środa, 16 czerwca 2010

KONKURS ! Pier(w)si w Polsce

Jakiś czas temu pisałam na tym blogu o pięknym albumie "Pier(w)si w Polsce", albumie, którym byłam zachwycona- ze względu już na samą ideę, a gdy zobaczyłam go jeszcze na własne oczy to już w ogóle mój zachwyt sięgnął zenitu.
Los tak chciał, że dzięki uprzejmej pani, która się ze mną skontaktowała- zostałam ambasadorką akcji charytatywnej "Pier(w)si w Polsce" - właśnie promującej tematykę albumu. Wspieraną przez markę PHILIPS.

Ideą akcji jest zwrócenie uwagi na problem raka piersi w inny niż ogólnie przyjęty sposób -  to znaczy nie straszenie chorobą, lecz ukazanie piękna, by nauczyć się je chronić. I właśnie z myślą o tym powstał ten przepiękny album, w którym znane osoby (aktorki, piosenkarki, dziennikarki, itp.) pozwoliły sfotografować swoje piersi w naprawdę piękny, subtelny sposób, by ukazać innym kobietom, że właśnie to piękno każda z nas ma i powinna o nie dbać.
                                     Powyżej jedno ze zdjęć znajdujących się w albumie.
Oprócz walorów estetycznych, publikacja zawiera istotne elementy edukacyjne, jak np.kwestie profilaktyki, leczenia oraz psychologicznych aspektów zachorowania na nowotwór. Publikacja także zawiera niezbędne adresy oraz słowniczek podstawowych pojęć. Mnie osobiście bardzo podobają się też wywiady przeprowadzone z bohaterkami zdjęć.
Co ciekawe i godne poparcia profity ze sprzedaży albumów zostaną  przekazane na wspieranie profilaktyki antynowotworowej.

Ja całą akcję popieram i dzięki temu, że zostałam akcji ambasadorką mogę zorganizować na swoim blogu KONKURS, w którym do wygrania są właśnie dwa albumy "Pier(w)si w Polsce" 
Konkurs trwa od 16.06 do 23.06 czyli rozpoczyna się dziś, a kończy w przyszłą środę. Postaram się jak najszybciej też zamieścić wyniki.
A co trzeba zrobić, żeby móc wygrać album? Otóż przede wszystkim opisać  w jaki sposób zachęciłyby bliskie Wam  kobiety do profilaktycznych badań piersi. Opiszcie również w kilku słowach, dlaczego profilaktyka jest tak ważna. Może samym Wam się to zdarzyło, może namawiałyście do tego swoich bliskich, a może macie jakiś oryginalny pomysł, sposób???Bowiem niestety według statystyk każdego roku ponad 10 tysięcy polskich kobiet dowiaduje się, że ma raka piersi. Prawie połowa z nich umiera. Rak piersi jest najczęstszym nowotworem złośliwym u kobiet i najczęstszą przyczyną śmierci z powodu nowotworu. Mimo że
ponad połowa zachorowań dotyczy kobiet po 45 roku życia, chorują także kobiety bardzo młode, po 30, a nawet po 20 roku życia. Co piąty przypadek nowotworu w Polsce to właśnie rak piersi. Kobiety przywiązują zbyt małą wagę do badań profilaktycznych.
Dla dwóch najciekawszych wypowiedzi mam wyżej opisany album o wartości 71,99 zł.
Jak każdy konkurs i ten ma regulamin, nie ustalany przeze mnie,ale uważam, że całkiem jasny i sprawiedliwy:) poczytajcie : regulamin 

Do tego dodam jeszcze, że konkurs i cała akcja powiązana jest też z facebookiem, można tam jeszcze więcej na ten temat się dowiedzieć. 
Bardzo serdecznie zachęcam do udziału w konkursie i pozdrawiam wszystkich :)

9 komentarzy:

  1. to może ja się zgłoszę(poprzedni komentarz mi wcięło)
    Moja Mama akurat bada się regularnie. Ale gdyby tego nie robiła to powiedziałabym Jej ikażdej bliskiej mi kobiecie, że za bardzo Ją kocham i cenię Jej czas ze mnąi chcę dzielić go z Nią jak najdłużej, aby zmarnować te chwili i skrócić to przez zaniedbanie czy głupie lenistwo. Bo przecież i tak życie jest za krókie, po co je skracać samemu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem bardzo fajnym i przyjemnym i nie obciążonym mianem - muszę się badać - pomysłem jest współpraca z kochanym mężczyzną. Wydaje mi się, że większość facetów, tak jak mój osobisty uwielbia piersi swoich kobiet. A działania wyrażające uwielbienie tej części kobiecego ciała mogą odbywać się pod hasłem PRZYJEMNE Z POŻYTECZNYM.
    Uważam że mój małżonek o wiele lepiej zna moje piersi niż ja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł nie jest mój, ani też nie jest mojej mamy, ale to właśnie Ona wdrożyła go w życie, a zaczerpnęła z książki "Podaj dalej" :) Moja mama pracuje w służbie zdrowia więc wiadomo, że jest bardziej "wyczulona" na badanie profilaktyczne i tak pewnego dnia przyszła do domu, powiedziała tego dnia o tej godzinie idziemy na badania, idziesz TY, ja, Babcia, Ona i Ona i tak poszłyśmy w piątkę, bo przecież wiadomo, że razem raźniej i nawet nie było protestów :) Bo wcześniej, gdy były ustalona data badania, później pytanie: jak wyniki? i odpowiedź - a nie miałam czasu, a nie chciało mi się, a pójdę następnym razem... Taki sposób został wykorzystany przez Monikę, ona też zabrała swoją mamę, babcię i koleżanki i tak to idzie w świat na zasadzie "podaj dalej". Przyjemne z pożytecznym! Przyjemne - bo babskie ploty zawsze są fajne, pożyteczne - bo badać się TRZEBA! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Długo myślałam, co napisać... i generalnie nadal nie wiem, gdyż uważam, że badania profilaktyczne to coś, do czego nie trzeba nikogo przekonywać. Dlaczego? Bo to nic nie boli, a pozwala spać spokojnie. Nie tylko osobie zainteresowanej, ale też jej bliskim.

    Dlatego uderzę z innej beczki. Jedną z podstawowych różnic miedzy kobietą a mężczyzną jest ta widoczna na pierwszy rzut oka: piersi. Atrybut kobiecości. Odpowiednio wyeksponowany niesamowicie podnosi poczucie wartości i samoocenę. To do piersi tulimy mężczyzn, lecz także dzieci. Jedno z moich najwcześniejszych wspomnień z dzieciństwa to sytuacja, kiedy mama przytula mnie do siebie, a ja czuję się po prostu bezpiecznie - jak już nigdy potem. To także moment, na który czekam: kiedy własne dziecko będę mogła własną piersią karmić.

    Po co więc są badania profilaktyczne? Żeby nie stracić tych wszystkich momentów, przepełnionych czułością i miłością. Bo i po co z nich rezygnować, skoro wystarczy regularnie się badać i zapobiegać w porę?

    OdpowiedzUsuń
  5. Do czego tu przekonywać? Trzeba schować swój strach, swoje wstydy czy uprzedzenia do kieszeni i zbadać się profilaktycznie, bo opowiadanie bajek pt."Mnie to nie spotka" lub "U mnie w rodzinie tego nie było, więc ja jestem bezpieczna" nic nie daję. Nigdy nie ma się 100% pewność czy dany problem nie dotyczy właśnie mnie, ciebie czy jej.
    I wszystkie te, dla których życie jest fascynującą przygodą. Życie to możliwość spełniania marzeń, planów, ambicji oraz same poznawanie jego odkrywanie sprawia, że jest takie fascynujące. Nie trzeba przekonywać, ale jedynie lekko nakierować, bo odpowiedzialna kobieta będzie chronić swoje atrybuty a przede wszystkim swoje życie. Swoje zdrowie i szczęśliwe lata spędzone bez walki z chorobą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja sobie długo myślałam, że to mnie nie spotka, nie spotka żadnej z bliskich mi kobiet. Ostatnio dowiedziałam się, że moja od jakiegoś czasu bardzo dobra koleżanka miałam właśnie guza piersi. A jest taka młoda. I dała radę. Wygrała. Dalej się czasem boi, że mogą być nawroty, ale jest ok. Od niej się nauczyłam, że można cieszyć się życiem mimo problemów, że nawet taka choroba daje siłę jeśli chce się żyć. Dzięki temu wiem, że takie badania są potrzebne. Ona namawia każdą poznana koleżankę, pilnuje żebyśmy o sobie pamiętały. :)

    Z drugiej też strony powtórzę za poprzedniczkami. To właśnie piersi odróżniają (no prawie najbardziej ;)) kobiety od mężczyzn, to dzięki nim czujemy się tak cudownie i ja przynajmniej jestem ze swoich dumna. Piersi są nam niezbędne do życia. Musimy o nie dbać! :)

    U mnie już od gimnazjum chyba w szkole zawsze byłyśmy zabierane na kontrolę piersi, uczyłyśmy się także samokontroli. Warto też własnym mężczyznom powiedzieć o takiej możliwości, kiedyś czytałam artykuł o tym, że można łączyć przyjemne z pożytecznym i mężczyźni mogą pomóc. Bardzo można ich tym uszczęśliwić z korzyścią dla siebie. :)

    Wiadomo przecież, że lepiej zapobiegać niż leczyć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem...
    Jestem Mamą...
    Jestem karmiącą Mamą...
    Cóż może być cudowniejszego, niż mały człowieczek (w moim przypadku Marek), który na widok Mamy przełyka ślinkę, a tuląc się wkłada ręce pod bluzkę i dotyka szukając ciepła i miłości...
    Cóż może być cudowniejszego niż wspomnienie córci, która drepcząc na krótkich nóżkach woła na widok Mamy wracającej z pracy "Moje Dzydze idą!"
    Jestem Żoną...
    Jestem kochającą Żoną...
    I mam nadzieję, że równie mocno kochaną...
    Żadnej z kobiet nie muszę przekonywać, jak ważne są w życiu Żony (i męża również) piersi, które po prostu SĄ :-)))
    I jak tu bez nich żyć?
    I jak można dopuścić, aby z powodu niedbałości o nie umrzeć!!!
    Czyż podałam zbyt mało powodów, dla których należy się badać?
    Ja dla KAŻDEGO z tych powodów mogłabym badać się codziennie, a nawet co godzinę.
    Bo dla miłości zrobisz wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zamiast wstydu używam rozumu,
    bo rozum wstydowi nakazuje iść precz.
    Nie muszę wyróżniać się spośród tłumu.
    I zdrowe piersi na zawsze mieć.

    Moje piersi sama badam,
    jak to robić nauczył mnie lekarz.
    Czasem pomaga mi mąż,
    Delikatnie dotyka i mówi,
    że kocha mnie wciąż.

    Warto o tym pamiętać
    i regularnie się badać,
    żeby nie było za późno.
    Pamiętaj, to dobra rada!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tez, ja też!
    Dlaczego powinnysmy się badać? POnieważ jesteśmy jedynymi, najwspanialszymi kobietami na ziemi i gdyby nas zabrakło, świat był by szary i smutny, a poza tym, badanie jest krótkie, bezbolesne a dzieki temu da nam pewnośc, że nie musimy się martiwc o jutro! Jeeli nie chcemy rego zrobić dla siebie, zróbmyu to dla tych co nas kochają, bo jakżeby sie im zyło bez nas!
    A więc: Przebadacie się? PRZEBADAMY!!!

    OdpowiedzUsuń