sobota, 20 lutego 2010

"Znowu razem" Josie Lloyd, Emlyn Rees


I oto książka, która była inspiracją. Od razu jednak muszę napisać, iż inspiracją nie była ze względu na swą treść. Jakieś osiem lat temu przeczytałam jej pierwszą część, która wtedy, owszem, spodobała mi się nieziemsko- ale wtedy byłam jeszcze nastolatką (ach...) i miałam inny punkt widzenia, jak i siedzenia. Teraz jako mężatka- ciągle młoda, wręcz młodziutka :) czytając drugą jej część się nie zachwyciłam, lecz nie można też powiedzieć, żebym się rozczarowała.
Książka ta jest bardzo przyjemna, lekka ( w każdym słowa znaczeniu ) i pozytywnie nastawiająca do świata. Mówi oczywiście o miłości, ale też i w większym stopniu o przyjaźni. Już sama zapowiedź na okładce jest dosyć zachęcająca "Przyjaciele. Nie można bez nich żyć , ale z nimi- nie można wytrzymać".
I właśnie książka opowiada o grupce przyjaciół, których losy są nierozerwalnie splecione, kontakty są częste, a życie pokręcone, jak życie każdego człowieka.
Narracja prowadzona jest z różnych punktów widzenia tzn. autorzy narratorami zrobili po trochu każdego bohatera i tak właśnie widzimy różne sytuację ( często dosyć komiczne) z punktu widzenia kobiety, mężczyzny, osoby w sytuację zaangażowanej i nie...
Rodzi to dosyć zabawną fabułę, nie pozbawioną jednak sensu. Bo sens jest i wcale się go doszukiwać bardzo nie trzeba. Każdy z nas widzi świat swoimi oczami, każdy go postrzega tak jak chce i nasze wyobrażenia o ludziach oraz zdarzeniach mogą u innych budzić zupełnie inne odczucia i reakcje. Zatem książkę mimo wszystko polecam, a w skali ocen daje jej ***3*** Nie za wiele, ale mimo to warto poczytać np. w tramwaju...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz