środa, 10 listopada 2010

"Dziewczyna z zapałkami" Anna Janko


Jednego jestem pewna. Pewna jestem, że wiersze pani Ani Janko uderzają w każdą wrażliwą strunę mej duszy. A proza?
Proza chyba nawet jeszcze bardziej. Bo zakochałam się w "Dziewczynie z Zapałkami" i aż mi szkoda, że czytać skończyłam. Szkoda mi też, że czytałam egzemplarz z biblioteki- bo tą książkę tak po prostu muszę mieć, gdzieś u siebie, na półce czekającą... Na co? Na to by choćby na nią spojrzeć, choćby przekartkować od nowa. Choćby od nowa poczuć z nią więź.
Pani Ania Janko oczarowała mnie swoim sposobem pisania. Oczarowała mnie tą piękną, głęboką książką, której nie sposób przeczytać nie wzruszając się.
"Dziewczyna z Zapałkami" to jakby pamiętnik, pisany przez 30 letnią bohaterkę- Hanię.
Pamiętnik, w którym bohaterka przedstawia nam swoje życie. Życie- w którym jakby nie żyje. Nie czuje go, nie wydaje jej się dla niej odpowiednie. Hania pisze o swoich decyzjach, których konsekwencje znosi, o swojej samotności, swoim rozdarciu, braku zrozumienia, ale też o swoich wyobrażeniach siebie i tego jak wyobrażać sobie siebie by chciała. Zmaga się ze swoim życiem, ze swoją kobiecością. Zastanawia się skąd "ta rola" dla niej, "dlaczego?" , "po co?", "jak?". I jak w tej jej przypisanej roli się odnaleźć?
I nie trzeba wcale czuć tak samo jak bohaterka, nie trzeba tak samo "mieć" by to rozumieć. Bo wszystkie wydarzenia opisywane na kartkach tego swoistego pamiętnika są codziennością każdej kobiety. Najpierw rodzimy się, rośniemy w określonym schemacie rodzinnym, potem "uwalniamy" się z niego, by przejść do tworzenia kolejnego schematu własnej rodziny, do małżeństwa, roli matki, roli synowej.... I jednym to łatwiej przychodzi, innym przychodzi to trudniej... Ale niemniej jest to nasza codzienność, może dlatego proza Anny Janko jest tak bliska kobietom? Mnie...
Bo mnie bliska jest bardzo....

I z takiej książki nie sposób nie wypisać cytatów....a mam ich całą masę:

"Niewola niedokończonych, źle przeprowadzonych rozmów, nie rozładowanych konfliktów, bolesnej, niesprawiedliwej wymiany zdań. Pułapki międzyludzkich sytuacji. W domu. W pracy. W sklepie. Na ulicy. To podpałka dla bezsennych nocy, żar i trucizna. Wewnętrzny zgiełk..."

"Jak trzeba poganiać życie, żeby łaskawie żyło! Zabieramy to życie na spacer, aby się przewietrzyło. Karmimy je, żeby nie osłabło. Kładziemy do łóżka, by się wyspało, albo kochamy się z kochankiem, aby życie dotknęło w sobie czegoś, owej tajemniczej energii, która je uskrzydli i rozpali! Na chwilę. 
A na co dzień ciągniemy je za sobą, jak dziecko worek z kapciami...."

"Miłość ma naturę falową. Przychodzi i odchodzi. Wybucha i gaśnie. Wprawia w euforię lub w gniew. Zamienia świat w niebo albo w piekło. Ten rytm odmierza nasze życie; nie umiemy i nie chcemy się z tego wyrwać. (...) Niech więc i miłość raz jest, raz nie jest. Byleby zawsze wracała."

"Książki to nie są czyjeś rzeczy, to są świadectwa rozumu. Książki, które czytasz, pozwalają zajrzeć Ci do głowy i zobaczyć myśli, uczucia, intencje, potrzeby emocjonalne. Jeśli coś czytasz namiętnie, to znaczy, że tym właśnie jesteś. Jesteś autorem swoich lektur i one zawsze Cię zdradzą !!!"

"Kobiety kobietom potrafią wiele bólu zadać. Bez narzędzi, bez krzyku, jednym słowem, gestem, twarzą, nawet palcami. (...) kobiety kobietom potrafią życie zamienić w koszmar. "


"Potrzebuję adresata, aby być. Bo naprawdę mocno być- można być tylko wobec kogoś. (...) To inni nadają nam kształt. To dla innych trzymamy formę. Dlatego samotność bywa tak zabójcza. Dlatego ludzie trwają w złych związkach tak długo, jak się da (...)"


Oj najchętniej bym całą książkę przepisała. I za to między innymi stawiam książce ******6******. Takiej książki mi teraz trzeba było!

A. Janko "Dziewczyna z zapałkami", wyd. Nowy Świat, Warszawa 2007, s. 264

20 komentarzy:

  1. Również uwielbiam tę książkę. Miło było sobie o niej przypomniec. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę sobie sprawić... może na świąteczny prezent? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już kiedyś ktoś o niej pisał z takim zachwytem, od tamtego czasu widnieje na mojej liście, ale kiedy przeczytam. Tego nie wiadomo. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To kolejna bardzo pozytywna recenzja tej książki jaką czytam:) I jak tu nie chcieć je kupić i się w niej zatopić?!:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Też się zbieram do jakiejś książki Anny Janko. Czytam jej felietony w Zwierciadle i jej bloga- ujmuje mnie swoją wrażliwością ,a jeszcze Twoja recenzja tym bardziej mnie zachęciła do sięgnięcia po "Dziewczynkę..."

    OdpowiedzUsuń
  6. Mag-> ja właśnie odkrywam bloga pani Ani i zachwycona jestem:) a w "Zwierciadle" wierna jej byłam:) myślę, że "Dziewczyna.." może Ci się spodobać...

    Paula-> no jak? no po prostu się nie bronić- kupic/wypożyczyć i się zatapiać:)

    Vampire-> grunt, że zamierzasz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Isabele-> czemu nie..?:) okładkę ma taką zimową przecież:)

    Iza-> cieszę się,że mam z kim dzielić zachwyt:)

    OdpowiedzUsuń
  8. niestety w internetowym empiku niedostępna :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. hmm, chyba w końcu czas się zdecydować - kupić i przeczytać ;-) Chciałam już dawno to zrobić, ba nawet stałam już w kolejce do kasy z "Dziewczyną z zapałkami" pod pachą, ale zrezygnowałam, kupiłam wtedy Freuda. Może więc teraz?

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz "Dziewczynę" przeczytałam dawno temu. I od tamtej pory wróciłam do niej już raz. Ale czuję, że znowu bym chciała...

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kaś, ja bym się nigdy w życiu nie domyśliła, że zachwycisz się tą książką :P:P:P Hihi, mnie też ona urzekła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nabrałam ochoty :) Koniecznie sięgnę i podzielę się wrażeniami.

    OdpowiedzUsuń
  14. Isabele-> może poszukaj w jakiejś bibliotece, ja swój egzemplarz mam właśnie z biblioteki

    Elwika-> myślę, że mogę polecić:)

    Claudette-> ja też czuję, że jest to jedna z niewielu książek do której po jakimś czasie chciałabym powrócić- a rzadko czytam coś drugi raz. A co do spotkania to moja droga- drugi raz Ci nie odpuszczę!:)

    Skarletko-> kochana why? why? why? czyż za toporna jestem?:) zatem tym bardziej się cieszę, że Cię jeszcze zaskakuję:) :P

    Kala-> zatem czekam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. jutro biegnę na biblioteczne łowy, o ile mi przejdzie przeziębienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Isabelle->zatem owocnych łowów i zdrowiej!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dopisuję na moją listę :) Piękna okładka.

    OdpowiedzUsuń
  18. nie omieszkam zapytać w bibliotekach ^^ :)
    pozdr. :)
    http://my-orange-island.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. udało mi się ją kupić... w twardej oprawie za 14,9 :D

    OdpowiedzUsuń