czwartek, 17 czerwca 2010

"Ciężar milczenia" Heather Gudenkauf


Zachwycona jestem książka, a właściwie nie tyle książką co historią. Bo książka owszem dobra, nawet bardzo dobra, ale przyczyniła się do tego opisywana w niej historia, ale czyż nie o to chodzi, czyż nie jest to jedno i to samo, przecież książka= historia. Jakaś. Raz lepsza, raz gorsza, raz lepiej ujęta, raz gorzej, ale ciagle jest to przecież jakaś historia...
Tą książką jak pisałam wyżej jestem zachwycona, pochłonęłam ją wręcz. Nie nudziłam się czytając, nie mogłam się wręcz oderwać, miałam wrażenie jakbym była w toku wydarzeń i każde odłożenie książki było powodowane tylko i wyłącznie potrzebą robienia tego co muszę. Czyli praca ... dom ... praca...spanie,...chociaż spanie na rzecz książki ogromnie ucierpiało.
Książka jest thrillerem psychologicznym, poruszającym bardzo trudne tematy takie jak: przemoc w rodzinie- fizyczna i psychiczna, alkoholizm i osamotnienie ludzi sobie bliskich.
Pewnego sierpniowego poranka znikają ze swoich domów dwie 7 letnie dziewczynki. Nierozłączne przyjaciółki. Pierwsza dziewczynka - Calli- po tragicznym wydarzeniu, którego była świadkiem w wieku czterech lat, przestała mówić. Z tym problemem boryka się cała jej rodzina i każdy zupełnie inaczej go postrzega. Calli nie mówi, lecz zaprzyjaźnia się z Petrą- drugą zaginioną dziewczynką, która z kolei pochodzi z idealnego domu, wzbudza we wszystkich sympatię  nawet czytając o niej zaczynamy ją lubić. Rewelacyjnie też opiekuję się Calli, jest dla niej wręcz jej "własnym głosem".
Gdy rodzice dziewczynek odkrywają, że ich nie ma zaczynają się poszukiwania dziewczynek. Poszukiwania, które rzucają nam światło nie tylko na sam fakt zaginięcia dzieci, ale też na ich rodziny, przyjaciół....
W trakcie opisu poszukiwań dowiadujemy się wiele o bohaterach książki, poznajemy ich historie i to jak sami je postrzegają, bowiem w tej książce narracja prowadzona jest z różnych punktów widzenia...wchodzimy jakby do głowy każdego bohatera- to on do nas mówi. Mnie się to osobiście bardzo w książkach podoba. W tej książce zwłaszcza. Brakowało mi tylko narracji ze strony ojca Calli. Ale może to był taki specjalny zabieg?
Co do rozwiązania, finału książki - ciekawy... oczywiście też poruszający bardzo ciężki temat- wykorzystania seksualnego.., ale więcej zdradzić nie mogę...

Książkę oceniam na ******6******, dziękuje Skarletce za użyczenie jej (czytam szybko następne i wszystkie odeślę przed lipcem) i polecam gorąco...na takie letnie popołudnie...bo czyta się szybko a jak się ma jeszcze wolny czas, to już w ogóle mega szybko można przeczytać. Warto!
I jeszcze Wam napiszę, że uwielbiam książki wydawnictwa MIRA:) bardzo przyjemnie się je czyta.

12 komentarzy:

  1. Kiedyś widziałam ją na stronie empiku, ale ominęłam, chyba jednak warto poświęcić jej czas:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na tą książkę, odkąd tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach w Empiku, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. I zrobię to najszybciej, jak będę mogła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aj,ta książka kusi fascynującą okładką i historią i recenzjami na blogach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już od jakiegoś czasu mam na swojej liście :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Kaś, to bardzo się cieszę, że Ci się podobało. Przyznaję rację: mnie też brakowało narracji ze strony ojca Calli - chętnie bym go posłuchała, chociaż to mało sympatyczna postać.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie z tym wypożyczaniem sobie książek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Saro-> myślę, że warto:)
    Alino-> to życzę miłej lektury:) myślę, że Ci się spodoba:)
    Tucho-> prawda? nie można się jej oprzeć, zresztą czemuż by się opierać:)
    Vampire-> to czytaj, czytaj i pisz czy Ci się podobała:)
    Skarletko-> no do przyjemnych rzeczywiście nie należał, ale cały czas tak myślałam jak to wszystko wygląda z jego perspektywy, czemu taki a nie inny był, gdyby była narracja z jego strony mogłabym może sobie na te pytania odpowiedzieć.
    Madziulo-> ano fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. o! Nie słyszałam o niej wcześniej, ale po 1. zafascynowała mnie okładka (okładki to moja słabość) a po 2. recenzja sprawiła, że jestem jak najbardziej na tak i chętnie ją przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się ;) Muszę ją znaleźć w mojej bibliotece.Zapraszam do mnie ;D [www.ksiazki-meme.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  10. Beato-> miło:)
    Dominiko-> do okładek to ja też mam słabość, gdy wcześniej nie słyszałam o książce zawsze najpierw zauraczam się okładką, co nie zawsze daje pozytywne czytelnicze efekty, ale co tam... a tą książkę ogromnie warto przeczytać wiec polecam:)
    Meme-> polecam książkę i oglądam Twojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  11. przez ta recenzje ta ksiazka laduje u mnie na liscie ` koniecznie przeczytac` ; ]
    (sorry nie mam polskich znakow .. )
    pozdrawiam . ; ]

    OdpowiedzUsuń