawia.... na pewno pozostawia we mnie jakiś ślad...
Taka jest niewątpliwie ta książka. "Czas w dom zaklęty" to książka niezwykła- oby takich książek było jak najwięcej.
Dodam jeszcze, że bardzo podobało mi się też wplątanie w opowieść sztuki, opisów miast, zwyczajów żydowskich oraz (co zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie) każdy rozdział tytuł ma zaczerpnięty z utworów Rainera Marii Rilkego - co dodaje wyjątkowej atmosfery do spisanych przez autorkę stron.
Przypadła mi także do gustu sama okładka.... nie sposób przejść obok niej obojętnie.

Przyznaję, z wielkim ukłonem dla autorki, całą ******6****** i szczerze, gorąco polecam! Ja na sto procent przeczytam jeszcze coś Pani Katarzyny.
Dodam jeszcze, że kompletnie nie rozumiem (na razie) porównywania jej do pani Kalicińskiej (tą pisarkę akurat też lubię) - książki ich są naprawdę inne..., każda z nich jest na swój sposób wyjątkowa, ale przez to też inna!

Zajrzyjcie jeszcze tutaj - jest to strona autorki zdjęć-ilustracji, które zamieszczone są w książce- co też na mnie zrobiło dobre wrażenie.

K. Enerlich, "Czas w dom zaklęty", Wydawnictwo MG, 2010, s. 205

15 komentarzy:

  1. Już od dawna mam ochotę na tę książkę, a po Twojej recenzji to już na pewno muszę ją skombinować :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak czekałam, czekałam, aż ktoś przeczyta i powie, że warto, bo przez te porównania do Kalicińskiej to mi się trochę odechciało. Ale jak dajesz 6, to Ci wierzę, że dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojjj jeśli są tam chociażby tytuły wierszy Rilkego to ja koniecznie muszę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękna okładka i ciekawa recenzja. Jak nic zapisuję na listę ;)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam nigdy o tej pisarce, ale Kalicińską niestety poznałam przez pryzmat jej pisarstwa i fanką zdecydowanie nie jestem.
    Mam nadzieję, że mi też przypadnie do gustu ta pozycja i odkryję kolejną literacką perełkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze słyszę o tej książce. Trochę zainteresowałaś, ale może nie do końca, bo popatrzyłam na ramkę "Następne w kolejce..." i tam zobaczyłam co najmniej dwie książki, które bardzo chcę przeczytać :D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wpisuję na listę, strasznie mnie zaciekawiła twoja recenzja...a o autorce nie słyszalam..

    OdpowiedzUsuń
  8. Isabelle-> cieszę się zatem, że Cię zmotywowałam:)

    Marta-> ja kompletnie tych porównań nie rozumiem... dla mnie tak jak napisałam wyżej książki są zupełnie inne.

    Tajemnico-> tytułu faktycznie zaczerpnięte z fragmentów wierszy. co dodaje smaczku książce.

    Kasandro-> cieszę się, że Ci się podoba:)

    Biedronka-> ilu ludzi tyle gustów:)

    Alino-> a które to Cię tak w mojej kolejce zainteresowały?:)

    Monika-> cieszę się, że mogłaś o autorce usłyszeć właśnie u mnie, coś czuję, że przypadłaby Ci do gustu ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  9. nawet nie słyszałam o tej książce, ale Twoja recenzja jest tak zachęcająca, ze się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  10. W mojej bibliotece też jest kilka powieści tej pisarki, nawet coś miałam kiedyś w ręku. Niestety nic jeszcze nie czytałam, muszę to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba skosztuję - dziś posiedzę w empiku :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. ooo jak "6" to biorę w ciemno :)
    Zaciekawiłaś mnie,książka wydaje się być bardzo ciekawa. Koniecznie muszę się za nią rozejrzeć :)
    pozdrawiam, miłego weekendu :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Miło mi bardzo... Gdy czytam takie słowa, to wierzę, że to co robię, nie jest daremne. Pozdrawiam ciepło i życzę książek, które zostawiają ślad po sobie.... Katarzyna Enerlich

    OdpowiedzUsuń
  14. Witamy serdecznie!

    i zachęcamy gorąco do publikowania swoich recenzji i innych newsów odnośnie naszych książek na tablicy wydawnictwa MG na Facebooku
    (http://www.facebook.com/WydawnictwoMG) :-)

    Wystarczy kliknąć zakładkę link i tam wkleić adres. Dodatkowo to świetna metoda zdobycia nowych czytelników bloga:-)

    Pozdrowienia
    Wydawnictwo MG


    P.S

    Powyższą recenzję już umieściliśmy na naszej stronie!

    OdpowiedzUsuń