piątek, 12 listopada 2010

Prywatny antykwariat półkowy...bo nocą rodzą się pomysły

Nocą rodzą się pomysły. Zwłaszcza nocą, gdy wypoczęty człowiek nie może  spać- bo za dużo chyba wypoczywał (?).
Nocą ową wpadłam na pomysł zdobycia nowych książek.
W związku z tym, że z kasą na książki raczej krucho... (och te Targi...!), w szafkach pełno i nie ma gdzie (totalnie) książek nowych ustawiać, postanowiłam .... przewietrzyć moje półki. Tzn. na portalu lubimyczytac.pl założyłam półkę : wymienię/sprzedam. I poustawiałam tam książki, do których wiem, że nie wrócę już. Co nie oznacza, że są złe. Po prostu nie mam zwyczaju wracać do lektury tej samej książki.
Zatem zapraszam Was na stronkę :
PRYWATNY ANTYKWARIAT PÓŁKOWY
 na razie pozycji tam niewiele, ale będę aktualizowała. 
Dodam tylko, że ceny książek będą naprawdę niewygórowane. Rozumie pasję/chęć posiadania książek połączoną z wiecznym brakiem funduszy na nie:) Chętnie też się "na coś wymienię".
Zapraszam gorąco- może komuś się coś spodoba!

13 komentarzy:

  1. Nauczycielko-> oglądaj, oglądaj:)

    Joanno-> właśnie odpisałam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja się przyjrzałam, ze szczerą chęcią ulżenia Ci (oj, nieważne, że w poniedziałek się okaże, że ja też jestem kompletnie spłukana :D), ale okazało się, że na razie nie. Może jak uaktualnisz listę :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobry pomysł, może sama kiedyś nad czymś takim pomyślę :)

    Jakbyś myślała o wymianie na biżuterię, ciuchy, płyty, książki i inne bibeloty - polecam forum wizaz.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  4. super pomysł ja pewnie w okolicach wiosny będę chciała zrobić podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super pomysł :) Ja zwykle nadwyżki wystawiam na allegro... Ale myślę, że wykorzystam Twój pomysł. Po co mają stać, jak można odsprzedać komuś taniej, albo się wymienić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli chodzi o wymiany, możesz spróbować na podaj.net (tylko raczej przez wymiany prywatne, a nie ogólne), zwłaszcza taka Griffin powinna szybko znaleźć amatora.

    OdpowiedzUsuń
  7. osobiście nie potrafię rozstać z żadną książką. nawet jak jest słaba i nudna to leży i zbiera kurz, a na sprzedanie czy oddanie nie umiem się zdobyć.
    wyjątek stanowią jedynie te co mi się trafią podwójne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny pomysł, od przedwczoraj mam konto na lubimy.czytać.
    żal, że nie wiedziałam o tej stronie wcześniej ^^ :)

    ja sama nie kupuję książek, bo nie lubię czytać czegoś po raz drugi, jednak mam dopiero (już!) 15 lat, w przyszłości pewnie na pewno znajdę coś takiego, ale póki co ...
    ale się zagmatwałam :)


    pomóż rozwijąć się mojemu blogowi :
    http://my-orange-island.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń