poniedziałek, 11 października 2010

"Kanalia" Paweł Pollak


"Kanalia" to sprawnie prowadzony kryminał, który porywa, ciekawi i daje zaskakujące rozwiązanie.
"Kanalia" to nie tylko kryminał, ale też po części studium ludzkiej, zranionej psychiki.
"Kanalia" to książka, która mnie pozytywnie zaskoczyła.
Początkowo znużona miałam ją już odstawić, ale się nie poddałam i naprawdę warto było.
Lubię czytać kryminały- oczywiście w rozsądnych dawkach. A kryminałów psychologicznych odmówić sobie nigdy nie umiem.Tak było i tym razem, choć powiem szczerze spodziewałam się kompletnie innych rezultatów.

W jednym z wielkich polskich miast zostają zamordowane trzy osoby, niby nic ich nie łączy, ale....
Zaczyna się śledztwo, które ujawnia coraz to ciekawsze motywy, a w końcu doprowadza do "odnalezienia" sprawcy. I powiedzmy, że na tym pierwsza część książki się kończy.
Druga część książki zaczyna się procesem mającym na celu skazanie mordercy...i tu dzieje się coś nieprzewidzianego- o czym sami musicie przeczytać.
Mnie trochę w książce denerwował policjant Lepka (taki za ciamajdowaty jak na policjanta), ale końcówka książki jakoś mnie do niego przekonała. Co mi się jeszcze nasuwa? Hm...przede wszystkim rewelacyjne poczucie humoru autora, które wyziera z wielu stron. Nie raz, gdy czytałam zdarzyło mi się zaśmiać w głos lub choć przynajmniej uśmiechnąć.
Ciekawe są też dialogi- wydają się bardzo realne, nie wymuszane, zabawne. Tak jakbyśmy stali obok mówiących i przysłuchiwali się ich rozmowie.
Dzięki tym dialogom i ciekawej narracji możemy poznać każdego bohatera, możemy próbować odgadywać kto jest mordercą (choć mnie to się udało naprawdę na samym końcu), możemy wejść w książkę i poczuć jakbyśmy wszystko obserwowali na żywo.
Autor rewelacyjnie oddał realia policyjnego śledztwa, dzięki temu dowiedziałam się choć trochę o sposobie prowadzenia kryminalnych spraw... a wszystko to napisane tak wiarygodnie, że wierze, że tak jest naprawdę.
Dla tych którzy lubią kryminały i dla tych, którzy lubią je mniej- polecam! Choćby po to, żeby dowiedzieć się skąd tytuł "Kanalia".
Stawiam *****5***** i chętnie sięgnę po inne kryminały z "Czarnej Serii" Wydawnictwa Jacek Santorski.

P. Pollak "Kanalia" wyd. JSantorski&Co Agencja Wydawnicza.  Warszawa 2006, s.253.

14 komentarzy:

  1. Ciekawi nie tytuł i okładką, jednak nie lubię, gdy kryminał przynudza swoimi wątkami. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie w ogóle ciężko przekonać do kryminałów, a jak jeszcze zdarza się, że czasem nużą, to raczej nie zaryzykuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Vampire-> początek dla mnie lekko był nużący, ale potem się całkiem fajnie rozkręciło więc spróbuj przeczytać:)

    Futbolowa-> a ja i tak polecam CI:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam kryminały ale stałam się wybredna. Nużący początek nieco zniechęca;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Polskie kryminały czytam zbyt rzadko - postaram się nie przegapić tej książki zatem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pieprzu-> wiesz może on tylko mnie jakoś tak znużył???:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Maioffko-> ja w sumie polskich kryminałów można rzec- w ogóle nie czytuję- ten to chbya był pierwszy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już kiedyś zwróciłam uwagę na okładkę. Ja należę raczej do tych, którzy kryminały lubią "mniej", ale ten mnie jakoś zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za tę pochlebną recenzję. Cieszę się, że podkreśliła Pani ową drugą, poza kryminalną, warstwę.

    OdpowiedzUsuń
  10. zachęciłaś bardzo, nawet sobie kupie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ultramaryno-> myślę, że to całkiem ciekawa pozycja, kryminał0ale z jakimś takim klimatem...

    Paweł Pollak-> to ja się cieszę, że książkę przeczytałam:) a druga warstwa? no jak nie zwrócić na nią uwagi, przecież prawie cała druga część książki sie na niej opiera:) pozdrawiam:)

    Beato-> zatem kupuj i napisz czy Ci się spodobało:)

    Sara-> warto:)

    OdpowiedzUsuń
  12. grafomańskie to strasznie, a do tego pisarzyna szukający komentarzy o swoich wypocinach i udzielający sie na forach - żenada

    OdpowiedzUsuń
  13. Największą żenadą jest anonimowe opluwanie ludzi.
    Skąd to sie bierze w naszej rodzimej sieci? Taka czysta,ludzka podłość? Komentarz anonimowy - ze strachu pewnie.
    Czy autor powinien być ponad dyskusje ze swoimi czytelnikami? Nie powinno go interesować co przeciętny zjadacz chleba myśli o jego pisaniu? W końcu pisze, żeby być czytanym. Wg niektórych pisarz ma wartośc wtedy, gdy tworzy w bólu samotności, wypijając litry absyntu i waląc głowa o ścianę.

    OdpowiedzUsuń