wtorek, 6 lipca 2010

"Zapach malin" Marika Krajniewska


Książką jestem zachwycona, poruszona, wzruszona, wstrząśnięta i w książce zadurzona.....
Dawno mi się tak książka nie podobała. Pochłonęłam ją dosłownie, każde słowo przeczytane smakowało wyśmienicie i jak to z czymś smakowitym bywa miało się apetyt na więcej.Zapach malin tylko potęgował doznania.....
Ale książka nie jest łatwa, nie jest sympatyczna, nie jest błaha i ulotna. Jej treść dźwięczy mi w głowie jeszcze dziś, jeszcze dziś przeżywam każdy wątek.
Wątków w książce jest trochę. Bo najpierw dostajemy do ręki książkę, w której myślimy, że poznajemy młodą dziewczynę po wypadku,dziewczynę przykutą do łóżka,której świat był zupełnie inny niż ten, który ją czeka, zobaczymy jak reaguje na swe nieszczęście, jaka była i jaka jest.
Potem pojawiają się kolejne postacie: Sebastian - chłopak, który pomaga głównej bohaterce dojść do siebie, który swą cierpliwością potrafiłby chyba góry przenieść,
pielęgniarka- która przeżywa koszmar w życiu, ale podnosi się i pokazuje nam, że dobro istnieje i to nawet w niemożliwym do wyobrażenia sobie przez zwykłego człowieka wymiarze.
No i wątek poboczny- a może i nie poboczny- wątek dziennika prababki głównej bohaterki. Dziennika, który jest jakby lekarstwem i zarazem trucizną dla niej. Gdy przytaczane były słowa z dziennika miałam niezmierne wrażenie jakbym czytała fragmenty "Jeźdźca miedzianego" P. Simons. Ale to tylko zbieżność, podobna historia.... ten sam dramat.....
No i zakończenie, którego nie zdradzę (zresztą niewiele chcę zdradzić) poruszyło mną ogromnie! Nie było błahe, ckliwe- takie naturalne i odpowiednie raczej według mnie.
W książce stajemy twarzą w twarz z prawdą, że najważniejsza jest miłość, że gdy ona nas przepełnia, to nawet najtrudniejsze chwile można przetrwać. Tylko musimy ją w sobie znaleźć.

Rewelacyjnie na temat książki napisał Janusz L. Wiśniewski "Krajniewska w swojej opowieści przeplata odległą przeszłość z teraźniejszością, którą widzimy za oknem. Docieramy do ostatniej strony tej poruszającej książki i czujemy, że jedna rzecz jest niezmienna i najważniejsza: miłość"
(opis na okładce) 


Książkę oceniam na wielgachną ******6****** i POLECAM!!!!!!!
Cieszę się ogromnie, że spotkałam się z tą książką, cieszę się też, że stało się to akurat teraz, przed moją operacją. Nie porównuję siebie do bohaterki- bo to zupełnie inne światy, ale dzięki bohaterce i wszystkim słowom wyczytanym z tej książki może będę silniejsza przed, w trakcie i po....
DZIĘKUJĘ ogromnie Skarletce za użyczenie tej książki- Skarletka ciągle mi udowadnia, że są dobrzy ludzie na świecie i dla takich ludzi warto żyć!

Żegnam się też z Wami na chwilę- bo ja tu jeszcze wrócę!!!!!:)
Dziękuję wszystkim za komentarze- nawet nie wiecie jakiego powera dają:) Dziękuję za ciepłe słowa i proszę trzymajcie kciuki za mnie- a jak się wszystko uda to wrócę za jakiś czas (mam nadzieję, że niedługi). Miłych wakacji życzę i piszcie dużo, żebym miała co czytać jak wrócę.

12 komentarzy:

  1. Będę bardzo mocno trzymać za Ciebie kciuki:) Powodzenia:*

    OdpowiedzUsuń
  2. No i chyba to jest kolejna książka którą muszę przeczytać.
    Trzmam kciuki, wracaj szybko!!! Powodzenia i duża buźka!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasia ja za Ciebie bardzo bardzo trzymam kciuki i wierzę że szybciutko znowu wrócisz do czytania. wysyłam masę dobrych fluidów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Proszę, proszę - kolejna pochlebna recenzja :) A lista moich przyszłych zakupów się rozrasta...

    OdpowiedzUsuń
  5. Posyłam moc pozytywnych fluidów. Będzie dobrze! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. DZIEWCZYNY OGROMNIE, ALE TO OGROMNIE WAM DZIĘKUJĘ ZA TE CIEPŁE SŁOWA- NAPRAWDĘ DODAJĄ MI OTUCHY:) no i postaram się jak najszybciej coś tu napisać:) bo jeszcze Was nie opuściłam na sto procent, a już tęsknię:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wracaj do nas szybko cała i zdrowa :) Wszystko będzie dobrze, dobrze,dobrze,dobrze,dobrze,dobrze,dobrze,dobrze,dobrze,dobrze :) :) :)
    Książkę mam już od dawna na liście, chyba czas po nią w końcu sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
  8. Owocowo u ciebie ostatnio. Powodzenia.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka zapowiada się naprawdę ciekawie i będę musiała ją gdzieś dorwać.
    Ja dokładam swoje kciuki, życzę powodzenia i czekam na szybko powrót! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. saro bo to letnie czytanie:)

    OdpowiedzUsuń