wtorek, 19 października 2010

"Kuźnia na rozdrożu" Ewa Siarkiewicz


Gdy kupowałam książkę "Kuźnia na Rozdrożu" miałam jakiś określony obraz tej książki. To znaczy wiedziałam, że jest to czytadło dla kobiet, że to spokojna książka o miłości, zmianach w życiu, itp... Ale jakoś przypasowałam ją sobie do książek typu "Dom nad Rozlewiskiem"(który akurat uwielbiam,). Myślałam, że to kolejna książka o tym, że bohaterkę zaczyna uwierać jej dotychczasowe życie i postanawia je zmienić- wyjeżdżając na wieś np. do jakiejś Kuźni:), szukając nowego miejsca, nowych celów w życiu. Hm....
Zatem spróbujcie sobie wyobrazić jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że to co czytam dosyć mocno odbiega od mojego wyobrażenia na temat książki.
To co czytałam może nie do końca odbiegało od moich wyobrażeń, bowiem główną bohaterką jest dwudziestoparolatka (bliska 30tki), która w swoim małżeństwie czuje się niespełniona, nieszczęśliwa i wypalona. Dziwne to bowiem z mężem jest o ośmiu lat, jej życie wygląda jak sielanka - ma ciekawą prace, mieszkanie, dobrze zarabiającego męża, kochane przyjaciółki i przecudowną siostrę.
Ale...., ale  brakuje jej uczuć- uczuć od męża i do męża. Nie potrafi być szczęśliwa, czuje się dodatkiem do robiącego karierę męża (który w miedzy czasie awansuje i układa życie naszej bohaterce nie pytając ją o zdanie), z jednej strony jest racjonalistką, a z drugiej strony ciągle marzy i chce czegoś innego, Tylko nie potrafi się na to czego chce otworzyć, przemóc i rzucić to co jej nie odpowiada.
Do pewnego czasu, w końcu się przełamuje i....wszystko z jednej strony runie, a z drugiej strony się odbuduje.
No i tyle.
Przewidywalne, banalne, jakieś takie dziwne. Nie jakoś bardzo złe, ale też mnie nie wzruszyło, nie wywołało jakiś poruszających emocji, no może czasem zezłościło- bo taka niezdecydowana ta bohaterka. Bo takie frazesowe zdania, takie cienkie dialogi, takie niby ciekawe sytuacje-a nie rozwinięte, niedokończone...
I do teraz jeszcze zastanawiam się dlaczego taki tytuł? "Kuźnia na rozdrożu"? I gdzie ta magia? Bo książka reklamowana jako książka pełna magii, czarów...a tu parę przepisów na magiczne eliksiry, krótki wątek wróżki Eleonory i sny...hm...,które ponoć pomogły bohaterce zmienić swoje życie.
Oj nie dla mnie ta książka. Nie jest zła, ale jakoś czegoś więcej oczekiwałam. Nawet  tak jak pisałam na początku nie przeszkadzałaby mi schemat zmian życia- w sensie odnalezienia nowego miejsca na ziemi, swojego miejsca, choćby miała to być chata wróżki. A tu się rozczarowałam, bo zmiana owszem jest, owszem jest zwrócenie uwagi na parę trapiących nasze społeczeństwo problemów (ksiądz-ojciec, odrzucenie ze strony rodziny, przemoc w rodzinie, uzależnienie od internetu,itp.), ale są to tylko takie małe neoniki które się gdzieś zapalają, ale zaraz gasną przytłoczone dylematami bohaterki.
Książce stawiam ***3*** i głęboko się zastanowię przed kupieniem drugiej jej części (bo ponoć wyszła). Chociaż coś mnie kusi, żeby ją kupić i przekonać się czy bohaterka się zmieniła, może ta druga część bardziej by mi się spodobała????????

E. Siarkiewicz "Kuźnia na Rozdrożu", wyd. Świat Książki, Warszawa 2008, s. 365

13 komentarzy:

  1. Nie kupuj! Najwyżej pożycz, a za zaoszczędzone pieniądze kup sobie coś co naprawdę chcesz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przekartkowalam ksiazke, ziewnelam, odlozylam i nie bede do niej wracac.

    OdpowiedzUsuń
  3. hmmm ..
    i co tu zrobić? kupic nie kupić ??? 3 to trochę mało na zakup :(
    może kiedyś trafię w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę książkę już jakiś czas na półce. Kupiłam ja ze 2 lata, temu bo była w dużej przecenie na ŚK.

    OdpowiedzUsuń
  5. Paula-> w sumie masz rację, tyle innych książek w które warto zainwestować:)

    Dabarai-> mówi samo za się...

    Sabinko-> no jak dla mnie 3 to dosyć mało , drugi raz bym jej na bank nie kupiła. a w bibliotece zapoluj, może choć tobie się spodoba;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolmanko-> mam nadzieję, że tobie się spodoba, ja ją też po przecenie kupiłam. Ależ jestem ciekawa Twojej opinii o niej, czytaj i pisz! please:)

    OdpowiedzUsuń
  7. No kurcze a mi się ta książka podobała. Trafiła na dobry czas kiedy tego typu książki wchodzą dobrze i właśnie ta odrobina pazura, nie do końca przewidywalne zachowania bohaterki mnie wciągnęły. Drugą część też przeczytałam i się nie rozczarowałam.
    Ale jak pierwszą oceniłaś na 3 to rzeczywiście zamiast kupować wypożycz sobie kolejną część.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się, że lepiej wypożyczyć, skoro nawet nie masz przekonania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. na pewno nie przeczytam, bo to kompletnie nie moje klimaty

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba jestem z innej planety...Mi ta książka bardzo sie spodobała, połknęłam niemal w jeden wiewczór. A jej dalszy ciąg pt. Kuźnia głupców jest też super.polecam szczerze każdej babce i jej facetowi, żeby się czegoś nauczył!

    OdpowiedzUsuń
  11. mi ta ksiazka tez bardzo sie podobala naprawde nie molgam sie oderwac::)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książkę poleciła mi koleżanka. Niestety to nie moje klimaty, z trudem dotrwałam do końca, treść banalna i nie wzbudziła we mnie, oprócz znudzenia, właściwie żadnych emocji:(

    OdpowiedzUsuń