czwartek, 21 października 2010

Targowe spotkanie:)

Moi KOCHANI:)
Razem ze Skarletką (tak, tak, nie mogę tu o Tobie nie wspomnieć!) wpadłyśmy na pewien pomysł.
Pomysł spotkania.
Zaczęło się od pomysłu spotkania się we dwie, na Targach Książki, na które obie się wybieramy!
Jednak żeby dzień "Targowy" był jeszcze bardziej wyjątkowy to nie może zabraknąć towarzystwa i ...kawy (tudzież innych przyjemności barowo-kawiarnianych).
Zatem powstała idea zorganizowania spotkania blogowiczów. W Krakowie właśnie! W sobotę 06.11. Gdzie dokładnie i o której ? Hm...to jeszcze ustalę, może Wy mi coś podpowiecie itp.
Powołuję siebie na organizatora, Skarletkę na pomocnicę-tarczę :)A Was wszystkich zapraszam serdecznie!
I proszę o wyrażenie chęci uczestniczenia w takowym spotkaniu:) Bowiem jeśli się ktos zgłosi to my chętnie ze Skarletką sie z nim w sobotę spotkamy. Myślę, że miło poznać osoby, których blogi się czyta. Ja nie gryzę, Skarletka ponoć też ;) i myślę, że może być miło:)
Zatem czekam na odpowiedzi w komentarzach lub na email.
Pozdrawiam Was totalnie uśmiechnięta- bo dziś był świetny dzień i wszystko udało się nadzwyczaj dobrze:) Aż miło czasem zrobić coś dla kogoś (więcej na drugim blogu) ;)

45 komentarzy:

  1. Świetny pomysł, szkoda ,że Kraków mam daleko :)
    Fajne są takie spotkania, kiedyś spotkałam się z koleżanką forumową i do dziś się przyjaźnimy i spotykamy choć nie mamy znowu tak blisko, nasze dzieci tez się przyjaźnią :)
    Życzę udanego spotkania w wielkim gronie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja będę, chyba że wybuchnie bomba atomowa :D. I czekam na dokładniejsze instrukcje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomimo, że do Krakowa mam stosunkowo niedaleko (chyba coś około 160 km), to nie wybieram się w tym terminie tam. Przyczyn wiele, nie będę się tłumaczyć. Ale życzę udanego spotkania! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, musi ten Kraków leżeć aż tak daaaleko? Bawcie się dobrze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To fajny pomysł, a na targi się na pewno wybieram. Ale... (wierzę, że nie gryziecie!) chyba czułabym się przy Was strasznie młoda i nieopierzona, bo liczę sobie lat ledwie piętnaście ;) A do tego na pewno pojadę z młodszą siostrą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sabinko-> oj, szkoda, szkoda:( mam nadzieję, że ja też poznam wiele ciekawych osób;)

    Alino-> to jak coś ustalę to dam znać, ale może masz jakiś pomysł na miejsce?:) Ja myślałam o "Zaraz wracam" na Kazimierzu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Matyldo-> dziękujemy:) sie nie tłumacz:)

    Poczytajko-> no to zachęcam!!!!!!!!!!

    Ultramaryno-> halo, halo wiek nie gra roli!!!!! ja tam lubię czytać to co piszesz:) zatem nie bój się przyjdź!:)

    Clevera-> oj no, oj:( postaramy się zatem bawić dobrze i będziemy o Tobie pamiętały:)

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdroszczę i strasznie żałuję, że choć miałam wejściówkę to nie mogłam z niej skorzystać :( ale odbiję sobie na warszawskich targach (mimo że dopiero w maju). Bawcie się dobrze i szkoda, ze nie mogę poznać Was osobiście...

    OdpowiedzUsuń
  9. Może się pojawię :) Jeszcze dajcie znać, jak ustalicie godzinę i miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  10. Do Ultramaryny! Ty i Twoje 15 lat, ech, kiedy to było... ;) Dziewczyno, jestem starsza od Ciebie o sporo, sporo lat. Ale zajrzałam na Twój blog, uśmiechnęłam się z ulgą i stwierdzam, że jednak te młodsze pokolenia nie do końca zostały wyzute z inteligencji. Są na tym świecie nastolatki, które myślą i pięknie się wyrażają! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ultramaryno - ja sobie wypraszam, co to jest to marne 10 lat różnicy w odniesieniu do wieczności :P? Sugerujesz,że jesteśmy dla Ciebie za stare :)))))? Na blogach się dogadujemy, więc w "realu" tym bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej ale wspaniały pomysł!!! Szkoda,że na ten dzień mam już zaplanowany wyjazd:( Życzę udanego spotkania i koniecznie proszę zdać tu relację ...ze zdjęciami!!!;) A może kolejne spotkanie w Łodzi?:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Studia, studia, studia - w tym roku odpuszczam:( Żałuję bo ja akurat mam jedynie 60 km w prawo, pieszo można przejść.:) Wy bawcie się dobrze, za tych co piszą kolokwia!

    OdpowiedzUsuń
  14. :) a ja tylko się uśmiechnę i pożyczę udanego spotkania, a czy sobota to nie 6.11? chyba, że mój kalendarz szwankuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mozesz cos dla mnie zrobić? Tam na stoisku Axel Springer bedzie moja kolezanka Agnieszka (Szyszka), gdyby się okazało, ze będziecie tam i zobaczysz kobietę z takim imieniem na plakietce, możesz ją pozdrowić od Kasi z Irlandii. A to sie zdziwi!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jej, cofam, nie Axel tylko Europress, stoisko Europresu i Szyszka (taki nick) ale Agnieszka ma na imię

    OdpowiedzUsuń
  17. Może i się pojawię, jednak jak wspomniała Ultramaryna - czułybyście się źle w moim towarzystwie - mam 14 lat, także co ja z Wami będę dyskutować, jeszcze za mało doświadczona jestem ; D.
    Book-Love.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie generalnie niewiele wolno, ale może jakby mi się udało wyrwać do tego Krakowa, to aaaach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kaś, ja mam całkiem niedaleko (właściwie dwa przystanki tramwajem na Targi), więc całkiem możliwe, że się pojawię.

    Niestety nie mogę zagwarantować, gdyż listopad w mej rodzinie zapowiada się stricte szpitalnym miesiącem. Ale może akurat znajdę chwilę by się oderwać od tej przygnębiającej rzeczywistości.

    Niestety atmosfera Targów (przede wszystkim napierający tłum) oraz ich lokalizacja nie zachęcają do spotkań - może więc jakaś przytulna knajpka?

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja bym zaproponowała Czajownię, ale tam jest mało miejsca, a nas może się okazać dużo.

    OdpowiedzUsuń
  21. Liczne wyjazdy jesienne niestety nie umożliwią mi spotkania z wami. Mimo, że wczoraj pocztą "przyszły" do mnie darmowe zaproszenia na "Targi". "Los Kurczakos" a może się uda... POzdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie bym się spotkała, ale zazwyczaj jak coś planuję to mi nie wychodzi, więc nie planuję ;P Będę na razie czekać na dalsze instrukcje i się zobaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Będę! :) Tylko ustalcie co i jak.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też mam coraz większę ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Edith-> żebyś wiedziała, że szkoda! mnie bardzo szkoda, że Cię osobiście nie poznam ...jeszcze! :)

    Kolmanko-> no w sumie w Łodzi jeszcze nie byłam:) a relacja mam nadzieję będzie! sie postaram!:)

    Pieprzu-> oj olej studia:) w końcu to też o książki chodzi:)

    Aneto-> a dziękuję za zwrócenie uwagi na moja gafę! mnie to zawsze nie po drodze z cyferkami :) i dziękujemy:)

    Kasiu-> non problemo:)

    Karus-> już my coś z Skarletką pisałyśmy o wiekowych granicach! nie ma ich!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Karuś-> zatem przybywaj!!!!!!

    Claudette-> własnie myślałam o jakiejś knajpce/kawiarni na Kazimierzu lub w Rynku, może masz jakiś pomysł. Godzino to jeszcze ustalę, ale tak jakoś po targach między 12, a 19 :) no i mam nadzieję, że będziesz!!!!!! postaramy się Cię rozweselić:)

    The Book-> toć to grzech z biletu wstępu nie skorzystać:) !!!! zatem liczę, że się nawrócisz i przyjedziesz:)

    Isabelle-> nie planuj, po prostu napisz, że będziesz:) a instrukcje wkrótce, jak się zorganizuję:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Futbolowa-> YUPI!!!!!!:) cieszę się ogromnie:)

    Poczytajko-> no zatem musisz się poddać pierwotnemu pragnieniu spotkania z nami:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kaś, jak tylko mi się uda, to do was dołączę z miłą chęcią :). Nareszcie będzie z kim pogadać o książkach ;D.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Targi to zbyt duża pokusa jak dla mnie, ale przyjechałabym tylko po to, żeby się spotkać ;) więc jak uzbieram fundusze to postaram się pojawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Karuś-> cieszę się:) dokładnie, przecież to między innymi o książki chodzi i rozmowę o nich:) jak się uda to może się będziemy cyklicznie spotykać:)

    Isabelle-> ja liczę na to że będziesz! zbieraj fundusze, ja też zbieram- mimo, że z kasą ostatnio średnio, ale... coś tam nazbieram, a zresztą idę na Targi aby pobyć w tej atmosferze, porozmawiać z autorami itp...:) nie tylko kupować:) pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Powinnam się chyba nauczyć teleportować, byłoby mi łatwiej w życiu :D.
    A tak naprawdę, do Krakowa mi niestety trochę nie po drodze, ale liczę na liczne relacje na blogach, chociaż w taki sposób będę mogła w nich uczestniczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam wejściówkę na 4 dni, ale jeszcze nie wiem czy te 4 dni wykorzystam - szukam noclegu, bo do Krakowa mam strasznie drogie bilety. Jeśli nie, to wybiorę się w sobotę, lub niedzielę. Chętnie się spotkam z Wami jeśli znajdę nocleg i będę tam bawiła przez te 4 dni :) Na chwilę obecną deklaruję chęć spotkania. mój mail na wszelki wypadek kalakiryakala@interia.pl :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. A takie pytanie mam - czy któraś z Was planuje przybyć do Krakowa na dłużej niż jeden dzień? Bo ja myślę o noclegu :D albo nawet kilku... Znajoma znalazła nawet hostel gdzie cena 210 zł za pokój w centrum Krakowa po podzieleniu na 6 osób wychodzi po 35 zł na osobę :) Zainteresowane proszę o wiadomość na maila... Pozdrawiam i czekam na kolejne wieści :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeśli chodzi o knajpkę gdzie zmieści się więcej osób, to ostatnio byłam ze znajomymi w Spokoju na Brackiej, nie jest tam może jakoś luksusowo, ale mają dobrą latte i moccę, dużo miejsca i możliwość rezerwacji stolików. Gdyby nas było nieco mniej to wówczas mamy większy wybór, czy to w okolicach Rynku (Czekolada, Botanika, Migrena, czy nawet Prowincja), czy na Kazimierzu.

    OdpowiedzUsuń
  35. A jesteście pewne, że chcecie w sobotę, a nie np. w niedzielę ? :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo chętnie przyjechałabym na takie spotkanie, szkoda tylko, że żeby dojechać do Krakowa muszę przejechać przez pół Polski. :( Trudno. Życzę Wam miłego spotkania, bawcie się dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. a ja musze przejechac całą Polskę:(((((((

    OdpowiedzUsuń
  38. Hej :-) Może i ja do Was dołączę?? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  39. ja nie przyjadę, bo za daleko mieszkam;dd
    http://sliwkowaczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Są jakieś ustalenia odnośnie miejsca i czasu? :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ach, jaki fajny pomysł! Szkoda, że mnie nie będzie, ja to w ogóle jestem una dziewica wszelkich targów książek, pierwszy raz jeszcze przede mną, ale może w przyszłości. Bawcie się dobrze dziewczyny i czekam na relacje :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Właśnie - może gdzieś na rynku? Jakie miejsce, które łatwo rozpoznać... Bo ja słabo orientuję się w terenie Krakowa - może pod księgarnią Znaku na Sławkowskiej? albo pod AGH ? No nie mam pojęcia... Na pewno sama nie trafię na Centralną :P nie wiem co, gdzie, jak i skąd tam jedzie :P

    Wpadłam na taki pomysł - żebyśmy miały plakietki z Prószyńskiego przypięte do kurtek albo szalików :) Dużo osób z tego co widziałam je ma - na pewno większość. Co Wy na to?

    OdpowiedzUsuń
  43. Albo książka w ręce - ja pewnie będę miała ze sobą jakąś do podpisu :P

    OdpowiedzUsuń